<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>mohito, Autor w serwisie Sex wiadomości</title>
	<atom:link href="https://sex-wiadomosci.pl/author/neon/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://sex-wiadomosci.pl/author/neon/</link>
	<description>Seksowne artykuły i opowiadania erotyczne</description>
	<lastBuildDate>Sun, 21 Jun 2020 08:06:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.2</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">145286921</site>	<item>
		<title>Misja na Ukrainie</title>
		<link>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/misja-na-ukrainie/</link>
					<comments>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/misja-na-ukrainie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[mohito]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Jul 2020 06:21:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>
		<category><![CDATA[lesbijki]]></category>
		<category><![CDATA[trójkąt]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://sex-wiadomosci.pl/?p=53224</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nazywa się Susan Daffoe. Pracuje dla bardzo dużej międzynarodowej korporacji, której nazwy z oczywistych względów nigdy podać nie może. Jest zatrudniona w dziale Badania i Rozwój – niech nazwa Was nie zmyli. Jako pracownik tego działu jest odpowiedzialna za pozyskiwanie tajnych informacji od konkurencji lub instytucji rządowych. Często chodzi tu o schematy nowych urządzeń, próbki chemiczne, wyniki badań lub prototypy. Płacą jej za efekty – nie interesuje ich sposób w jaki osiągnie cel. Odpowiada jej taki układ. Żadnych pytań, wątpliwości – w zamian za swoją pracę duża kasa, nowa tożsamość, ochrona, dostęp do poufnych informacji oraz szacunek. Jej kolejnym zleceniem było uzyskanie informacji odnośnie miejsca przetrzymywania wybitnie uzdolnionego naukowca, pracownika jej firmy w ukraińskim oddziale, który został aresztowany przez tajne służby na rozkaz samego premiera Ukrainy. Przeprowadziła mały rekonesans i dowiedziała się, że miejsce przetrzymywania doktora jest tajne oraz pilnie strzeżone. Nadarza się okazja, wielki bal z okazji pierwszej rocznicy objęcia posady premiera przez Władimira Stukowa. Może się wtedy do niego zbliżyć i spróbować wyciągnąć potrzebne jej informacje – w ten lub inny sposób. Jak bal to bal. Z prasy dowiedziała się, że miejsce, w którym się odbędzie, będzie bardzo dobrze chronione przez służby specjalne – wejście z bronią w ręku na pewno nie będzie rozsądnym rozwiązaniem. Musiała użyć podstępu. Udało jej się zorganizować fałszywe zaproszenie, wejdzie tam po prostu jako uczestniczka balu i nie zwracając niczyjej uwagi, spróbuje się czegoś dowiedzieć. Aby nie wzbudzać podejrzeń, musi się odpowiednio ubrać. Kupiła w jednym z droższych sklepów krótką, czerwoną sukienkę z dość sporym dekoltem, nieśmiało okrywającym jej duże piersi, zawdzięczające swój idealny kształt dwóm operacjom plastycznym. Już nie raz wykorzystywała swoje ciało jako narzędzie swojej pracy – śmiały strój z pewnością ułatwia jej to zadanie, szczególnie jeśli chodzi o męską część populacji. Do sukienki założyła cieliste pończochy oraz czerwone buty na bardzo wysokich szpilkach. Zrobiła gustowny makijaż, paznokcie na szybko pomalowała w kolorze pasującym do reszty stroju i wsiadła do taksówki. W drodze do rezydencji sprawdziła jeszcze, czy w torebce ma wszystko co potrzeba. Na szczęście niczego nie zapomniała. Standardowy zestaw to inhalator, z którego jednym ruchem ręki jest w stanie zrobić igłę ze strzykawką zawierającą mocny narkotyk oraz szminkę i lakier do paznokci – kieszonkowy ładunek wybuchowy i zapalnik sterowany pilotem. Dojechała na miejsce koło 10:00. Z wejściem nie miała problemów. Uwodzicielsko uśmiechnęła się do ochrony, wręczyła zaproszenie i weszła do środka. Już w korytarzu słychać było cicho grającą muzykę smyczkową oraz odgłosy rozmów, większość po ukraińsku, jednak rozpoznała francuski, niemiecki oraz oczywiście angielski. Elegancki kamerdyner otworzył jej wysokie na 3 metry drzwi do głównej sali i zaprosił do środka. Przeciskając się pomiędzy ludźmi udało jej się dojść na drugi koniec. Poświęciła chwilę czasu na rozglądnięcie się po okolicy. Pomieszczenie miało jakieś 10 metrów wysokości, wielkości 1/4 boiska piłkarskiego – robiło duże wrażenie. Spojrzała na gości – większość to na pierwszy rzut oka zblazowana ukraińska arystokracja. Wystudiowane pozy, cholernie drogie ciuchy. U boku większości facetów można było dostrzec młodziutkie kobiety o obfitych biustach i nienagannej figurze – trofea zdobyte dzięki pozycji społecznej, sportowemu samochodowi oraz kontu w banku. Panienki rozglądały się po sali jakby szukały jakiejś nowej przygody, która może zaoferować im więcej niż posiada obecny partner. W końcu go zobaczyła. Stał w samym środku pomieszczenia, otoczony grupką pochlebców oraz pięknych kobiet. Rozpoznała go dzięki zdjęciu, która widziała wczoraj w jednej z gazet. Premier, który silną ręką trzyma za pysk całe tajne służby a tym samym cały kraj. Wiedziała, że jest osobą, która na Ukrainie posiada nieograniczoną władzę &#8211; nikt tu nie może się mu przeciwstawić. Nikt, poza nią. Kobietą spoza tutejszego układu. Bezpośrednia konfrontacja z pewnością nie wchodziła w grę. Za dużo ludzi. Musiała użyć podstępu. W momencie, gdy odwróciła się do stołu z przekąskami, poczuła silny ucisk czyjejś ręki na jej prawym pośladku. Nie miała na sobie majtek, więc rękę od jej skóry dzieliła tylko cienka warstwa jedwabnej sukni. Błyskawicznie się odwróciła. W normalnych warunkach właściciel wścibskiej dłoni od razu otrzymałby od niej z dedykacją kolanem w krocze, jednak dzisiaj nie mogła sobie pozwolić na taką bezpośredniość. Zobaczyła