-
Dwa na dwa
Dzień zarówno dla Iwony jak i dla Radka był niezwykle ekscytujący, choć jeszcze nie dobiegł końca… Oboje małżonków zachowywało się nico inaczej niż zwykle, jakoś unikając dłuższych rozmów i pytań w stylu „jak minął dzień.” Cóż ani jedno, ani drugie nie chciało wpaść wymyślając nudne historie o słonecznych kąpielach. Szybkie powiadomienie Radka o wieczornym zaproszeniu spotkało się z równie szybkim przyjęciem do informacji i aprobatą. Wieczór był w sumie już, a do kolacji zostało zostało półtora godziny. Tak więc oboje skorzystali z szybkiego prysznica, przygotowując się w oczekiwaniu na Jarka i Dagmarę. Tuż przed 21-wszą ktoś zapukał do drzwi, to była Daga. Przyszła po swoich gości, informując ich że kolację…
-
Nowy Pan
Poznali się na internetowym czacie jednego z portali „branżowych”. Oboje z doświadczeniem. Ona uległa. On dominujący. Doskonały układ, który musiał się udać, dając obojgu ogromną satysfakcję. Niby banalnie, a jednak iskrom spod klawiatury nie było końca. Po dwóch miesiącach intensywnej gry przez internet On postanowił się spotkać. Ona musiała na to przystać… Nie mogła przyznać, że od dawna na ten moment czekała. Wyznaczył termin i miejsce spotkania. Piątkowy wieczór na dworcu kolejowym w małym miasteczku bardzo daleko od jej domu. Zabawa się zaczęła. Już sam wybór miejsca, miał być dla niej lekcją pokory i posłuszeństwa, a także dowodem bezgranicznego zaufania. W końcu tylko prawdziwa grzeczna suka umawia się…
-
Szalona rodzinka
Zapraszam na kolejną przygodę z naszego życia intymnego:-) Będąc nad polskim morzem postanowiliśmy poopalać się nago, ponieważ wczasy bez naturyzmu to wczasy stracone Ciężko było, ale po dwóch dniach dowiedzieliśmy się gdzie można na dziko się zrelaksować. I faktycznie miejsce było nawet, nawet. Otoczone zaroślami i wydmami, krzątało się kilka osób w podeszłym wieku. Szliśmy między rozłożonymi kocami szukając fajnego miejsca, które by nam odpowiadało. Sporych rozmiarów dolinka jakby wcześniej przygotowana , obsypana wkoło piachem to było to coś dla nas, mogliśmy się swobodnie zabawiać Smarowaliśmy się z mężem kremami, gdy ku nam zbliżała się trójka ludzi, mężczyzna i dwie kobiety, jedna była w wieku faceta koło czterdziestki, drugą po…
-
Ruda dziwka
Od kilku miesięcy sprzedawała swoje ciało na rogu. Wbrew stereotypowym gadkom, nie było tam żadnej latarni ani nic. Ściana jednej kamienicy stykała się z fragmentem starego muru i częściowo ze ścianą drugiej kamienicy. Wymienione obwarowania tworzyły zaciszne miejsce kojarzące się trochę ze starymi polskimi filmami, w których zawsze jest jesień i zawsze ludzie kupują chryzantemy. Ze swojego okna miałem doskonały widok na ten właśnie obszar powierzchni i jeszcze na sporą część ulicy. Kilka metrów od jej stałego „parkingu”, nowa miała lokum, magazyn, pakamerę czy jak tam się to zwie. W tym lokum spotykała się z klientami. Dzień w dzień kręciła się w tych okolicach jakby mimochodem. Im bliżej wieczoru,…
-
Goście, goście…
Od ładnych kilku lat nie organizowaliśmy żadnej domówki, w zasadzie od czasu gdy kupiliśmy nasz upragniony domek na wsi. Powód był prosty: nasze nowe gniazdko wymagało sporo remontu, ale cały trud był warty zachodu. W końcu mieliśmy swój upragniony zakątek, wykończony tak jak chcieliśmy i należało to uczcić. Tym bardziej że Andrzej i Kinga mieli przyjechać do Polski na kilka dni. Andrzej i Kinga byli naszymi dobrymi, starymi znajomymi. Niestety od 5 lat mieszkali w Szwecji i nie widywaliśmy się zbyt często. Imprezę zorganizowaliśmy więc w terminie ich przyjazdu, zaprosiliśmy również moją siostrę ze szwagrem. Niestety, to znów im termin nie pasował; i tak z jednej imprezy zrobiły się dwie…
-
Wymiana Polsko-Czeska
Witam ponownie i zapraszam do kolejnej lektury z naszego życia erotycznego..-) Znaczący przypływ gotówki pozwolił nam na kupno nowego samochodu i wymarzonych wakacji.. Postanowiliśmy nic nie planować tylko pojechać w ciemno -> kierunek Chorwacja. Przed wyjazdem poszperaliśmy troszkę w necie i tak dojechaliśmy do Sibeniku piękna malownicza miejscowość. Mieliśmy kłopoty z noclegiem, ale nie ma to jak wpaść na rodaków, którzy dali nam namiary na mały ośrodek, gdzie mogliśmy wynająć domek, był dla nas zadurzy i kosztowny, lecz nie mieliśmy wyjścia. Dwa tygodnie laby i leniuchowania. Następnego dnia mogliśmy dostrzec uroki tego miejsca i wygody wynajętego apartamentu! Siłownia, wielki salon z kuchnią, dwie sypialnie, wielki taras, nie wspominając o łazienkach…
-
Szantaż
Jak zwykle, mój syn rozrabiaka ma wezwanie do szkoły! Już nie mam do niego sił! Skaranie boskie! Jak nie wagarowanie, to znowu złe oceny i zagrożenie brakiem promocji do następnej klasy. Chyba przejawia się brak ojcowskiej ręki i stanowczego wychowania. Ja, jako samotna matka nie mam serca mu odmówić wielu rzeczy… W końcu, to moje jedyne dziecko. Chcę dla niego jak najlepiej. Troszczę się o to, aby niczego mu nigdy nie brakowało. Ciężko pracuję niemalże na dwa etaty, by móc się utrzymać, zapłacić rachunki, zrobić zakupy i oczywiście dać skromną sumę dziecku na jego prywatne, drobne wydatki. Pomimo tego znajduję czas, by zająć się domem. Zawsze moja latorośl ma wyprasowane,…
-
Niesamowity wieczór kawalerski
W końcu nadszedł dzień którego tak długo wyczekiwałem, dzień mojego wieczoru kawalerskiego. Cała Nasza stara licealna paczka postanowiła zorganizować szaloną imprezę, której nie zapomnę do końca życia. Sam nie wiem jak tego dokonali, ale zarezerwowali cały night club w Katowicach do którego wejściówki trzeba było zamawiać nawet kilka tygodni przed imprezą. Chociażby z tego powodu byłem już szalenie zadowolony, jednak to co zdarzyło się potem przebiło moje najskrytsze oczekiwania. O godzinie dwudziestej trzydzieści pięć wszyscy zebraliśmy się w klubie by zacząć zabawę. Wiadomo jak to bywa na początku, jest cholernie sztywno, każdy próbuje udawać rozluźnionego, jednak niewielu osobom się to udaje. Mimo tego, chwilę po godzinie dwudziestej pierwszej zabawa…
-
Skarcona
Od dawna podejrzewałem, że coś jest nie tak… W zasadzie byłem pewny ze Arleta kogoś ma. Skąd moja pewność? Najpierw dostrzegłem, że zaczęła jakoś mocniej o siebie dbać. Jeszcze bardziej się zdziwiłem, gdy zobaczyłem w jej szufladzie seksowną bieliznę, zamiast tych worków na ziemniaki, które dla mnie przyodziewała. Potem zaczęło mi się wydawać, że pilnuje swój telefon i faktycznie. W końcu doszło do tego, iż spała z nim pod poduszką. Gdy wchodziłem do pokoju, kiedy to intensywnie klikała niby to z koleżanką na gg, w mgnieniu oka okienka znikały…. Namówić ją na seks od dawna miałem problem, jeśli już do czegoś dochodziło miałem wrażenie, że Arleta wzrokiem wbitym w sufit…




















