Opowiadania erotyczne

Dopadnę Cię!

0
(0)

Wyobraź sobie, że jesteś głodny bardzo głodny kobiecego ciała. Pożądasz, ale Twoje wyobrażenie jej, jeszcze nie ma realnych kształtów. Pragniesz, lecz jesteś sam. Jednak wystarczy, że zasiądziesz przed monitor swojego komputera, wpiszesz odpowiedni nick i zarzucisz swe sieci. Powiedz jej by rozebrała się dla Ciebie, spytaj co robi? Za chwilę wszystko się zmieni…

Szukam_Namiętnej:

Hej, mam na imię Marcin. A ty???

Nie_bede_Twoja:

A ja nie mam imienia, jestem tylko nickiem ?

Szukam_Namiętnej:

Dość „przewrotnym nickiem”, to czego tu szukasz?

Nie_bede_Twoja:

Niebanalnego rozmówcy

Szukam_Namiętnej:

Oto jestem 🙂

Nie_bede_Twoja:

Phi, Twój nick sugeruje coś innego…

Szukam_Namiętnej:

To tylko nick, nazwijmy go małym eksperymentem. A z drugiej strony gorący seks nie wyklucza przecież możliwości ciekawej rozmowy.

Nie_bede_Twoja:

Niby nie, trzeba byłoby to sprawdzić…

Szukam_Namiętnej:

…..prowokujesz?

Nie_bede_Twoja:

…być może.

Szukam_Namiętnej:

A gdzie teraz trzymasz rączki?

Nie_będe_Twoja:

Erotoman!

Szukam_Namiętnej:

Powiedz!

Nie_będe_Twoja:

Powiem, jak włączysz kamerę…

Szukam_Namiętnej:

Włączę, ale nie zobaczysz mojej twarzy.

Nie_będe_Twoja:

A czy ja mówiłam coś o Twojej twarzy?

Szukam_Namiętnej:

Oto jestem. Zobacz co robię… Wyobrażam sobie Ciebie jako długowłosą brunetkę, o kobiecych kształtach z pełnymi piersiami, wypełniającymi po brzegi staniczek. Nie… wylewające się z niego…

Nie_będe_Twoja

Nie mów tyle, tylko pokaż mi go, bo się udusi…

Szukam_namiętnej:

Niedobra… Najpierw powiedz gdzie masz rączki?

Nie_będe_Twoja:

Siedzę prawie rozebrana od pasa w dół. Mam na sobie tylko koronkowe majteczki, czekoladowe… Moje dłonie gładzą uda, w zasadzie ich wewnętrzną stronę…

Szukam_Namiętnej:

Włóż je w majteczki i powiedz czy jesteś mokra?

(rękoma sięga do bokserek, wydobywając na wierzch sterczącego rumaka, łapie go w silnym uścisku dłoni i wolno, bardzo wolno porusza nią)

Nie_bede_Twoja:

Hmm masz niezłe wyposażenie…

Moja ręka już jest na mojej mysi, zsuwam ją niżej, rozchylam wargi, cieplutko… Jest mokro, ale jeszcze nie tak bardzo. Musisz mnie wylizać.

Szukam_Namiętnej:

Opisz mi jak wygląda Twoja Cipka??

Nie_bede_Twoja:

Jest gładka, cała ogolona. Troszkę bladsza niż reszta ciała, mniej opalona. Mam chyba dość duże wargi, w sam raz do ssania. Teraz są coraz bardziej nabrzmiałe, różowe. Gdybyś spojrzał na nią zobaczył byś teraz moje wnętrze, jestem otwarta na przyjęcie Twojego konika. Wszedłbyś we mnie bez najmniejszego oporu…

Szukam_Namiętnej:

Jak lubisz, powoli i delikatnie, czy ostro i głęboko? Powiedz jak byś chciała bym Cię posuwał?

Nie_bede_Twoja:

Do dna, mocno, do oporu, szybko. Namiętnie, dziko, zachłannie… Jak złą sukę, którą trzeba ujarzmić.

Szukam_Namiętnej:

Nie pisz tak, bo przyjdę do Ciebie i tak zrobię, ale najpierw Cię zaknebluje by nikt nie słyszał Twojego wołania na pomoc. Poczujesz jak na przekór Tobie dobieram się do Ciebie, pocieram Twoją perełkę, wgryzam się w Twoją szyję i opadam na Twoje dno. Będziesz czuła moje jądra uderzające rytmicznie o Twoją cipkę i daje Ci słowo: w końcu zaczniesz krzyczeć, ale z rozkoszy…

Nie_bede_Twoja:

i….co będzie dalej? Każesz mi klęknąć u Twoich stóp, czy sprowadzisz mnie do parteru trzymając mnie za włosy? Wciśniesz mi w usta swojego kutasa, penetrując mnie aż po gardło by patrzeć jak dławię się Twoją spermą??

(Kroki… są coraz bliżej. Drzwi rozbijają się o ścianę. Jak ekshibicjonista staje nagi przed jej oczami z sterczącym fiutem).

– Koniec zabawy mała suko!

Kobieta wstaje, opierając się dłońmi o brzeg biurka. Wypina wyuzdanie pośladki, zarzucając włosami do tyłu. Patrzy, zagryzając wargi. Szpilki na jej nagich stopach wbijają się brutalnie w miękkość dywanu.

– Choć, pokaż co potrafisz…

Dopada ją, wpijając się w jej szyje. Jego dłonie zachłannie chwytają dwie piersi, ściskając je niczym duże, gumowe piłeczki. Suka kręci pośladkami, trącając męskość swojego Pana. Jego dłonie pośpiesznie schodzą w dół zrywając z niej delikatną bieliznę. Jest mokra, ocieka. Ciepła i otwarta. Wchodzi w nią bez trudu, bez zapowiedzi do dna…

Galop. Ona staje na palcach, wypinając się ku jego męskości, nabija się jeszcze mocniej. On chwyta jedną dłonią za jej włosy, naciągając je jak struny. Całuje jej szyje, poliki, kark.

Pokój wypełniają coraz głośniejsze wzdychania, oddech przyśpiesza niebezpiecznie. Wreszcie z jej ust wydobywa się głośniejsze jęknięcie, okrzyk i znów troszkę ciszej z rozkoszą, kilka jęków. Nogi uginają się, podtrzymuje ją by jeszcze raz, drugi i ostatni poczuć jej głębie. Pozwala jej opaść na miękkość dywanu. Z całym impetem wystrzeliwuje, wypełniając jej gardło i kolorując na mleczną biel jej usta.

Coraz cichsze wzdychania. Mokry dotyk, zapach seksu drażniący nozdrza.

Jak Ci się podobało?

Kliknij na gwiazdki żeby ocenić!

Ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jeszcze nikt nie ocenił

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.