Opowiadania erotyczne

Po znajomości

4.5
(2)

Tym razem namówiłam męża, by swoimi słowami opisał jedną z naszych imprez. Zapewne was zainteresuje jak on widział moje, nasze poczynania  Zawsze po takim spotkaniu rozmawiamy o tym, co strasznie nas podnieca. Dzięki temu wiem/y co zrobić by było nam jeszcze lepiej hihi… Zapraszam do czytania, bo tu moja rola się kończy.:-)

Hej
Też się dałem namówić, no raczej zostałem przekupiony, wiec postaram się podzielić z wami jedną z naszych historii. Nie będę się rozpisywał o szczegółach, o których pisała Sylwia.
Przejdę od razu do konkretów…
Jedno spotkanie, które miło wspominam miało miejsce u naszych przyjaciół. Darek był moim szefem starszym o rok , podobał się kobietom jak i jego żona Sandra, która miała co pokazać. Śliczna blondynka, z dużymi piersiami oraz świetną figurką. Na szczęście bardzo rozsądna i inteligentna. Darek z natury był babiarzem, o czym wiedziało nie wielu. Nie raz po drinku w męskim gronie w żartach opowiadał o swoich potrzebach i że z żoną nie jest tak jak by chciał, ale nie narzekał, tylko jak to mówił brakowało mu adrenaliny….:-) Wiele razy mówił, że podnieca go moja Sylwia, gdy ubiera się wyzywająco…W sumie jego kobieta nie odbiegała niczym od mojej..
wręcz przeciwnie, Sandra zachowywała się bardziej prowokacyjnie niż Sylwia /nie wiem czy tymi
słowami nie podpadnę haha/. Ale mam być szczery, więc jestem/
Może kumpla żona chciała zwrócić uwagę, że i jej czegoś potrzeba jakiejś zmiany, oczywiście
powiedziałem mu o tym co dało mu do myślenia w tym dniu.

Minęło trochę czasu od tej rozmowy, gdy w końcu zebrał się i poleciał po bandzie.
– Robson , może byśmy zrobili taką imprezkę, no wiesz ..
– Coś na zasadzie seks party, wiesz gołe dupeczki itd…
Z trudem wybełkotał końcówkę, formułki którą zapewne długo przygotowywał..
– Hmmm..
– Czemu nie, ciekawy pomysł – udawałem zaskoczony ,
Darek nie wiedział /wtedy/ o naszych upodobaniach. Nie zostało mi nic innego jak grać rolę
Zapytałem jak chce to rozegrać ze swoją zoną, bo z moją haha nie było
problemów…
Musiałem delikatnie mu pomóc, więc powiedziałem, że Sylwia miała kiedyś kontakt fizyczny z
koleżanką i często o tym rozmawiamy by tego nie powtórzyć w trójkę. Małe kłamstewko pomogło
rozwiązać problem.
Wszystkim zajmie się moja myszka. No dosłownie tak mu nie powiedziałem haha.
Oczywiście i on miał delikatnie działać ze swoją panią…

Moja żona nie była zaskoczona , tym co jej powiedziałem , wręcz przeciwnie..
– Wiedziałam, że wcześniej lub później będziemy się z nimi pieprzyć..

Kilka tygodni później zostaliśmy zaproszeni na imprezkę tą specjalną.. Oczywiście duża rola
w tym była mojej myszki, która podczas kawek i wspólnych zakupów z Sandrą sporo rozmawiały
o seksie, jak się okazało nasza przyjaciółka była bardzo rozmowna i wylewna.. Kilka pikantnych
opowiadań z naszych uniesień w łóżku pobudziło ją na maxa..
A dogadały się od strzału skoro obie atrakcyjne dupy lubiły odważnie się ubierać i prowokować nie tylko swoich mężów ha ha. Te kilka tygodni bardziej zbliżyły je do siebie, były jak papużki
nierozłączki.:-) Co dobrze wróżyło. Na domiar złego nic nie mogliśmy od nich wyciągnąć..

