• Szantaż

    Jak zwykle, mój syn rozrabiaka ma wezwanie do szkoły! Już nie mam do niego sił! Skaranie boskie! Jak nie wagarowanie, to znowu złe oceny i zagrożenie brakiem promocji do następnej klasy. Chyba przejawia się brak ojcowskiej ręki i stanowczego wychowania. Ja, jako samotna matka nie mam serca mu odmówić wielu rzeczy… W końcu, to moje jedyne dziecko. Chcę dla niego jak najlepiej. Troszczę się o to, aby niczego mu nigdy nie brakowało. Ciężko pracuję niemalże na dwa etaty, by móc się utrzymać, zapłacić rachunki, zrobić zakupy i oczywiście dać skromną sumę dziecku na jego prywatne, drobne wydatki. Pomimo tego znajduję czas, by zająć się domem. Zawsze moja latorośl ma wyprasowane,…

  • Niesamowity wieczór kawalerski

    W końcu nadszedł dzień którego tak długo wyczekiwałem, dzień mojego wieczoru kawalerskiego. Cała Nasza stara licealna paczka postanowiła zorganizować szaloną imprezę, której nie zapomnę do końca życia. Sam nie wiem jak tego dokonali, ale zarezerwowali cały night club w Katowicach do którego wejściówki trzeba było zamawiać nawet kilka tygodni przed imprezą. Chociażby z tego powodu byłem już szalenie zadowolony, jednak to co zdarzyło się potem przebiło moje najskrytsze oczekiwania.   O godzinie dwudziestej trzydzieści pięć wszyscy zebraliśmy się w klubie by zacząć zabawę. Wiadomo jak to bywa na początku, jest cholernie sztywno, każdy próbuje udawać rozluźnionego, jednak niewielu osobom się to udaje. Mimo tego, chwilę po godzinie dwudziestej pierwszej zabawa…

  • Skarcona

    Od dawna podejrzewałem, że coś jest nie tak… W zasadzie byłem pewny ze Arleta kogoś ma. Skąd moja pewność? Najpierw dostrzegłem, że zaczęła jakoś mocniej o siebie dbać. Jeszcze bardziej się zdziwiłem, gdy zobaczyłem w jej szufladzie seksowną bieliznę, zamiast tych worków na ziemniaki,  które dla mnie przyodziewała. Potem zaczęło mi się wydawać, że pilnuje swój telefon i faktycznie. W końcu doszło do tego, iż spała z nim pod poduszką. Gdy wchodziłem do pokoju, kiedy to intensywnie klikała niby to z koleżanką na gg, w mgnieniu oka okienka znikały…. Namówić ją na seks od dawna miałem problem, jeśli już do czegoś dochodziło miałem wrażenie, że  Arleta wzrokiem wbitym w sufit…

  • Nieznajoma z kuszetki

    To miała być kolejna nudna podróż. Chociaż lubię podróżować pociągiem, zwłaszcza w nocy, tym razem nie miałem zupełnie ochoty na kolejne szkolenie w Krakowie. Kiedy wszedłem do przedziału był prawie pełny. Najgorsze w podróży kuszetką są wczesno-wieczorne godziny kiedy to jeszcze nie chce się spać ale łóżka są już rozłożone i właściwie nie pozostaje nic innego jak leżenie.   Rozejrzałem się po przedziale, aby zorientować się kogo będę miał za towarzyszy podróży. Dolne miejsca zajmowały starsze panie, które prawdopodobnie wracały z jakiegoś pogrzebu (mówiły o tym ich czarne stroje), ja zajmowałem jedno ze środkowych łóżek, drugie okupowała kobieta w wieku około 35-40 lat a nad nią leżał jej mąż. Miejsce nade mną…

