• Spotkanie biznesowe

    W biurze zebrało się kilkanaście osób, było więc dość ciasno i gorąco, zwłaszcza że z uwagi na zimową porę włączono ogrzewanie. Szef miał przemówić krótko do zebranych, a następnie rozdać materiały i koordynować dyskusję. 2-3 godziny i będzie po wszystkim – pomyślała Mariola. Pracowała w firmie od kilku tygodni, ale wciąż nie czuła się dość pewnie. Ucząc się pośpiesznie niezbędnej wiedzy, postanowiła wykorzystać broń kobiecą i wyglądać jak najbardziej seksownie, jak to możliwe – w ten sposób mogła unikać odpowiedzialności przynajmniej w związku z zadaniami zlecanymi przez samego szefa. Wystarczało, że patrzyła mu słodko w oczy i miała na sobie efektowny komplecik, a już jej wszystko odpuszczał. Za to sroga…

  • Grupowe odkupienie

    Zapraszam ponownie Mam nadzieje że i ta historia , przypadnie wam do gustu  Jak każde małżeństwo mieliśmy mały kryzys, miało to miejsce z 6 lat temu po moich dwudziestych dziewiątych urodzinach, spokojnych w sensie szaleństw erotycznych. Na tyle, że miesiące mijały, a my uprawialiśmy tylko tradycyjny seks jak przystało małżeństwu… Unikaliśmy zaproszeń, clubów i okazji do miłej zabawy. Gdy pytałam czy coś się stało albo o co chodzi.. Zawsze odpowiadał – nie mam czasu, mam dużo pracy…Nie drążyłam dalej, by nie pogarszać atmosfery… Od czasu do czasu, wpadała moja przyjaciółka Monika /pisałam o niej we wcześniejszych historiach/ myśląc, że jak nas misiek zobaczy razem to się dołączy, nic z tego. Byłam…

  • Sauna club

    WITAM PONOWNIE Kolejna historia, którą chciałabym wam przedstawić w naszej długoletniej zabawie w większym gronie miała miejsce w swingers clubie w naszym mieście. Byliśmy częstymi klientami w lokalu naszej znajomej lecz tamtego razu poszliśmy zabawić się inaczej:-) mianowicie.. Mąż wpadł na pomysł po jednej z jego szalonych intryg byśmy poszli tam osobno, miałam się zachowywać jak singielka . A on miał mnie pilnować i obserwować:-) Spodobał mi się jego pomysł, miałam wolną rękę.Wybraliśmy niedzielę ze względu mniejszego ruchu, Robert wszedł do clubu pół godziny wcześniej podczas ja gdy weszłam spięta i podniecona jak nigdy. Mąż siedział w ręczniku w sali telewizyjnej, w gronie dwóch facetów, jeden z nich był godny…

  • Dwa na dwa

    Dzień zarówno dla Iwony jak i dla Radka był niezwykle ekscytujący, choć jeszcze nie dobiegł końca… Oboje małżonków zachowywało się nico inaczej niż zwykle, jakoś unikając dłuższych rozmów i pytań w stylu „jak minął dzień.” Cóż ani jedno, ani drugie nie chciało wpaść wymyślając nudne historie o słonecznych kąpielach. Szybkie powiadomienie Radka o wieczornym zaproszeniu spotkało się z równie szybkim przyjęciem do informacji i aprobatą.  Wieczór był w sumie już, a do kolacji zostało zostało półtora godziny. Tak więc oboje skorzystali z szybkiego prysznica, przygotowując się w oczekiwaniu na Jarka i Dagmarę. Tuż przed 21-wszą ktoś zapukał do drzwi, to była Daga. Przyszła po swoich gości, informując ich że kolację…

  • Nowy Pan

    Poznali się na internetowym czacie jednego z portali „branżowych”. Oboje z doświadczeniem. Ona uległa. On dominujący. Doskonały układ, który musiał się udać, dając obojgu ogromną satysfakcję. Niby banalnie, a jednak iskrom spod klawiatury nie było końca.   Po dwóch miesiącach intensywnej gry przez internet On postanowił się spotkać. Ona musiała na to przystać… Nie mogła przyznać, że od dawna na ten moment czekała.   Wyznaczył termin i miejsce spotkania. Piątkowy wieczór na dworcu kolejowym w małym miasteczku bardzo daleko od jej domu. Zabawa się zaczęła.  Już sam wybór miejsca, miał być dla niej lekcją pokory i posłuszeństwa, a także dowodem bezgranicznego zaufania. W końcu tylko prawdziwa grzeczna suka umawia się…