młodego blondyna, widocznie mocno podchmielonego alkoholem. Spojrzał na nią błądzącym spojrzeniem. Delikatnie ściągnęła jego dłoń ze swojej pupy. Zaczął przepraszać, twierdząc, że pomylił ją z kimś innym. Bla bla bla. W swoim życiu słyszała wiele podobnych tekstów. Przedstawił się jako Ivan, dyrektor marketingu z jednej z ukraińskich firm przemysłu naftowego. Zaczęli ze sobą rozmawiać po angielsku. Chłopak wyglądał faktycznie na troszkę zawstydzonego – delikatny rumieniec zawędrował na jego uśmiechniętą twarz. Ona przedstawiła się Diana Palmers, modelka z Paryża. Chłopak łyknął tekst jak pelikan świeżą rybę – wiedziała czego faceci oczekują. Zaczęła go ostrożnie wypytywać o przyjęcie, o premiera. Dowiedziała się, że premier niedawno poślubił młodziutką dziewczynę, byłą mistrzynię Ukrainy w tenisie ziemnym. Była ponoć przecudowna. Dowiedziała się również, że jest on szczerze w niej zakochany po same uszy. Na jej 21 urodziny kupił jej czerwone ferrari i gdy nie spodobał jej się kolor, jeszcze tego samego dnia wymienił na inny dopłacając dodatkowo 20 tyś dolarów. Opowiedział jej także o krążących plotkach, jakoby Nina, bo tak miała na imię, swego czasu nie stroniła od seksu z kobietami. Pożegnała chłopaka i ruszyła w stronę środka sali. Zobaczyła ją. Faktycznie była nieziemsko piękna. Wysoka blondynka o sportowej sylwetce. Ładnie umięśnione nogi, obfity biust, nieziemski tyłek, piękna opalenizna. Ubrana była w długą białą suknię z błyszczącego materiału, buty z rzemykami na 10 centymetrowym obcasie. Na szyi spostrzegła jeszcze piękny naszyjnik, na który przeciętny mieszkaniec Ukrainy musiałby pracować przez całe swoje życie. W momencie, gdy się uśmiechała, na jej policzkach rysowały się piękne dołeczki. Robiła ogromne wrażenie na gościach. Premier zdawał sobie z tego sprawę i spoglądał na nią z wielką dumą. Susan podeszła do niej jak tylko dało się najbliżej. Wiedziała, że jest pod czujnym okiem ochrony, więc nie mogła sobie pozwolić na najmniejszy błąd. Podeszła do niej od przodu. Dała dziewczynie chwilę, aby mogła wybadać ją wzrokiem. Zmysłowo przeciągnęła rękę po swoim brzuchu oraz spojrzała żonie premiera prosto w oczy. Jest – nawiązały kontakt wzrokowy. Zauważyła, że Nina zaczęła jej się przyglądać, wodząc wzrokiem po całym jej ciele. Widoczne bardzo musiała jej się spodobać, bo aż zmysłowo zagryzła wargi i przerwała rozmowę z jednym z gości. Susan postanowiła działać. Ruszyła prosto w kierunku dziewczyny cały czas patrząc jej wymownie prosto w oczy. Gdy ją mijała, delikatnym ruchem ręki dotknęła jej biodra i szepnęła do ucha „Chodź za mną”. Zmysłowo kręcąc biodrami ruszyła w stronę schodów prowadzących na górę. Oglądnęła się za siebie. Tak. Nina nie odrywała od niej wzroku. W pewnym momencie szepnęła coś mężowi do ucha i oddaliła się od grupki gości. Ruszyła w stronę Susan. Szły jedna za drugą, weszły po schodach i otworzyły drzwi do jednego z pokoi. Zamknęły za sobą drzwi. Susan rozglądnęła się szybko. Był to jakiś gabinet. W centralnej części stała duża skórzana kanapa oraz fotel. Z boku spostrzegła mahoniowe biurku oraz stół konferencyjny z kilkoma krzesłami. W pomieszczeniu panował nastrojowy półmrok. Nina patrzyła na nią z pożądaniem, ale bała się zrobić pierwszy krok. Ona podeszła więc do niej i delikatnie objęła jej pośladki. Ich usta zbliżyły się do siebie. Poczuła przyśpieszony oddech swojej partnerki, której usta spragnione były pocałunku. Delikatnie dotknęła jej warg, tym samym momencie wsuwając prawą rękę w jej blond włosy a drugą masując pośladki. Ich usta się spotkały. Czuła zapach wyszukanych perfum oraz narastające podniecenie partnerki. Poczuła jak język Niny zaczyna podróżować po jej podniebieniu, nie pozostała jej dłużna. Musi przyznać, że dziewczyna faktycznie potrafi się całować. Poczuła na swoich pośladkach ręce, które początkowo zaczęły nieśmiało krążyć, jednak z czasem ich ruchy stawały się bardziej zdecydowane. Nina wykorzystywała brak majtek swojej partnerki i raz po raz starała się wsunąć rękę pomiędzy jej pośladki, na więcej nie pozwalała jednak sukienka. Susan delikatnie odsunęła dziewczynę od siebie. Wzięła jej dłoń i zaprowadziła w stronę kanapy. Poprosiła Ninę, aby usiadła. Dziewczyna posłusznie to uczyniła. Siadła na środku kanapy zakładając nogę na nogę. Okazało się, że biała suknia ma dość duże rozcięcie i wspaniałe uda dziewczyny stały się dostępne dla oczu agentki. W tej dziewczynie było coś niesamowitego. Nieskazitelnie piękna, pociągająca oraz to spojrzenie. Takie niewinne. Położyła swoją torebkę w rogu kanapy, nie spuszczając swojej kochanki z oczu. Ona oprała się wygodnie i zalotnie spojrzała na Susan. Wiedziała co to spojrzenie znaczy. Mała miała ochotę na porządne lizanko. Klęknęła przed blondynką, podwijając sobie sukienkę na wysokość pośladków, aby nie krępowała jej ruchów. Postanowiła zacząć delikatnie, aby stopniowo wysyłać Ukrainkę do bram raju. Zaczęła wodzić ręką wzdłuż rzemyków eleganckich butów. Jej palce wodziły po doskonale opalonej i wydepilowanej łydce młodej blondyneczki. Czuła ciepło jej ciała oraz zmysłowy zapach perfum. Delikatnie, bardzo powoli dłoń zaczęła wspinać się wyżej. Szerokie rozcięcie z boku sukni umożliwiło bezproblemową podróż dłoni Susan aż do cieniutkiego rzemyka białych stringów. Zaczęła się nim bawić, drażniąc Ninę dolnym sznureczkiem stringów, który delikatnie wpijał się w jej łono. Dziewczyna zaczęła szybciej oddychać, wbiła swoje długie paznokcie w oparcie skórzanej kanapy. Przysunęła się ustami do jej ślicznego uszka i poprosiła ją, aby położyła się na brzuchu – Nina zrobiła jak kazała. Położyła swoją głowę na rękach zwisających z kanapy, rozciągając swoje ciało na całą jej długość. Mebel był stosunkowo szeroki, więc