Opowiadania erotyczne – rozluźnij się

Wielu z nas potrzebuje różnorodnych bodźców, które pobudzają nas seksualnie. Nie każdy z nas lubi oglądać filmy, które zwierają w sobie wiele erotyki. Chętniej sięgamy po opowiadania porno, rozbudzające naszą wyobraźnię i rozpalające zmysły. Sięgamy po nie zarówno przed randką ze swoim partnerem, jak i w zaciszu domowym, gdy mamy ochotę sprawić samym sobie przyjemność…

Sprawa Pani Sao cz.2

Koszmar pani Sao rozpoczął się znacznie wcześniej, ale dopiero teraz zaczął mieć dla niej prawdziwe konsekwencje, które mogła odczuć na własnej skórze. Tak właściwie nie podejrzewała, że „porządkowi” kiedykolwiek spełnią swoje groźby; tak łatwo jest uwierzyć w swoją nietykalność, kiedy ma się pozycję, pieniądze i znajomych.

Nieznajoma cz.2

Wspólna kąpiel była miłym początkiem…. Magda rozejrzała się – teraz już mogła. Mieszkanie znajdowało się może na pierwszym piętrze, jak pamiętała z mętnego spaceru z nieznajomą. W powietrzu wisiał ciężki, duszny upał. Klimatyzacja chyba nie działała.

Dwa na dwa cz. 3

Dzień zarówno dla Iwony jak i dla Radka był niezwykle ekscytujący, choć jeszcze nie dobiegł końca… Oboje małżonków zachowywało się nico inaczej niż zwykle, jakoś unikając dłuższych rozmów i pytań w stylu „jak minął dzień.” Cóż ani jedno, ani drugie nie chciało wpaść wymyślając nudne historie o słonecznych kąpielach.

Zemsta będzie rozkoszna Cz.3

Błażej był słodki, kochany, zarazem tak czuły i namiętny. Na myśl, że po części przeze mnie również będzie cierpiał, było mi go żal. A nie tak miało być! Wiedziałam, że już czas otworzyć mu oczy… Z bolącym sercem, wspominając naszą wspólną noc pisałam do niego maila. Anonimowego maila z donosem na jego żonę… „Twoja żona…

Korepetycje z seksu

Gdy po raz pierwszy szłam do Mateusza, sądziłam że idę do kolejnego rozwydrzonego i tępego wyrostka. Nie lubiłam tego zajęcia, ale cóż sama pensja to było o wiele za mało. Miałam nadzieje, że wpierw porozmawiam co nieco o problemach Mateusza z matematyką z jego matką. Ku mojemu zaskoczeniu, rodziców chłopaka nie było jednak w domu.…

Odwiedziny Izy

„Do trzech razy sztuka” – w różnych okolicznościach, zdarzało się wypowiadać Anecie te powiedzenie. Tym razem czuła, że jej życie w końcu toczy się właściwym torem. Wreszcie miała błogi spokój, ukochanego faceta u boku i ślicznego, wspólnego synka. Do tego od miesiąca mieszkali we własnym domu, a w sumie w drewnianym domku – przytulnym, trzy…