  • Tajemnicza Karolina

    Karolina była dziewczyną z gatunku milczących. Najwyraźniej nieśmiała, zawsze trzymała się na uboczu. Chadzała z naszą paczką czasem na imprezy, jednak za każdym razem zajmowała miejsce w kącie, robiąc co w swojej mocy, by nikt nie zwrócił na nią uwagi. Nie mogę powiedzieć, czy ją lubiłem, bo tak naprawdę wcale jej nie znałem. Zamienienie z nią więcej niż dwóch-trzech zdań należało do sporych wyzwań. Zawsze wydawała się pogodna, jednak delikatny uśmiech na jej twarzy, który przez cały czas jej towarzyszył, być może był tylko przykrywką dla wewnętrznego smutku, który skrupulatnie skrywała przed światem. Pamiętam, że kiedy ją poznałem wydała mi się zupełnie nieatrakcyjna – kolejna szara myszka, która nigdy nie…

  • Rozkoszna kąpiel

    Z zazdrością spoglądała jak gładzi ją po policzku, by za moment zatopić w niej swoje usta. Z taką namiętnością i szaleństwem, kilka krótkich chwil i już smakowali rozkoszy. Czuła, że w tej chwili od płynęłaby przy lekkim jego muśnięciu, niestety dziś nie miał nawet „kto” zagrzać jej pustego łóżka. Całe szczęście rozbudzające wyobraźnie sceny skończyły się wraz z „the end” na ekranie.   Wzięła swoją ulubioną, bawełnianą koszulkę nocną z nadrukiem zakochanych krówek i  poszła do łazienki. Długa, gorąca kąpiel miała być jej namiastką rozkoszy tego wieczoru. Tak jak zawsze nie oparła się sprawdzeniu przy lustrze wszystkich walorów swojego wyglądu, a raczej sprawdzeniu, czy nadal wygląda „w miarę” kusząco na…

  • Nocne łowy w „Quo vadisie”

    Warszawskie ulice są takie jasne w sobotnie noce – szum, gwar, krzyki, pohukiwanie, płacz i szepty… Mieszanina ludzi, klubów i samochodów. W tym wszystkim wyłaniał się On – wysoki, przystojny, silny, blady i tak cholernie pewny siebie…   Dawid zawsze wiedział, czego chce – jego plan działania był zawsze taki sam: klub, taniec, trzy głębsze, a potem błędny wzrok po parkiecie i nocne łowy. On doskonale wie, jak powinien wyglądać „dobry towar” – smukła sylwetka, długie nogi i ten… pazur! Nigdy nie lubił potulnych pudli. Potem znowu kilka kolejek i soczysty finał w jego mieszkaniu przy Targowej… Tym razem także się nie zawiódł – obserwował ją ponad pół godziny i…

  • Autobus

    Jest poniedziałek rano i słyszę głośny, jakże cholernie denerwujący dźwięk budzika. Z ledwością zwlekam się z łóżka i powolnym krokiem podążam w stronę łazienki, by się umyć i ogolić. Po tylu dniach słodkiego lenistwa na urlopie zarosłem jak dziad, aż sam się przeraziłem, gdy spojrzałem w lustro. Zimną wodą ochlapałem twarz, aby się trochę przebudzić… Na samą myśl, że znów zacznie się monotonna praca, wstawanie wcześnie rano, późne powroty do pustego domu wszystkiego mi się odechciewa!Standardowe śniadanie- kanapka z żółtym serem i szynką a do tego gorąca, mocna, czarna kawa. Zawsze stawia mnie na nogi. Ostatni łyk i trzeba wychodzić na przystanek. Jesień- ech, jak ja nienawidzę tej pory roku!…

  • Siostra mojego kolegi

    Kiedy zapukał do drzwi otworzyła młodziutka dziewczyna o kruczoczarnych włosach i ciemnych oczach. – Cześć, Robert jestem, byłem tu mówiony z twoim…bratem? – Tak, wejdź, Jarek mówił mi, że przyjedziesz. Magda jestem. Niestety, mój braciszek spóźnił się jak zwykle na pociąg i będzie dopiero jutro rano, dzwonił do ciebie? – A skąd, cholera…żebym wiedział to też bym jutro przyjechał, bo przecież dopiero po południu mamy wyjazd, ale mieliśmy troszkę pogadać i przygotować się „kondycyjnie” na tak długą podróż. – Ależ nie ma problemu, uprzedził mnie, że będziesz. Powiedział, że mam o ciebie zadbać jak najlepiej.   Tu Magda zmierzyła go wzrokiem i miał wrażenie, że w jej spojrzeniu było coś…