Susan nie miała żadnego problemu, aby usiąść na leżącej dziewczynie. Usiadła dokładnie na jej pośladkach. Pochyliła się do przodu i zaczęła delikatnie kąsać szyję partnerki. Odgarnęła włosy i oblała szyję oraz kark falę namiętnych pocałunków. Czuła, jak dziewczyna wije się pod nią w podnieceniu. Zakończyła pieszczoty, aby zająć się rozpięciem zamka sukienki, który ciągnął się przez całe plecy aż do pośladków. Rozpięła go delikatnie, centymetr po centymetrze odsłaniając wspaniale ogolone ciało. Nina nie miała biustonosza, więc nie traciła więcej czasu. Poprosiła dziewczynę, aby delikatnie podniosła swoje ciało, aby mogła zsunąć z niej sukienkę. Wstała i delikatnym ruchem ściągnęła suknię przez głowę. Napawała się przez chwilę widokiem fantastycznego ciała. Doskonale opalona skóra, jędrne pośladki otoczone cieniutką linią białych stringów i buty z rzemykami, sięgającymi prawie do kolan. Poczuła wilgoć między nogami. Często kochała się z kobietami, jednak niewiele z nich mogło pochwalić się takim ciałem jakie miała młodziutka żona premiera. Blondynka usiadła z powrotem na kanapie ze maślanym wzrokiem skierowanym na wciąż spowite czerwoną sukienką ciało Susan. Agentka powolnym krokiem podeszła do Ukrainki. Klęknęła przed nią. Spojrzała jej w oczy. Blondynka nie wytrzymywała już napięcia, potęgowanego długim oczekiwaniem na spełnienie. Susan zbliżyła swoje usta do prawego kolana siedzącej na kanapie piękności i zaczęła wodzić językiem po całym, pięknie umięśnionym udzie tenisistki. Język nie zatrzymywał się ani na chwilę, zmysłowo podróżując nieuchronnie w stronę miejsca, w którym wspaniałe nogi miały punkt wspólny. Jej ręce delikatnie pieściły kształtne pośladki, raz po raz naciągając sznureczki stringów. W końcu ku wielkiemu zadowoleniu blondynki język Susan dotarł w okolice stringów. Jeszcze tylko kilka pocałunków i już zaczął delikatnie penetrować okolice wzgórka łonowego. Dostrzegła, że majtki są już całe wilgotne od soków blondynki. Pocałowała to miejsce. Partnerka aż prawie podskoczyła. Pomagając sobie ręką odchyliła stringi. Jej oczom ukazała się wspaniale wygolona, różowa cipka. Dostrzegła również srebrny koczyk umiejscowiony w okolicach łechtaczki. Podnieciło ją to jeszcze bardziej. Zaczęła językiem pieścić wargi sromowe. Na początku delikatnie, poruszając się po obrzeżach, później coraz szybciej, od czasu do czasu wsuwając jak najbardziej się dało język do wnętrza gorącej jamki. Czuła, że jej starania nie pozostają bez echa. Partnerka oddychała już bardzo szybko, poruszając swoją kibicią wraz z ruchem języka Susan. Objęła oburącz jej pupę i zaczęła coraz głębiej wsadzać język do środka, drażniąc łechtaczkę i zabawiając się kolczykiem. Susan była już cała mokra. Nie posiadała majtek, więc czuła jak wilgotny płyn wypływający z jej mokrej cipki spływa po jej udach. Było to przyjemne uczucie. Przycisnęła swoje nogi do siebie i delikatnie nimi poruszając zaczęła drażnić swoją kobiecość. Dodatkowym stymulantem były pończochy, które ocierając się o siebie wzmagały dodatkowe fale podniecenia. &#8211; Co tu się kurwa dzieje! – z krainy rozkoszy wyrwało je głośne krzyknięcie. Odwróciła się by zobaczyć w drzwiach osobę, na którą czekała. Był to sam premier, który zaniepokojony nieobecnością swojej żony przyszedł sprawdzić co się z nią dzieje. Z pewnością miał prawo być zdziwiony. Na kanapie widział swoją żonę, cała nagą, że sterczącymi z podniecenia sutkami...</p>
<p>Artykuł <a href="https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/misja-na-ukrainie/">Misja na Ukrainie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://sex-wiadomosci.pl">Sex wiadomości</a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/misja-na-ukrainie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">53224</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Kłótliwa noc</title>
		<link>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/klotliwa-noc/</link>
					<comments>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/klotliwa-noc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[mohito]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Jul 2020 06:17:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>
		<category><![CDATA[masturbacja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://sex-wiadomosci.pl/?p=53222</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bez żadnego wstępu&#8230; &#160; Jej pokój tonął w ciszy i półmroku. Tylko monitor rzucał cienie na ścianę. Zdenerwowana jego milczeniem, postanowiła zadzwonić do niego. Gdzie jest komórka?&#8230; &#160;&#8211; Jest! Pyk, pyk, pyk &#8211; palec wystukiwał znane połączenie. -Czy musisz dzwonić o tej porze ciągle? Ja już prawie spałem. -A czy my musimy się zawsze kłócić? -Sorry, ale kto się kłóci? Nie umiesz rozróżnić tłumaczenia od kłótni? -Dobra, skończ, nie chce się kłócić z osoba, która kocham. -Zrozum ze to nie jest kłótnia!!!!! -Nie krzycz na mnie. Mam dość Ciebie na dzisiaj. -I wzajemnie. -Idę spać. Dobranoc -Dobranoc. Późny wieczór a oni jak zwykle znów się kłócili. Niedawno pisali sobie smsy o miłości, a może to właściwie tylko ona mu pisała? Och nie ważne&#8230; &#160;Było coś, może trochę chemii, a teraz kłótnie. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że kłócą się o bzdury. Ona jest zazdrosna, można by rzec bez podstawnie, ale&#8230; psychika kobiety jest nie zbadana. Zdenerwowana wyłączyła monitor. Założyła słuchawki bezprzewodowe na uczy, Które w czasie rozmowy z Nim wylądowały na łóżku ze złości. Wstała, otworzyła cichutko drzwi swojego pokoju, by nikogo nie obudzić i przeszła naprzeciwko do łazienki. Zamknęła za sobą drzwi łazienki i długim &#8222;przedsionkiem&#8221; ruszyła do umywalki, nad którą umieszczone było kryształowe lustro.