W sobotnie popołudnie grillowaliśmy u naszych znajomych, pogoda dopisała więc nasze panie
mogły pokazać swoje wdzięki.. Paradowały po ogrodzie w samej bieliźnie, oczywiście tak skąpej jak tylko sobie można wyobrazić, moja myszka w stringach z maleńkim trójkącikiem z przodu , i podobnym staniczkiem, który niewiele zasłaniał jej piersi. Wyglądała cudownie jak i Sandra, ponieważ jej lekko prześwitująca bielizna robiła wrażenie:-) No a my w spodenkach, na szczęście bez reakcji naszych fiutów. Humorki dopisywały, gdy na moment zawiało totalnym niepowodzeniem spotkania, niespodziewana wizyta naszego znajomego z konkurencyjnej firmy wywołała lekki zamęt. Darkowi wyleciało z głowy, że dziś miał przyjechać Olek w sprawie wspólnego zlecenia… Nie byłoby problemu gdyby nie fakt, że Olo był z daleka. Nie wiem kiedy, ale Sandra zaprosiła go do nas, bo my chwilę byliśmy zawieszeni.
Na początku chciał jechać do hotelu, ale nie wypadało skoro byli umówieni. Gospodyni , zaprowadziła
go do pokoju gościnnego , by mógł się odświeżyć..
– No to mamy gościa – rzekła Sandra z uśmiechem..
Moja reakcja była już normalna, ale Dareczka kurw… strzelała haha…
Po mocnym drinku już w towarzystwie Olka, gospodarz doszedł do siebie.:-)
Moja pani nie miała oporów że jest nie pisany gość nadal tuliła się i całowała łapiąc mnie za krocze..

 

Nawet widok jej lekko odsłoniętej cipki, musiał być zauważony nie tylko przeze mnie. Mi to pasowało, mój mały twardniał z każdą chwilą, co było widać i w momencie był tematem rozmowy.
– U was fajnie widać kiedy jesteście podnieceni, pałka sztywnieje i już – rzekła Sandra..
– A u was co twardnieje haha.. – zagadałem
– Kotku ty wiesz co mi twardnieje hi hi. – odparła moja myszka
Siedzieliśmy na sofach ustawionych naprzeciwko siebie, niski stolik nie przeszkadzał byśmy nawzajem patrzeli na swoje krocza, rozmowa kręciła się swobodnie, gdy Sylwia miała dość słońca i chciała się odświeżyć. Gospodyni zrobiła podobnie, więc korzystając z okazji w kilku zdaniach opisaliśmy mu nasze plany, oczywiście chciał uciekać do hotelu, ale możliwość zobaczenia, może i coś więcej… wygrała.
– Jesteśmy, kotku postaw tu sofy pod parasol, słońce daje popalić..
– Szkoda, że nie opalałyśmy się w toples, teraz widać różnice – mówiła Sandra..
Wooooow dziewczyny miały na sobie króciutkie koszulki na ramiączkach, w przypadku gospodyni
dolna część piersi była odsłonięta. Do tego luźne spódniczki ledwo zasłaniające pupcie…
– Mogłyście myśleć wcześniej – rzekł Darek
Widok dziewczyn postawił wszystkim spodenki, nie mogłem się powstrzymać i pod pretekstem ,
wyszedłem do kuchni po zimne piwo, Myszka zorientowała się i poszła ze mną .
– Nie ma majteczek.
– Domyśliłem się.
Zacząłem ją całować, uniosłem ją by w chwile później wejść w jej mokrą cipę, była ciasna jak zawsze na początku :-). Przygryzała usta sapiąc z rozkoszy, wbijałem swojego kutasa po samą jajka..
Jej paznokcie wbijały się we mnie co sprawiało mi przyjemność.
– Weź mnie od tyłu – poprosiła.
Złapałem ją za pośladki, mocno ściskając wchodziłem w jej pizdeczkę, jej dźwięki potęgowały moje podniecenie
– Jezu…. o tak jebaj mnie – mocny orgazm przeszył jej ciało musiałem ją trzymać by nie upadła.
– O tak, moja suko zaraz dojdę …
Salwa mojej spermy trysnęła w jej usta, część obficie zalała jej bluzeczkę.. Uśmiechnięta i zaspokojona na chwilę oblizała usta, całując mnie syknęła,
– To jeszcze nie koniec..

Wróciliśmy do znajomych, ich miny mówiły wszystko.:-)
– I jak było – zapytała Sandra
– Super haha – odparła Sylwia
– No nawet widać, Robertowi stoi nadal a na bluzce masz spermę haha..
– O sorki nie zwróciłam uwagi ..
Sandra mówiła dalej, a myszka szukałam chusteczki..
– No no sporo jej, weź to ściągnij :-),
Nie musiał tego powtarzać mojej żonie dwa razy, oswobodzone piękne piersi wyglądały cudownie..
W tym momencie moja kochana wstała i usiadła koło Sandry, ich usta zaczęły namiętnie się całować, dłonie pieściły nabrzmiałe cycki a ich oddechy przyśpieszały z każdą chwilą. Jej wypięta dupcia była na wyciągniecie dłoni Darka, który zaczął ją pieścić, po chwili jego usta zlizywały z niej śluz a paluszki penetrowały jej norkę. Wiedziałem, że tak długo nie ustoi
– Matko, chodźmy do salonu – wystękała Sylwia
– Jak mi dobrze… –
W drodze do sypialni a nie do salonu byliśmy nadzy, w milczeniu usiadły na brzegu łóżka, by po chwili obciągać nasze pałki. Olek był w szoku jego kutas znikał to w jednych to w drugich ustach.
Gospodyni obciągała zawodowo, łapczywie pochłaniała go jak tylko mogła..
Czas na cipki , duże wargi sromowe były cudowne, gospodyni była pojemna, moje cztery palce
wchodziły jak do kieszeni spodni, przy każdym pchnięciu krzyczała. Natomiast moja myszka z hujem w ustach i cipie szalała obok, szeroko rozwarte nogi między, którymi klęczał Dareczek i jego gruba pała dymała moją małą . Nie czekałem i ja, zapakowałem w pizdeczkę przyjaciółki, z której lało sie jak z kranu… Mocne pchnięcia w jej pochwę działały, nie wiedziałem ze laska może tak krzyczeć podczas dymania. A jednak.
– Wsadź mi go –
Usłyszałem żonę, która tyłem do Darka z hujem w dupci prosiła Olka by jej zapakował w cipę. W dwójkę jebali moją suczke, ona również ona potrafiła wyć jak kotka…
Zajęty gospodynią, która się wypięła i błagalnie prosiła o kutasa, delikatnie wsadziłem w jej dupę,
usłyszałem głośne /o kur…../
– Pierd……. mnie jak dziwkę – syczała.
Waliłem jak młotem, moja mała szczytowała kolejny raz , w jej rozpaczliwym głosie słyszałem zadowolenie.
Mocny klaps opadł na dupę mojej kochanki, spodobało się jej, więc biłem mocniej i mocniej, potężny orgazm zwalił ją, jej ciało wyginało się jak luk… Jęki , mieszały się z łkaniem, a ja spocony nie przestawałem .
Obróciłem ją bokiem, uniosłem nogę i wbiłem się w jej cipę, a po chwili Olek dymał jej usteczka. Patrzeliśmy oboje jak laska ma dość, moja sperma zalała jej piersi, spocona i zmęczona z łzami w oczach, ale uśmiechnięta wcierała moją spermę w siebie..
Zerknąłem na żonę z jej pizdeczki wypływała sperma, na ustach pozostałość po niej dygotała, łapiąc oddech jak jej koleżanka szeroko rozwarta cipa wyglądała jakby i ona potrzebowała powietrza..
Obie leżały koło siebie i uśmiechały się obejmując czule..
Zostawiliśmy je by odpoczęły, a my jak to faceci poszliśmy po dobrym ruchaniu zapalić i się napić…

Tak prawie minął nam pierwszy dzień i noc u przyjaciół , a kolejne dni to tylko seks.
Wspomnę jeszcze co mi się spodobało, oczywiście oprócz widoku kochających się naszych żon..
Jak nad ranem wszedłem do łazienki, a tam moja żona wypięta o dużą wannę oddawała się Olkowi.
Odlałem się i wyszedłem by podniecony zaspokoić Sandrę z jej mężem, na dwa baty laska polubiła dymanie do tego stopnia, że nie raz pieprzyliśmy ją nawet w firmie…
Ja się żegnam tak wyglądało owe spotkanie z mojego punktu widzenia..

Jak Ci się podobało?

Kliknij na gwiazdki żeby ocenić!

Ocena 4.5 / 5. Liczba głosów: 2

Jeszcze nikt nie ocenił

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *