Opowiadania erotyczne

Nieznajoma cz.2

0
(0)

Wspólna kąpiel była miłym początkiem…. Magda rozejrzała się – teraz już mogła. Mieszkanie znajdowało się może na pierwszym piętrze, jak pamiętała z mętnego spaceru z nieznajomą. W powietrzu wisiał ciężki, duszny upał. Klimatyzacja chyba nie działała.

Skóra Magdy pokryta była denerwującą wilgocią, wywołując po raz kolejny chęć skorzystania z łazienki. Dziewczyna obawiała się tego wszystkiego co się działo trochę.

Drzwi do sąsiedniego pokoju były otwarte. Siedziała tam ona.

Po wyjściu z wanny uprawiały upojny seks, Magda czuła się obecnie wykorzystana, zbrukana i zarazem szczęśliwa. Nieznajoma zaprezentowała jej bezbronnemu ciału wiele upojnych technik, demonstrując zręczne palce i ogromną wyobraźnię. Ta noc była chyba wabikiem, by dziewczyna została, bo robiły to wielokrotnie. Wielokrotne orgazmy, mierzenie pojemności i sprawdzanie zwinności języków. Nieznajoma w tym przypadku była stroną, która dawała: Magda po raz pierwszy poczuła kobiecy język w najintymniejszych zakamarkach jej ciała. Ba, w ogóle po raz pierwszy poczuła tam język.

Zgodziła się będąc wciąż półprzytomna, że zostanie. Teraz trochę tego żałowała, te odczucia się mieszały. W końcu trudno żałować tak silnych i niesamowicie przyjemnych doznań… bez znaczenia jak wielkim wcześniej były tabu.

– I jak ci idzie, Madziu? – zawołała z drugiego pomieszczenia nieznajoma.

W dalszym ciągu się nie przedstawiła, Magda nic o niej nie wiedziała. Całe szczęście, że mogła już patrzeć. Różnicę wieku było widać mimo tego, że kobieta prezentowała się całkiem młodo, była zadbana. I też paradowała po domu nago.

– Madziu, bo przyjdę i sprawdzę…

– Zaczynam – odkrzyknęła Magda. Jeszcze tego brakowało… Otóż otrzymała od nieznajomej w prezencie trzy gumowe fallusy i nie za bardzo wiedziała, jak ma z nich skorzystać. To znaczy wiedziała, ale ich rozmiary budziły w niej lekkie wątpliwości. Kobieta natomiast zapowiedziała, że dzisiaj musi bez żadnych problemów zmieścić w sobie najmniejszy i choćby raz wypróbować dwa następne.

W pokoju znajdowało się duże lustro. Magda widziała w nim swoje jasne ciało na tle różnych sprzętów, w większości zadbanych. Co też ta babka w niej zobaczyła? Z namaszczeniem dotknęła swoich ciężkich piersi i podeszła bliżej do szklanej tafli. Zataczała palcami kręgi wokół różowych sutków i patrzyła, jak sztywnieją i stają się ciemniejsze. Może to o to chodzi? Pieszczoty spowodowały, że zaczęła się robić mokra. Podniosła lewą pierś do ust i possała sutek tak, jak tamtej nocy robiła to nieznajoma. Zacisnęła lekko zęby i obserwowała na swojej twarzy grymas bólu. Zrobiła to samo z drugą piersią, w międzyczasie osuwając się na podłogę. Usiadła, czując jak lepkie linoleum przykleja się do jej lepkich pośladków.

Chwilę patrzyła w lustro, dochodząc do wniosku, że nieznajomej absolutnie nie mogła podobać się ruda kępka włosków na jej cipce. Ona była całkowicie wygolona i może dlatego wyglądała na sporo młodszą. Magda jęknęła, przyspieszając ruchy palców wewnątrz wilgotnej szparki. Z wolna na linoleum znalazły się również jej plecy, a biodra rozpoczęły powolny taniec radości. Lewą ręką dziewczyna wymacała leżące obok dildo, prawdopodobnie najmniejsze. Cały czas pieszcząc łechtaczkę i wnętrze cipki, Magda otworzyła lekko usta i wsunęła w nie koniec zabawki. Oblizała go tak, jakby jadła pysznego loda, wydając z siebie mlaszczący odgłos. Odchyliła głowę do tyłu i próbowała włożyć dildo jak najgłębiej. Zakrztusiła się, więc na chwilę wyjęła, ale potem znów podjęła próby. Powierzchnia fallusa lśniła od jej śliny, koniuszek, który z początku tak delikatnie oblizywała, czuła teraz głęboko w gardle. Magda chciała zmusić swoją wyobraźnię do stworzenia obrazu jakiegoś przystojnego delikwenta i siebie samej, klęczącej między jego nogami, z ustami wypchanymi wzwiedzionym członkiem. Zamiast tego zobaczyła nieznajomą ze strap-onem przypiętym na biodrach i zdziwiła się, bo takiego obrazu znać nie mogła – tamtej nocy poprzestały wyłącznie na prawie powierzchownych pieszczotach.