&#160; Po co ja się z nim tak ciągle kłócę? &#8211; zastanawiała się. Nie mogła o czym innym w tej chwili myśleć. Tylko to zaprzątało jej śliczną, zatroskaną główkę. Powoli ściągnęła bluzkę, patrząc, jak dwie kulki wyskoczyły z niej. Dziwny uśmiech pojawił się na jej ustach. Co Ona znów kombinuje? Powoli ściągnęła spodnie i stojąc teraz w samej bieliźnie, patrzyła na swoje odbicie dalej, z tym dziwnym uśmiechem na twarzy. Jej prawa dłoń dotknęła biodra i zsunęła się w dół. Niby przypadkiem wpadła pod materiał majteczek, a potem skręciła do wnętrza ud.&#160; Oj będziesz dzisiaj czuję biedna &#8222;Skarbie&#8221; &#8211; pomyślała, wyciągając dłoń z majtek. Odkręciła wodę i zaczęła się myć. &#160; *** &#160; Cichutko otworzyła drzwi od łazienki i przeszła do pokoju. Rozglądnęła się po pokoju. Podeszła do łóżka, zagłębiając rękę pod poduszkę, by wyciągnąć &#8222;TO COŚ&#8221;. Przypatrywała się &#8222;TEMU&#8221; przez chwilę dokładnie, a na jej twarzy pojawił się grymas. Otworzyła drzwi i ponownie powędrowała do łazienki. W samej bieliźnie i na bosaka. Opłukała lodowata woda swoja &#8222;zabawkę&#8221; i wróciła do ciepłego przytulnego pokoju. Odkryła kołdrę i położyła się. Przytulona do swojej ulubionej poduszki z zamkniętymi oczami, myślała o tej rozmowie. &#8222;Miłość uskrzydla a jednocześnie boli&#8221;. Czemu ja nie mogę wzlecieć tak wysoko jak bym chciała?&#8221; Jej dłonie w tym czasie ułożyła spokojnie na brzuszku? Czy aby na pewno spokojnie? Ups. chyba raczej nie. Jedna dłoń poszła w górę, druga w dół. Prawa dłoń pozwoliła sobie wślizgnąć się pod biustonosz. Jej sutki były już twarde i stały. Podniecenie zbierane przez cały dzień miało swój punkt kulminacyjny. Nie ma to, jak zakończenie dnia małym orgazmem. Lewa dłoń w tym czasie pokonywała &#8222;morze soczków&#8221;. Delikatne paluszki zataczały okręgi na łechtaczce po czym zeszły niżej. Pierwsze &#8222;włożenie&#8221; wywierało zawsze u niej największe doznanie. Włożyła powoli środkowy palec do swojego wnętrza. Delikatnie zaczęła nim poruszać. Samą końcówką zataczając koła. Jej głowa sama odchyliła się bardziej do tyłu. Zamknęła oczy. Ta fala rozkoszy, była porównywalna do pierwszej fazy orgazmu. Mniam&#8230; po paru sekundach to już nie było to. Wyciągnęła paluszek i&#8230; włożyła go sobie do ust. Dokładnie go oblizała. Słyszeć było można, jej przyspieszony oddech. Podniosła się lekko nad poduszką, wyjmując &#8222;to coś&#8221; spod niej. Długie i grube przypominające to, co mężczyźni mają w spodniach. Od razu to &#8222;COŚ&#8221;, zawędrowało pod kołderkę i znalazło się natychmiast między jej udami. Ciche chlupniecie świadczyło, że &#8222;armata&#8221; dotarła do celu. Teraz, zaczęła jeszcze szybciej oddychać. Widać było, jak kołdra faluje do góry i w dół, a z jej przymkniętych oczu można było odczytać rozkosz.&#160; Nagle, zamiast ruchu kołderki, była pusta fala. Oczy zamknęły się i już nie otworzyły do rana. Obróciła się na lewy bok i&#8230;.. zasnęła. &#160; *** &#8211; O kurde! &#8211; To mówiąc na głos, otworzyła oczy i zerwała się z łóżka, by wyłączyć telefon. Jak ja zasnęłam? Położyła się jeszcze na chwile do łóżka. Dłonie powędrowały do ud. Jedna pobiegła dalej, by wyciągnąć &#8222;intruza&#8221; z wnętrza jej skarbu. -Dusiłaś się z nim cała noc prawda? Tej nocy obiecuję, że zaszalejemy. &#160; Czy spełniła tą obietnice?</p>
<p>Artykuł <a href="https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/klotliwa-noc/">Kłótliwa noc</a> pochodzi z serwisu <a href="https://sex-wiadomosci.pl">Sex wiadomości</a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/klotliwa-noc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">53222</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Powrót</title>
		<link>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/powrot/</link>
					<comments>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/powrot/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[mohito]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 27 Jun 2020 06:11:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>
		<category><![CDATA[lesbijki]]></category>
		<category><![CDATA[masturbacja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://sex-wiadomosci.pl/?p=53219</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wracała do domu zadowolona. Zaskoczona rozwojem wypadków, jaki kilka dni temu spotkał ją w tym egzotycznym, dla niektórych, miejscu. Gaworzyła z taksówkarzem, od czasu do czasu wybuchała głośnym śmiechem, słysząc &#8222;odgrzewane&#8221; dowcipy opowiadane przez kierowcę. Samochód zatrzymał się pod jej domem. Wysiadła i natychmiast pobiegła do drzwi. &#8222;Powrót do mroźnej Polski, dobrze, że na krótko.&#8221; &#8211; przebiegło jej przez myśl. Stojąc pod drzwiami próbowała wydobyć z torebki klucze. Ze środka dochodziło głośne popiskiwanie. &#8211; Jeszcze chwila, zaraz wejdę. &#8211; cicho uspokajała Kalę. Stęsknione psisko skamlało przeraźliwie. W końcu znalazła klucze. Przekręciła zamek w drzwiach i weszła do domu. Suka rzuciła się na nią, wielkim różowym językiem omiatając jej twarz. &#8211; Już dobrze. tfu, już wystarczy. &#8211; odpychając psa od siebie, krzyczała, starając się nadać władczy ton swojemu głosowi. &#8211; Teraz pójdę do łazienki i wezmę prysznic. Siedź tu cichutko, wrócę i przygotuję nam coś do jedzenia. Ok.? &#8211; z matczyną troską przemawiała do czworonoga. &#160; Weszła pod prysznic, gubiąc ciuchy po drodze. Pierwsze strugi wody spływające po jej nagim ciele przywiodły jej na myśl pokój hotelowy i chwile&#160;uniesienia, jakie przeżyła z Agatą. Bezwiednie opuściła ręce w okolice podbrzusza. Zaczęła je delikatnie przesuwać z prawa na lewo, w górę i w dół. Delikatne głaskanie i tryskająca woda spowodowały, że zaczęła się rozpalać. Jej ręce zsuwały się coraz niżej. Nie błądziły już po podbrzuszu. Ściskała w rękach swój srom. Palce zagłębiała w pochwie. Szybciej, szybciej i szybciej. Zdjęła słuchawkę z uchwytu i zaczęła nią pocierać swoje łono. Rozchyliła wargi sromowe skierowała strumień wody na łechtaczkę. Cienkie strużki wody przyjemnie masowały jej ciało. Podniecenie powoli mijało. &#8222;O nie! Na to sobie nie pozwolę.&#8221; Wyskoczyła spod prysznica. Pobiegła do korytarza zostawiając mokre ślady stóp na wykładzinie. Otworzyła walizkę i wyjęła drewniana pudełko. Otworzyła je. Stalowy &#8222;przyjaciel&#8221; ukazał się jej oczom. Wzięła go do ręki i delikatnie pocałowała. Wróciła biegiem do łazienki. Zawiesiła słuchawkę i uklękła tak, że woda spływała po jej pośladkach. Wypięła pupę i rytmicznymi ruchami wkładała dildo do pochwy. Jej ruchy stawały się coraz szybsze. Woda przyjemnie masowała jej pośladki. Czuła, że orgazm zbliża się wielkimi krokami. Ona i jej dildo. Dildo i jej pochwa. Skurcz mięśni zatrzymał stalowego kochanka w połowie drogi. Ciche westchnienie przeszło w jeszcze cichszy pisk. Trwała tak jeszcze chwilę, sycąc się swoją rozkoszą. Otworzyła oczy. Jej zamglony wzrok padł na uchylone drzwi do łazienki. Stała w nich Kala, z przekrzywionym łbem wpatrująca się w głąb kabiny prysznicowej. Beata uśmiechnęła się do psa. &#8211; Musiałam to sobie zrobić. &#8211; powiedziała z zadowoleniem. &#8211; Już idę cię nakarmić. &#160; Wielki kąpielowy ręcznik owinęła wokół siebie, zawiązując sprytnie węzeł powyżej biustu i poszła do kuchni. Z lodówki wyjęła saszetkę z porcją karmy dla psa. &#8211; Chcesz z kurczakiem, czy może wolisz z kurczakiem? &#8211; zapytała patrząc na sukę. Sąsiadka, która opiekowała się mieszkaniem podczas jej nieobecności nie była zbyt dobrym zaopatrzeniowcem. Owszem mieszkanie było posprzątane i utrzymane w jako takim ładzie, ale lodówka. Wrzuciła zawartość saszetki do psiej miski, a dla siebie wyjęła twaróg. Z szafki obok zlewu wzięła słoik z miodem. Pokroiła ser w zgrabne kwadraciki i polała miodem. Wyszła z kuchni do pokoju i wygodnie usadowiła się na kanapie. Sięgnęła po książkę, którą zaczęła czytać przed wylotem. Sen przyszedł nie wiadomo skąd. Obudziła się. Było już grubo po 11. Plecy bolały koszmarnie. Miseczka z resztkami sera stała tuż obok łóżka.&#160; &#8211; No to się wyspałam. &#8211; powiedziała sama do siebie przeciągając się jak kocur. Czujne psisko podniosło łeb. Popatrzyło na swoją panią i radośnie zamerdało ogonem. Wstała z łóżka i nie spiesząc się poszła do kuchni. Usłyszała dzwonek do drzwi. &#8222;Któż to może być?&#8221; &#8211; pomyślała. Podeszła do drzwi, po drodze zostawiając ręcznik, którym była opasana, zamieniając go na szlafrok. Spojrzała przez wizjer. Twarz po drugiej stronie drzwi wydała jej się znajoma, lecz nie mogła sobie przypomnieć skąd zna tę kobietę. Otworzyła drzwi. &#160; &#8211; Dzień dobry. Jestem sąsiadką z 3 piętra, mam na imię Gabryśka. Czy mogłaby mi pani pożyczyć trochę kawy? &#8211; Dzień dobry. Proszę wejść. Zaraz poszukam. Wróciłam właśnie z Chin i jak by to powiedzieć jeszcze się nie poskładałam. &#8211; My z mężem wczoraj wróciliśmy z Alaski i zakupy zaplanowaliśmy na popołudnie, więc jeśli byłaby pani taka miła. &#8211; Piękne okolice. Bywałam tam swego czasu. &#8211; Tak?!? A czym się pani zajmuje? &#8211; Jestem stewardesą. &#8211; Uhm. My z mężem zajmujemy się fotografowaniem. Często nas nie ma. Tym pewnie można tłumaczyć pani zaskoczenie, kiedy ujrzała mnie pani w drzwiach proszącą o kawę. &#8211; No tak. i państwo i ja, ciągle w rozjazdach. Zaintrygowała ją ta kobieta. Miały ze sobą coś wspólnego i jednocześnie obie prezentowały odmienne osobowości. &#8211; A może razem napijemy się tej kawy? &#8211; zapytała. &#8211; Właściwie to z chęcią. Marek jeszcze śpi, więc nie będzie protestował. &#8211; rzuciła żartobliwie. &#8211; Świetnie, proszę więc pójść do pokoju, a ja przygotuję kawę. &#8211; Dziękuję. &#160; Weszła do pokoju. &#8222;Bałagan jak u mnie&#8221; &#8211; pomyślała, patrząc na nieporządek jaki zostawiła Beata. Usiadła na fotelu przez szklanym stolikiem. Po chwili gospodyni przyniosła kawę. &#8211; Proszę bardzo. &#8211; powiedziała, stawiając filiżankę naprzeciwko Gabi. &#8211; Dziękuję, pani. &#8211; Och, przestańmy z tymi paniami. Mam na imię Beata. &#8211; Gabryśka, znajomi mówią mi Gabi. &#8211; Miło mi. Opowiesz mi o swojej pracy. No chyba, że nie masz ochoty. &#8211; Nie, czemu, z chęcią opowiem, taka praca wcale mnie nie nuży. &#160; Opowiadała jej o różnych miejscach w których była, Beata od czasu do czasu wtrącała, że też tam była. Klimat rozmowy wyraźnie się zmienił, kiedy Gabi wspomniała o jej pobycie w Indiach. Jej opowieść o boginie Kali i tantryzmie wyraźnie odmieniły Beatę. Każde słowo chwytała w locie. Z każdym słowem jej wyobraźnia pracowała coraz szybciej. W myślach przenikały obrazy kobiet, mężczyzn, kobiet i mężczyzn, kobiet i kobiet. I właśnie wtedy ktoś lub coś zatrzymało taki obraz. Widziała to dokładnie, dwie kobiety w miłosnym uniesieniu, ze splecionymi dłońmi i nogami, całowały się. Jej ciało zareagowało natychmiast. Poczuła to przyjemnie ciepło w okolicy podbrzusza. Ten skurcz mięśni w klatce piersiowej. I to niesamowite mrowienie brodawek, domagających się natychmiastowych pieszczot. Gabi zauważyła zmianę w zachowaniu, wyglądzie swojej słuchaczki. Ciekawiło ją, co będzie dalej. Udając, że niczego nie dostrzega, kontynuowała opowieść. &#8211; Poczekaj chwilę. Muszę pójść do łazienki. &#8211; drżącym z podniecenia głosem powiedziała Beata. Podnosząc się z kanapy, przydepnęła nogą róg szlafroka. Materiał zsunął się odsłaniając lewe ramię i pierś Beaty. Gabi spłonęła rumieńcem widząc podniecenie swojej interlokutorki. Spuściła głowę i zapytała: &#8211; Idziesz coś z tym zrobić? Beata była zaskoczona. Lekko oszołomiona z podnieceniem i swego rodzaju obawą przed zbliżeniem erotycznym z nowopoznaną sąsiadką.&#160; &#8211; A co chciałabyś mi w tym pomóc? &#8211; odparowała. &#8211; Jja. ja nigdy tego z kobietą nie robiłam. &#8211; wydusiła z siebie Gabi, czując na policzkach ogniste rumieńce wstydu. &#160; Beata usiadła na podłodze, pomiędzy stolikiem i kolanami Gabi. Delikatnie, podtrzymując kciukiem brodę, uniosła jej głowę. Zobaczyła to w jej oczach. Pomimo wstydliwych rumieńców w oczach dziewczyny czaiło się pożądanie. Odchyliła poły szlafroka, który opadł na plecy, zatrzymując się na wysokości bioder. Chwyciła dłoń Gabi i powoli przyciągnęła ją do swojej piersi. Jej delikatne palce dotknęły jej sutka. Nie była w stanie opisać przyjemności, jaką poczuła. &#8211; Przepraszam muszę już iść. Marek pewnie się obudził. Wybiegła z mieszkania Beaty, zostawiając ją siedzącą przed pustym fotelem. Idąc w pośpiechu po schodach myślała: &#8222;Ależ to było niesamowite.&#8221;</p>
<p>Artykuł <a href="https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/powrot/">Powrót</a> pochodzi z serwisu <a href="https://sex-wiadomosci.pl">Sex wiadomości</a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/powrot/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">53219</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Spotkanie po latach</title>
		<link>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/spotkanie-po-latach-2/</link>
					<comments>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/spotkanie-po-latach-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[mohito]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Jun 2020 16:57:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>
		<category><![CDATA[anal]]></category>
		<category><![CDATA[oral]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://sex-wiadomosci.pl/?p=53214</guid>

					<description><![CDATA[<p>Chris wchodził na salę. Sam nie wiedział czego oczekiwać, to miało być spotkanie po latach dawnych szkolnych kumpli. ,,Pewnie nikt nie przyszedł&#8221; pomyślał, ale już po chwili usłyszał gwar rozmów i muzykę. Wchodząc na salę ujrzał spory tłumek dawno nie widzianych znajomych. Wielu się pozmieniało. No cóż. Nie zawsze na korzyść. Jako wieczny outsider niespecjalnie umiał się wtopić w ten tłum, zatem postanowił postąpić jak za dawnych lat i usiąść gdzieś z boku, gdzie miałby przegląd sytuacji. Znalazł wolny stolik na skraju parkietu, kiwnięciem przywołał kelnerkę i zamówiwszy coś do picia zajął się obserwacjami. Większość osób rozpoznał bez problemu. Z paroma jakoś mu nie szło, być może były to osoby towarzyszące, ale nagłe poruszenie w okolicy drzwi wejściowych przyciągnęło jego uwagę. Zauważył niewysoką brunetkę, która lekkim krokiem weszła na salę postukując pięknymi szpilkami na zgrabnych nóżkach. Od razu mu się spodobała, ale nie potrafił sobie jej przypomnieć. Jak na osobę towarzyszącą brakowało jej wprowadzającego. Przyjrzał się bliżej nieznajomej. Było to łatwiejsze od kiedy zmierzała z grubsza w jego kierunku. Sukienka na cienkich ramiączkach pięknie opinała jej ciało podkreślając jej zgrabne pośladki. Zastanawiał się czy na nogach ma pończochy. Piękne to były nogi. Nie za szczupłe i niezbyt grube. Po prostu pasowały idealnie do jego gustu. No i te zakończenia. Kształtne stopy w gustownych szpilkach i cudne pośladki. Na oko sprężyste i umięśnione. Tylko od samego patrzenia robiło mu się gorąco. Dziewczyna ruszyła wolnym krokiem w kierunku stolików. Zgrabnie zawirowała kilka pas pomiędzy tańczącymi parami unikając kolizji i jakoś tak ten przypadkowy ruch Browna wykierował ją na wprost stolika Chrisa. On nie stracił jej ani chwili z oczu. Nawet jeden ruch pięknej nogi nie umknął jego uwagi. Wynurzywszy się spomiędzy tańczących zauważyła jego pałający wzrok obejmujący gorącym uściskiem całą jej sylwetkę. Uśmiechnęła się. Takim ciepłym uśmiechem, który od razu zniewolił jego serce. Od razu pomyślał, że właśnie wpadł na amen. Zerwał się od stolika i podszedł do niej. Przedstawił się i zaprosił do siebie. Reszta wieczoru upłynęła mu w jakimś odurzeniu. Niczego nie pamiętał tylko jej błyszczące oczy i piękny uśmiech. Zapytał ją o imię i usłyszał: Magdalena. Przypomniał sobie, jedną Magdę, która siedziała trzy ławki dalej. Piegowata, niewielkiego wzrostu. Dzieciuch. &#8222;I to z niej wyrosło!?&#8221; pomyślał zdumiony. Ona poznała go od razu. Wypomniała mu z uśmiechem, że nadal pamięta umoczone w atramencie końce fartucha i plecy obolałe od kulek z plasteliny i bolców z procy. Na całe szczęście, wybaczyła mu to już dawno. Rozumiała, że chłopcy po prostu tak się zachowują. Jakoś tak się złożyło, że przypadli sobie oboje do gustu. Po tym wieczorze spędzonym razem na wieczorku wspominkowym spotykali się w miarę regularnie raz u niej, raz u niego, czasem w parku, gdzie lubili ganiać się po trawie, czasem w kinie. Słowem&#8230; zakochane nastolatki&#8230;   Dziewczyna podeszła do niego tanecznym krokiem i z figlarnym uśmiechem na ustach usiadła bokiem na jego kolanach. Usiadłszy wsparła się na jego piersi, objęła go ręką za szyję i obsypała pocałunkami czoło i oczy. Nadal nie przestając się tajemniczo uśmiechać przytuliła się mocno, a swoje nogi podwinęła tak, że oplotła go niczym zakochany bluszcz. Jego dłonie zaczęły błądzić po talii dziewczyny, a potem zwinnie jedna z nich wsunęła się pod sweterek i rozpoczęła eksplorację jej gładkich pleców. Chłopak z przyjemnością zauważył, że jego manewr spowodował pogłębienie się oddechu dziewczyny, a na jej twarzy pojawił się lekki rumieniec. W miarę jak dłonie coraz śmielej pieściły jej tors, poznawały coraz większe obszary. Lewa rozpoczęła już zwiedzanie szczytów piersi, które jakkolwiek obleczone ubraniem, falowały coraz mocniej w rytm oddechu ich podnieconej właścicielki. Potem dłoń zsunęła się na kolano i niżej, aby podciągnąć długa spódnicę i pogładzić odziane w rajstopy łydki i kolana. Chłopak poczuł, że jego twardniejący rumak zaczyna trącać swa niecierpliwą głową udo Magdy. Jego usta błądzą po włosach dziewczyny, czasem przesyłając pieszczotliwego całusa płatkom jej uszu, a palce coraz śmielej wsuwały się za jej dekolt. Już czuł opuszkami delikatną gładź tego cudownego miejsca między obiema półkulami piersi, już próbował wpiąć się po jedwabistych stokach tych obu bliźniaczych wzgórz. Zastanawiał się jakie też są ich szczyty&#8230; czy są twarde jak kamyczki, czy ich dotknięcie wyrwie trochę więcej rozkosznych jęknięć z ust rozpalającej się dziewczyny? Ich usta spotkały się na krótki moment i oderwały się by dalej wędrować samotnie.  Dziewczyna oderwała się od Chrisa i spojrzała na niego wzrokiem, w którym już nie było figlarnych błysków, a migotliwy płomień miłości. Fala czułości zalała chłopaka, który przygarnął ją mocno i puścił znów swe pieszczące dłonie na rekonesans po tym ciepłym, cudownym ciele. Dłonie jak samodzielne pojazdy eksplorowały jej uda gładko obleczone w ciemne rajstopy, jej plecy napięte zmysłowym przeżyciem, jej piersi z twardniejącymi stopniowo sutkami, jej twarz i rozchylone usta, jej włosy&#8230; Przytulił ją mocno, a potem lekkim, lecz stanowczym naciskiem dłoni odwrócił, tak, by siedziała do niego tyłem. Uniósł ją nieco za biodra i jego uwolniony spod nacisku konik utworzył niewielki namiocik w spodniach. Chris uśmiechnął się lekko i nakierował pośladki dziewczyny na ten wzgórek. Kiedy zetknęli się, Magda drgnęła, poczuwszy twardą włócznię usiłującą się wcisnąć między jej pośladki. Podniecenie jakie do tej pory nią owładnęło pomogło jej się odprężyć i czerpać z tego przyjemność. Oparła się plecami o tors Chrisa, jej głowa opadła na jego ramię, a ręce zaczęły delikatnie pieścić uda partnera. Jej biodra leciutko drgały powodując przyjemny masaż sztywnego członka mężczyzny. Dłonie Chrisa spoczęły pewnie na obu piersiach dziewczyny i popieściwszy je chwilę rozstały się&#8230; Jedna podążyła ku szyi i twarzy kobiety, a druga ku jej brzuchowi i łonu. Kiedy osiągnęły swoje cele biodra dziewczyny zatrzymały się w swych ruchach i wzmogły nacisk na prącie mężczyzny, a z jej ust wyrwał się kolejny znak odbieranej przez nią przyjemności. Chris również skupił się na przeżywanej rozkoszy. Ona miała naprawdę wspaniałe ciało, tak zmysłowe, tak sprężyste. Twardość pośladków podniecała go omalże do szaleństwa. Schwyciwszy dziewczynę pod kolanami i przytuliwszy ją drugą ręką do siebie wstał z krzesła. Przeszedł kilka kroków do stojącej kanapy i opuścił powoli jej nogi tak, że dotknęły ziemi, a potem pozwolił jej opaść na kolana. Dziewczyna wsparła się na kanapie, a jej wypięte krągłości jeszcze bardziej rozpaliły Chrisa. Ukląkł za nią i przesuwając dłońmi po jej nogach podnosił spódnicę aż do momentu, kiedy ukazały się cudowne pośladki odziane w rajstopy. Stringi podkreślały pięknie ich kształt. Chris delikatnie zaczął masować dziewczęce krągłości a jego dłonie jakby uzyskały autonomię. Zataczając koła coraz bardziej zbliżały się do sedna sprawy. Chłopak aż drżał z ochoty, aby zagłębić swe dłonie między uda dziewczyny, by pieścić jej łono tak rozkosznie osłonięte cieniutkim materiałem stringów, ale na razie posłał swe dłonie na poszukiwanie jej piersi. Gładząc łuk pleców i krzywiznę brzucha dotarł do jej słodkich wzgórz i ujął je całe uciskając i lekko drażniąc sutki wciąż zakryte przez ubranie. Jego rumak dopominał się coraz bardziej swobody, ale Chris mając zajęte ręce pozwolił mu tylko na małą wycieczkę w głąb szczelinki między pośladkami. To było wspaniałe&#8230; Chris uwolnił jedną pierś Magdy i sięgnąwszy do suwaka spodni uwolnił swojego spienionego już prawie rumaka z ciasnego już namiotu. Członek okryty tylko cienkim materiałem bokserek wyprostował się na pełna długość i wiedziony magnetycznym zmysłem wsunął się od razu w osamotnioną chwilowo szczelinę pośladków partnerki. Ona chyba nawet nie wyczuła zmiany, ale Chris aż jęknął poczuwszy jej prawie nagie ciało przez delikatna skórkę swego magicznego miecza. Przez chwilę pomyślał, czy nie ściągnąć by jej rajstop, a może i majtek, ale postanowił wrócić do tego pomysłu nieco później. Wrócił dłonią na poprzednie miejsce i z rozkoszą zaczął ponownie przesuwać swego członka po rowku pośladków i po łonie dziewczyny. Zauważył, że nacisk przykleił materiał do główki penisa i zaczęła na nim pojawiać się wilgotna plamka. Przypominało to już bardzo delikatny stosunek. Łono dziewczyny zaczęło również pokrywać się wilgocią. Była już dość podniecona, by być mokra w środku. Zaczęła nieco kręcić biodrami i dzięki temu członek ocierał się również o jej uda. Każde dotknięcie powodowało jakby elektryczny szok. Dziewczyna sięgnęła jedną dłonią w tył i potarła nią o swój pośladek, a potem o udo. To było bardzo miłe. Chris zdecydował się. Delikatnie opuścił pieszczone piersi, a potem powoli, delektując się każdym wypiętym centymetrem ściągnął partnerce rajstopy. Potem już tylko mała ekwilibrystyka i mógł położyć dłonie na jej nagich pośladkach oraz objąć wzrokiem jej nagie, promieniujące erotyzmem nogi&#8230; zaokrąglone łydki, kształtne stopy, piękne uda! Palce same wsunęły mu się pod gumkę stringów, ale na razie zostawił je na miejscu. Chciał tylko pogładzić jej całą skórę, bez materiału. Pomyślał, że najwyższy czas uwolnić też jej piersi, bez