Opowiadania erotyczne

Grzeczna Kasia

0
(0)

Kasia to blondynka o modelowej wręcz urodzie: jej długie włosy w kolorze pszenicy otaczają drobną twarz z dużymi, zjawiskowymi oczami. Kasia ma ciemne i wyraźne rzęsy oraz gładką cerę, więc nie musi często poprawiać matki natury i prawie nie robi makijażu.

Jest dość wysoka i raczej szczupła, ale zaokrąglona w bardzo kobiecy sposób. Ubiera się tak, by podkreślić wszystkie swoje zalety, ale nie wyzywająco: bardziej jak grzeczna dziewczynka.

Kasia ma dwadzieścia lat, ale wygląda na młodszą. Uczy się w szkole fryzjerstwa i kosmetologii, chce otworzyć własny salon urody. Lubi ćwiczyć swoje umiejętności na koleżankach i kolegach z grupy.
W związku z koniecznością podejmowania kolejnych stopni rozwoju zawodowego Kasia ze swoją grupą często uczestniczy w różnych wyjazdach. Zazwyczaj w dzień przez kilka godzin trzeba zająć się obsługą klientów lub realizacją kursu, a reszta czasu jest wolna. Wszyscy z grupy zatrzymują się w wygodnym hotelu bądź domu turystycznym.

Dzisiaj Kasia skończyła już obowiązkowe praktyki, a pozostały czas zarezerwowała wyłącznie dla siebie. Poszła do domu, po drodze wstępując do supermarketu po kilka potrzebnych produktów. Ponieważ mieszka sama (rodzice są za granicą), może sobie pozwolić na chwileczkę zapomnienia. Pomimo tego, że Kasia jest grzeczną dziewczynką, takie chwileczki zapomnienia zdarzają jej się bardzo często. Łączone są z przyjemnymi zabiegami mającymi na celu poprawę urody, więc Kasia po każdej takiej sesji jeszcze bardziej promienieje.

Kasia ma w domu dość sporą i elegancko urządzoną łazienkę, centralne miejsce w której zajmuje duża wanna. Pierwszą czynnością Kasi po przyjściu do domu było napełnienie tej wanny bardzo ciepłą wodą z dużą ilością piany. Dziewczyna będąc zmęczona wymarzyła sobie by  przede wszystkim  się wykąpać i zrelaksować. Odkłada wszystkie zakupy na miejsce, rozbiera się, składa ubrania w kostkę i kiedy wchodzi do łazienki, jest już zupełnie naga. Powietrze wypełnia miły zapach olejku lawendowego. Kasia związuje włosy, żeby nie przeszkadzały – nie znosi poplątanych kosmyków, ale za nic nie zmieniłaby fryzury, żadne ścięcie nie wchodzi w grę.
Nad wanną wisi niewielkie lustro. Marzeniem Kasi jest kupienie większego, w którym mogłaby się przeglądać podczas kąpieli.

Chwilowo jednak dziewczyna nie dysponuje funduszami na taki zakup i nie chce modyfikować wystroju domu pod nieobecność rodziców. Małe lusterko odbija zaróżowioną twarz dziewczyny oraz jej szyję, a także część piersi. Kasia obraca się w te i we w tę, jest dumna ze swojej sylwetki, wysportowanej, ale i krągłej dokładnie tam, gdzie trzeba. Wkładając jedną nogę do wanny, wylewa sobie na dłoń odrobinę płynu do kąpieli. Druga odrobina ścieka na jej piękne cycuszki i wypływa pomiędzy nimi na brzuch. Patrząc pod tym kątem na swoje ciało, Kasia widzi leciutki, złocisty puszek pokrywający jej łono. Druga noga również jest w wannie, niezwykle przyjemne uczucie ciepła sprawia, że dziewczyna ma zaróżowione nawet końcówki drobnych uszu. Rozkosz! Ale Kasia wie, że do prawdziwej rozkoszy już niedaleko. Nie weszła przecież na darmo do tej wanny. Zapach jest upojny i relaksujący.

Dzisiaj Kasia czesała pewnego pana – pan mógł mieć tyle lat co ona, ale wyglądał bardzo poważnie. Dziewczyna wdzięczyła się do niego przed lustrem, ale pan był nachmurzony i patrzył na swoje ręce ukryte pod peleryną fryzjerską. Później podziękował i szybko się oddalił, ale Kasia zapamiętała, do jakiego samochodu wsiadł i po drodze do domu „wyczaiła” ten samochód pod jednym z bloków. Teraz uśmiecha się do siebie tajemniczo. Bierze jeszcze trochę płynu do kąpieli, bo jej lewy cycuszek zdecydowanie domaga się uwagi. Sutek prawego pręży się już jak trzeba, natomiast lewy jeszcze nie. Kasia ujmuje go w dwa paluszki, a drugą dłonią pełną płynu do kąpieli masuje całą pierś. Pan był niezwykle przystojny. Kasia w swoim życiu miała już wielu adoratorów, ale mimo tego nie uważała się za łatwą. Dziewictwo straciła dopiero w wieku siedemnastu lat i to z chłopcem, który miał być bardzo porządny. Cóż, nie był – Kasia marszczy równe brewki – ale na początku wydawał się jedyny w swoim rodzaju.