  • Szalona rodzinka

    Zapraszam na kolejną przygodę z naszego życia intymnego:-) Będąc nad polskim morzem postanowiliśmy poopalać się nago, ponieważ wczasy bez naturyzmu to wczasy stracone Ciężko było, ale po dwóch dniach dowiedzieliśmy się gdzie można na dziko się zrelaksować. I faktycznie miejsce było nawet, nawet. Otoczone zaroślami i wydmami, krzątało się kilka osób w podeszłym wieku. Szliśmy między rozłożonymi kocami szukając fajnego miejsca, które by nam odpowiadało. Sporych rozmiarów dolinka jakby wcześniej przygotowana , obsypana wkoło piachem to było to coś dla nas, mogliśmy się swobodnie zabawiać Smarowaliśmy się z mężem kremami,  gdy ku nam zbliżała się trójka ludzi, mężczyzna i dwie kobiety, jedna była w wieku faceta koło czterdziestki, drugą po…

  • Ruda dziwka

    Od kilku miesięcy sprzedawała swoje ciało na rogu. Wbrew stereotypowym gadkom, nie było tam żadnej latarni ani nic. Ściana jednej kamienicy stykała się z fragmentem starego muru i częściowo ze ścianą drugiej kamienicy. Wymienione obwarowania tworzyły zaciszne miejsce kojarzące się trochę ze starymi polskimi filmami, w których zawsze jest jesień i zawsze ludzie kupują chryzantemy.   Ze swojego okna miałem doskonały widok na ten właśnie obszar powierzchni i jeszcze na sporą część ulicy. Kilka metrów od jej stałego „parkingu”, nowa miała lokum, magazyn, pakamerę czy jak tam się to zwie. W tym lokum spotykała się z klientami. Dzień w dzień kręciła się w tych okolicach jakby mimochodem. Im bliżej wieczoru,…

  • Goście, goście…

    Od ładnych kilku lat nie organizowaliśmy żadnej domówki, w zasadzie od czasu gdy kupiliśmy nasz upragniony domek na wsi. Powód był prosty: nasze nowe gniazdko wymagało sporo remontu, ale cały trud był warty zachodu. W końcu mieliśmy swój upragniony zakątek, wykończony tak jak chcieliśmy i należało to uczcić. Tym bardziej że Andrzej i Kinga mieli przyjechać do Polski na kilka dni. Andrzej i Kinga byli naszymi dobrymi, starymi znajomymi. Niestety od 5 lat mieszkali w Szwecji i nie widywaliśmy się zbyt często. Imprezę zorganizowaliśmy więc w terminie ich przyjazdu, zaprosiliśmy również moją siostrę ze szwagrem. Niestety, to znów im termin nie pasował; i tak z jednej imprezy zrobiły się dwie…

  • Wymiana Polsko-Czeska

    Witam ponownie i zapraszam do kolejnej lektury z naszego życia erotycznego..-) Znaczący przypływ gotówki pozwolił nam na kupno nowego samochodu i wymarzonych wakacji.. Postanowiliśmy nic nie planować tylko pojechać w ciemno -> kierunek Chorwacja. Przed wyjazdem poszperaliśmy troszkę w necie i tak dojechaliśmy do Sibeniku piękna malownicza miejscowość. Mieliśmy kłopoty z noclegiem, ale nie ma to jak wpaść na rodaków, którzy dali nam namiary na mały ośrodek, gdzie mogliśmy wynająć domek, był dla nas zadurzy i kosztowny, lecz nie mieliśmy wyjścia. Dwa tygodnie laby i leniuchowania. Następnego dnia mogliśmy dostrzec uroki tego miejsca i wygody wynajętego apartamentu! Siłownia, wielki salon z kuchnią, dwie sypialnie, wielki taras, nie wspominając o łazienkach…