Dildo wydawało się już należycie przygotowane, więc Magda z namaszczeniem uniosła nogi, oparła je po bokach lustra i otworzyła oczy. Zawstydziła się, bo szklana tafla odbiła z najdrobniejszymi szczegółami jej rozwartą kobiecość, a także zmierzającą ku jej centrum rękę ze sztucznym fallusem. Dziewczyna zmarszczyła czoło, bo dostrzegła coś jeszcze: sylwetkę nieznajomej, z tyłu, blisko drzwi. Przyszła tu i patrzyła na nią! Magda odruchowo złączyła nogi.

– Kontynuuj, Madziu, jesteś niegrzeczną dziewczynką i dalej nie zrobiłaś żadnych postępów. Pośpiesz się.

Magda nie patrzyła już w lustro – wyzywająco omiotła nieznajomą wzrokiem. Wepchnęła dildo w cipkę i poczuła, jak wciąż chłodna guma zaczyna wypełniać jej wnętrze. Ciało dopasowywało się do rozmiarów zabawki, bo przecież było zdolne przyjąć o wiele więcej, ale i tak było to początkowo dość bolesne. Nie dawała jednak za wygraną; wyjęła sztucznego członka i na powrót umieściła go w ustach, z satysfakcją patrząc na rozlewający się na twarzy obserwującej ją kobiety rumieniec nadchodzącej rozkoszy. Magda połknęła dildo niemal do końca, a nieznajoma po framudze drzwi zjechała w dół, na podłogę. Teraz dziewczyna widziała wyraźnie jej wygolone łono, w którym znalazł się palec. Sama ponownie wepchnęła przedmiot do pochwy, czując, że niedługo dojdzie. Zaczęła wyciągać fallusa i jeszcze szybciej go wkładać, niemal nadziewając się na gładką powierzchnię. Przymknęła oczy, wykonując coraz szybsze ruchy.

– Teraz drugi – szepnęła nieznajoma, która nagle znalazła się tuż obok. Magda poczuła w swojej ręce chłodniejszy i większy kształt. Spojrzała pytająco na kobietę, ale ta, jakby odczytując jej nieme pytanie, pokręciła głową przecząco. – Sama masz to zrobić, bo nie będzie się liczyło. No, dalej.

Co ty sobie kobieto wyobrażasz?! – krzyknęła Magda w myślach, ale posłusznie zaczęła napierać biodrami na dildo. Wchodziło znacznie oporniej niż poprzednie i dziewczyna zaciskała zęby, cicho jęcząc. Nieznajoma jednak zdecydowała się jej pomóc, bo zbliżyła twarz do jej twarzy i gorącym językiem wyznaczała szlaki na lewym policzku, w okolicach ucha i trochę na szyi. Czując, że już dłużej nie wytrzyma, Magda zdecydowanie docisnęła fallusa i poczuła ogromny dreszcz rozkoszy. Świat zawirował, oddech i usta kobiety stały się tylko częścią tła. Chwilę trwało, zanim dziewczyna znalazła się z powrotem w świecie żywych. Całe jej ciało ociekało potem, włosy lepiły się do zaczerwienionych policzków.

– Super – nieznajoma zawiesiła uwodzicielsko głos. – A teraz ostatni. Wiesz, miałam go w sobie, kiedy byłam w twoim wieku, codziennie. Nie mogłam już używać innych, nie dostarczały mi tyle rozkoszy, co chciałam. Spróbuj, sama zobaczysz.

Magda nie wiedziała, że po pierwszym orgazmie jej cipka będzie tak silnie reagować – łechtaczka była mocno nabrzmiała i przy dotknięciu sprawiała ból. Kobieta jednak wyciągnęła dłoń i zaczęła ją tam delikatnie pieścić, zataczając okręgi wokół wrażliwego koniuszka. Drugą dłonią nieznajoma popychała dłoń Magdy, naciskając ją i trzymane duże dildo na zmęczony już otworek. Kiedy dziewczyna otworzyła usta w niemym krzyku, kobieta przykryła jej usta swoimi i ich języki zatańczyły w gorącym wnętrzu.

– Moje gratulacje – usłyszała Magda, ale wstrząsana kolejnym orgazmem nie miała siły nawet na to, by otworzyć oczy lub zrobić cokolwiek innego.

Jak Ci się podobało?

Kliknij na gwiazdki żeby ocenić!

Ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jeszcze nikt nie ocenił

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *