Opowiadania erotyczne Jeśli szukacie naprawdę dobrych, oryginalnych i rozpalających zmysły opowiadań erotycznych – to dobrze trafiliście.

Urlop po włosku

Długo zastanawialiśmy się nad tygodniowym wyjazdem i jak zawsze mieliśmy podzielone zdania. Robert chciał jechać w góry, do jakiejś chaty od naszych przyjaciół z dala od ludzi byśmy mogli sami cieszyć cie naszymi ciałami i swobodnie nago latać po cichej okolicy. No ten pomysł podobał mi się w połowie..:-)

Brat przyrodni

Zapraszam na kolejną historię z naszego życia intymnego. Po \’\’Naszym debiucie w trójkącie oraz ,,Po sąsiedzku’’ czas na kolejną… Sytuacja miała miejsce kilka lat temu. Przyrodni brat męża po przeprowadzce do naszego miasta spędzał sporo czasu w towarzystwie naszych przyjaciół…

Po sąsiedzku

Witam ponownie , jeżeli czytałeś pierwszą naszą historię , z naszego życia intymnego ,,NASZ DEBIUT W TRÓJKĄCIE,, To zapraszam na kolejną. Do tej historii mam sentyment , raz że była spontaniczna i na luzie , a dwa po dziś dzień , się spotykamy , z kim – o tym niebawem.. Z naszym przyjacielem Adamem ,…

Realnie

W zasadzie była to ich pierwsza randka na żywo, pomijając godziny rozmów i wzdychań na Skype, oraz rzecz jasna jednocelowe podchody na serwisie randkowym. Jakkolwiek liczyć czas od kiedy się znali, jedno było pewne: pragnęła go poznać realnie, poczuć, przekonać się, że warto było zarywać tyle nocy.

Inicjacja Natalii

Hej! Nazywam się Natalia i chciałabym wam opowiedzieć historię mojej pierwszej inicjacji seksualnej, która miała miejsce na wycieczce szkolnej w drugiej klasie liceum. Potem wszystko potoczyło się w takim kierunku, o jakim nigdy nie pomyślałam, że mogłoby pójść. Jednak zacznijmy od samego początku.

Koniec lata

Witam ponownie..:-) I zapraszam do kolejnej lektury z naszego życia intymnego. Podczas wspólnych zakupów z moją przyjaciółką , Moniką (więcej o naszych przygodach we wcześniejszych , historiach – zapraszam) wpadłyśmy na mojego i męża znajomego, którego poznaliśmy w klubie naturystycznym ,,CEZAR,, w naszym mieście.

Dyskoteka

Nazywam się Damian i mam 27 lat. Pracuję w sporej firmie, gdzie muszę być dyspozycyjny przez co nie mam zbytnio czasu na zabawy, czy wypady do dyskoteki ze znajomymi. Ogólnie rzecz biorąc, to nawet nie lubię tych zadymionych „disco trzasków”, gdzie zawsze jest ciasno, tłoczno, głośno a pijani ludzie obijają się wciąż o ciebie.

Rodzinne zakusy

Witam ponownie.. Tym razem cofniemy się do przeszłości 🙂 Od ostatniej wizyty mojej cioci a właściwie mojej matki chrzestnej minęło dwa lata. Miło wspominam jej i wujka wizytę. Sabina po wypiciu alkoholu odwalała niezłe numery:-) wiedziałam, że lubi się zabawić w dobrym tego słowa znaczeniu haha, ale do dziś mam przed oczyma jej minę gdy…