Jedyny… Kasia zanurza się głębiej w pachnącej pianie. Kąpiel niczym z Hollywood. Jednak sama piana i sama woda to za mało, gdzieś tam, w dole brzucha, w bardzo, bardzo intymnym miejscu rodzi się głębokie pragnienie. Obecnie Kasia jest sama i wręcz marzy o tym, by ktoś ją przytulił. Niekoniecznie zaraz musi być namiętny seks, myśli dziewczyna, ale od czasu do czasu przydałoby się trochę czułości. Nad wanną jest półeczka, z której Kasia zdejmuje buteleczkę z gładkim korkiem i pięknym zapachem. Jest to Kasi ulubiony „przyrząd do masażu”. Ma rozmiary przeciętnego członka, czyli zupełnie wystarczająco, a także urocze żłobienia i rowki na całej powierzchni. Przy pierwszym kontakcie z rozgrzanym kąpielą dziewczęcym ciałem buteleczka wydaje się okropnie zimna. Kasia muska nią swoje sutki, które zaczynają wystawać nad powierzchnię wody niczym małe antenki. Później jest już nieco cieplejsza. Najcieplejsza jest wtedy, gdy jej okrągły koreczek sięga w głąb ciała Kasi. To nigdy nie działa bez wyobraźni, więc Kasia myśli intensywnie o swoim pierwszym razie. Trochę bolało, ale to normalne – teraz też trochę boli, mimo przyjemnego zapachu i ciepłej wody, choć przyjemność tłumi to wrażenie i wznosi dziewczynę na coraz wyższe etapy uniesienia. Kasia nie uważa się też za bardzo doświadczoną. Buteleczkę odkryła niedawno, przypadkiem i przez koleżankę. Przypadkiem odkryła też, ile przyjemności może dawać łamanie tabu…

Dziś Kasia również próbuje złamać tabu, ale nie jest to łatwe. Zsuwa się w wannie, opiera opalone nóżki na wgłębieniach na mydło. Krąży korkiem buteleczki wokół swojej tylnej dziurki – wie, że korek się tam nie zmieści, ale samo masowanie zewnętrza daje bardzo dużo przyjemności. Niegrzecznej przyjemności. Część jej koleżanek podczas kąpieli czy ogólnie w domu bawi się właśnie w ten sposób, to również bardzo porządne dziewczyny i kilka nawet deklaruje zachowanie dziewictwa „dla tego jedynego”. Kasia wzdycha. Myśli o swojej nocy poślubnej i nie wiedzieć czemu jak grzeczna żona chciałaby zaspokajać swojego lubego nie klasycznie i nie po bożemu, ale od tyłu. Albo na kolanach…

Woda jest już wyraźnie chłodniejsza i tym razem przyjemnie chłodzi rozpalone ciało Kasi. Dlaczego w jej marzeniach nie pojawia się romantyczna czułość? Dlaczego Kasia myśli o tym, jak jej wybranek mógłby owinąć sobie włosy dziewczyny wokół ręki i szarpnąć za nie, by była mu zupełnie posłuszna? Takie myśli są bardzo pomocne i sprawiają, że buteleczka, korek i wszystkie jej żłobienia wchodzą głęboko w Kasi wnętrze i dają taką rozkosz, o jakiej Kasia marzyła od samego przyjścia do domu.
Wycierając się – za chwilę, kiedy minął już szczyt uniesień i woda już całkowicie wystygła – Kasia energicznie traktuje swoje ciało szorstkim ręcznikiem. Widok w lustrze jest piękny, niebieskie oczy lśnią nieco zamazanym blaskiem przyjemności. W tej samej chwili rozbrzmiewa dzwonek do drzwi. Kasia chwyta szlafroczek, pośpiesznie zawiązuje pasek w talii. Jest czyściutka, wonna i rozgrzana tym razem bardzo mocnym wycieraniem.

Za drzwiami stoi młody, nieśmiały listonosz i na widok Kasi robi się tak czerwony, jak Kasia po kąpieli i wycieraniu… Dziewczyna myśli, że miło byłoby zaprosić go do domu, co myśli listonosz – nie wiadomo, ponieważ jest raczej drobnym mężczyzną i uniform pocztowy kryje jego ciało. Kasia uśmiecha się i oblizuje wargi, ale nie robi nic więcej. Odbiera przesyłkę – zamyka drzwi…

Jak Ci się podobało?

Kliknij na gwiazdki żeby ocenić!

Ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jeszcze nikt nie ocenił

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *