-
Nieznajoma z kuszetki
To miała być kolejna nudna podróż. Chociaż lubię podróżować pociągiem, zwłaszcza w nocy, tym razem nie miałem zupełnie ochoty na kolejne szkolenie w Krakowie. Kiedy wszedłem do przedziału był prawie pełny. Najgorsze w podróży kuszetką są wczesno-wieczorne godziny kiedy to jeszcze nie chce się spać ale łóżka są już rozłożone i właściwie nie pozostaje nic innego jak leżenie. Rozejrzałem się po przedziale, aby zorientować się kogo będę miał za towarzyszy podróży. Dolne miejsca zajmowały starsze panie, które prawdopodobnie wracały z jakiegoś pogrzebu (mówiły o tym ich czarne stroje), ja zajmowałem jedno ze środkowych łóżek, drugie okupowała kobieta w wieku około 35-40 lat a nad nią leżał jej mąż. Miejsce nade mną…
-
Tajemnicza Karolina
Karolina była dziewczyną z gatunku milczących. Najwyraźniej nieśmiała, zawsze trzymała się na uboczu. Chadzała z naszą paczką czasem na imprezy, jednak za każdym razem zajmowała miejsce w kącie, robiąc co w swojej mocy, by nikt nie zwrócił na nią uwagi. Nie mogę powiedzieć, czy ją lubiłem, bo tak naprawdę wcale jej nie znałem. Zamienienie z nią więcej niż dwóch-trzech zdań należało do sporych wyzwań. Zawsze wydawała się pogodna, jednak delikatny uśmiech na jej twarzy, który przez cały czas jej towarzyszył, być może był tylko przykrywką dla wewnętrznego smutku, który skrupulatnie skrywała przed światem. Pamiętam, że kiedy ją poznałem wydała mi się zupełnie nieatrakcyjna – kolejna szara myszka, która nigdy nie…
-
Rozkoszna kąpiel
Z zazdrością spoglądała jak gładzi ją po policzku, by za moment zatopić w niej swoje usta. Z taką namiętnością i szaleństwem, kilka krótkich chwil i już smakowali rozkoszy. Czuła, że w tej chwili od płynęłaby przy lekkim jego muśnięciu, niestety dziś nie miał nawet „kto” zagrzać jej pustego łóżka. Całe szczęście rozbudzające wyobraźnie sceny skończyły się wraz z „the end” na ekranie. Wzięła swoją ulubioną, bawełnianą koszulkę nocną z nadrukiem zakochanych krówek i poszła do łazienki. Długa, gorąca kąpiel miała być jej namiastką rozkoszy tego wieczoru. Tak jak zawsze nie oparła się sprawdzeniu przy lustrze wszystkich walorów swojego wyglądu, a raczej sprawdzeniu, czy nadal wygląda „w miarę” kusząco na…
-
Nocne łowy w „Quo vadisie”
Warszawskie ulice są takie jasne w sobotnie noce – szum, gwar, krzyki, pohukiwanie, płacz i szepty… Mieszanina ludzi, klubów i samochodów. W tym wszystkim wyłaniał się On – wysoki, przystojny, silny, blady i tak cholernie pewny siebie… Dawid zawsze wiedział, czego chce – jego plan działania był zawsze taki sam: klub, taniec, trzy głębsze, a potem błędny wzrok po parkiecie i nocne łowy. On doskonale wie, jak powinien wyglądać „dobry towar” – smukła sylwetka, długie nogi i ten… pazur! Nigdy nie lubił potulnych pudli. Potem znowu kilka kolejek i soczysty finał w jego mieszkaniu przy Targowej… Tym razem także się nie zawiódł – obserwował ją ponad pół godziny i…
-
Autobus
Jest poniedziałek rano i słyszę głośny, jakże cholernie denerwujący dźwięk budzika. Z ledwością zwlekam się z łóżka i powolnym krokiem podążam w stronę łazienki, by się umyć i ogolić. Po tylu dniach słodkiego lenistwa na urlopie zarosłem jak dziad, aż sam się przeraziłem, gdy spojrzałem w lustro. Zimną wodą ochlapałem twarz, aby się trochę przebudzić… Na samą myśl, że znów zacznie się monotonna praca, wstawanie wcześnie rano, późne powroty do pustego domu wszystkiego mi się odechciewa!Standardowe śniadanie- kanapka z żółtym serem i szynką a do tego gorąca, mocna, czarna kawa. Zawsze stawia mnie na nogi. Ostatni łyk i trzeba wychodzić na przystanek. Jesień- ech, jak ja nienawidzę tej pory roku!…
-
Siostra mojego kolegi
Kiedy zapukał do drzwi otworzyła młodziutka dziewczyna o kruczoczarnych włosach i ciemnych oczach. – Cześć, Robert jestem, byłem tu mówiony z twoim…bratem? – Tak, wejdź, Jarek mówił mi, że przyjedziesz. Magda jestem. Niestety, mój braciszek spóźnił się jak zwykle na pociąg i będzie dopiero jutro rano, dzwonił do ciebie? – A skąd, cholera…żebym wiedział to też bym jutro przyjechał, bo przecież dopiero po południu mamy wyjazd, ale mieliśmy troszkę pogadać i przygotować się „kondycyjnie” na tak długą podróż. – Ależ nie ma problemu, uprzedził mnie, że będziesz. Powiedział, że mam o ciebie zadbać jak najlepiej. Tu Magda zmierzyła go wzrokiem i miał wrażenie, że w jej spojrzeniu było coś…
-
Nasz debiut w trójkącie
Historie , którymi się z wami podzielę wydarzyły się naprawdę. Zacznę od naszego pierwszego -PRZEMYŚLANEGO- spotkania. Dodam ,że jesteśmy fajnym i atrakcyjnym małżeństwem z długoletnim stażem. Obecnie ja , szczupła , bezpruderyjna , biseksualna laska mam 35 wiosenek , mąż 39-cio letni , wysoki wysportowany , ze sporym sprzętem. Z Robertem jestem od 17 lat , w szczęśliwym związku , od początku wiedział że podobają się , mi kobiety zdarzyło się nam , zabawiać z moimi koleżankami , po imprezkach , lecz w przypadku płci przeciwnej , nie byłam zadowolona ze spotkań. Nie warto nawet wspominać. Pragnęłam miłości z dwoma facetami , zobaczyć jak to jest , więc daliśmy ogłoszenie…
-
Na Podlesiu z golaskami
Witam ponownie mam nadzieje, że i tym razem was nie zanudzę Tym razem świeża historia, ostatnie kilka słonecznych dni sprzyjało na wypady nad wodę. Oczywiście udało się nam wyskoczyć w weekend na basen, ale tłum ludzi nas przytłaczał, dlatego postanowiliśmy coś wymyśleć. Wieczorem wpadł do nas sąsiad Marcin (więcej o nim i naszych przygodach we wcześniejszych historiach) chciał nas zaprosić na plażę nudystów na Podlesiu, gdy usłyszał o naszym wypadzie na basen. Robert musiał iść do pracy, ale nie miał nic przeciwko bym pojechała z nim i jego znajomymi. Opowiadał nam o Ewie, która go nakręca na maksa i że jutro razem z jej mężem pojedziemy nad Sołę. Kamil jej…
-
Autostopowiczka Ola
Siedziała w McDonald na wylocie z miasta. Były wakacje, gorący lipcowy dzień. Jej ekipa od kilku dni balowała w Mielnie, a ona dopiero teraz mogła do nich dołączyć. Koleżanka matki właśnie jechała służbowo do Piły i Ola skorzystała z okazji darmowego przebycia większej części drogi. Ostatni odcinek postanowiła pokonać autostopem, ale nie chciała łapać okazji w tradycyjny sposób. Zdawała sobie sprawę ze swojej atrakcyjności a dość skąpy ubiór w połączeniu z jej urodą mógł sprawić, że zatrzymałby się nieomal każdy, a już na pewno każdy napalony wariat. Chciała sama wybrać samochód i osobę, z którą będzie podróżować. Jej uwagę przykuł facet koło trzydziestki, nie był może superatrakcyjnym typem na…