chwili zwłoki ujął przez materiał bluzki zapięcie i poluzował je. Teraz już tylko współpraca partnerki mogła usunąć ten wynalazek z jej biustu. Dziewczyna zdecydowała się zrobić ten krok. Uniosła jedną rękę i przełożyła przez nią jedna z szelek, a potem powoli, czując szorstki dotyk na wzwiedzionych sutkach, wyciągnęła biustonosz przez drugi rękaw bluzki. Fascynujący sposób. Chris nigdy nie miał dość obserwacji takiego pokazu, teraz jednak zajmował dość niedogodną do tego pozycje. Jednak pozostałe widoki wynagradzały mu brak z olbrzymią nawiązką. Dotknięcie jej miękkich delikatnych piersi z twardymi z podniecenia sutkami wbiło jego rumakowi potężne ostrogi. Wyprężył się jeszcze bardziej i&#8230; wysunęła się lekko jego główka z otworu bokserek. Żadne z nich tego nie zauważyło, ale ten mały rozrabiaka, kiedy już ujrzał światło dzienne szybciutko posłał precz materiał bielizny chłopaka i nagi prężył się dumnie między udami dziewczyny zbliżając się właśnie do jej łona. Gładki materiał stringów nie stawiał wielkich oporów, więc poza lekkim uczuciem chłodu nic nie zwróciło uwagi poruszającego się Chrisa. Jego partnerka również niczego nie dostrzegła. Lecz członek zauważył. Wyprostował się maksymalnie i kiedy Chris wycofawszy się chciał przesunąć ponownie nie zauważył, że nie celuje już między uda, lecz między pośladki. Prosto w punkt, gdzie stykały się one zamykając materiał stringów wewnątrz. Zetknięcie ich ciał było jak kolejny podniecający wstrząs. Skórka z główki zaczęła się zsuwać i mocno zwilżony sokami żołądź wsuwał się między pośladki, aż dotknął materiału stringów zaraz nad magiczną dziurką anusa. Dziewczyna już chwilę wcześniej zauważyła, że coś się święci, ale pieszczoty jakimi obsypał jej piersi, plecy i szyję chłopak spowodowały, że przyjęła to jako dodatkowo podniecający bodziec. Kiedy Chris zaskoczony niespodziewanym oporem spojrzał na miejsce zdarzenia, ona właśnie zaczęła wysuwać mu swe biodra bardziej naprzeciw&#8230; Chłopak chwycił partnerkę w pasie i wcisnął swojego członka jak najmocniej potrafił korzystając z jej ruchu przeciw niemu. Główka wwierciła się nieco do jej anusa wciskając tam też delikatny paseczek stringów. Magda westchnęła mocniej i zacisnęła mięśnie pośladków dając partnerowi jeden z najpiękniejszych masaży. Jego dłonie szybkim ruchem wsunęły się pod bluzkę i delektując się aksamitnym dotykiem jej skóry brzucha ujęły obie mlecznobiałe półkule, wreszcie czując te twarde jak kamyki sutki własnymi opuszkami, bez izolującego materiału. Chris aż się spocił z wrażenia. Czując jej piersi w dłoniach, a na czubku członka twardy uścisk jej sprężystych pośladków prawie wystrzelił. Dziewczyna również była podniecona do granic. Jej oddech wyrywał się z piersi prawie z chrapliwym odgłosem. Miała zamknięte oczy, jej biodra zataczały delikatne kółeczka, żeby zintensyfikować odczuwanie zanurzającej się w niej lekko męskości. Wycofała swe biodra i szybkim ruchem dłoni do tyłu ujęła gumkę majtek, a potem wiercąc się zaczęła je zsuwać ze swej kształtnej pupy. Chris szybko ujął sprawę w swoje ręce i już bielizna zsunęła się równo i bez szarpnięć. W tym momencie objął wzrokiem całą postać dziewczyny. Klęcząca przed nim, z odsłoniętymi biodrami i biustem, wypięta w jego kierunku piękność z opuszczoną głową, oddychająca w podnieceniu. Wilgotna i chętna dotyku. To go właśnie podniecało. Jego rumak znów pragnął pobrykać, tym razem w gładkiej, bezwłosej dolince jej łona. Chris wsunął się pod podbrzusze partnerki i zaczął się przesuwać w przód i w tył korzystając z tak obfitego zawilgocenia terenu. Od czasu do czasu cofając się naprężał się i unosił główkę masując ją również między pośladkami, które niczego nie ukrywały ukazując lekko brązowe, ,,kakaowe oczko&#8221;. Chris zatrzymał się i pozostając między udami dziewczyny ujął ją za ramiona naciskiem informując, że pragnie, żeby się podniosła. Wstali razem z klęczek. Jego członek nadal pulsował między jej nogami. Potem pokierował jej krokami na kanapę i pomógł jej usiąść, a potem opaść na plecy, z nogami wyłożonymi na oparcie i lekko rozchylonymi. Spódnica opadła aż na...</p>
<p>Artykuł <a href="https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/spotkanie-po-latach-2/">Spotkanie po latach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://sex-wiadomosci.pl">Sex wiadomości</a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/spotkanie-po-latach-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">53214</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Debiut</title>
		<link>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/debiut/</link>
					<comments>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/debiut/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[mohito]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 31 May 2020 16:53:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>
		<category><![CDATA[gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[młodzi]]></category>
		<category><![CDATA[trójkąt]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://sex-wiadomosci.pl/?p=53211</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nareszcie Udało się coś zorganizować w klasie. Wieczorem miało odbyć się klasowe ognisko w pobliskim lesie. Godzina zbiórki wyznaczona była na 18:00. Ale część osób przyszła już pół godziny wcześniej, aby przygotować miejsca do siedzenia, drzewo i rozpalić ogień. Gdy szukaliśmy drzewa, znalazłem niezwykłe miejsce. Na ziemi rósł mech tworząc piękny, zielony i mięciutki dywanik. Na około znajdowały się drzewa, które tworzyły swego rodzaju ściany. Było to miejsce dość daleko od ogniska z widokiem na staw, po którym pływały piękne białe i różowe kwiaty. pozbierawszy drzewo, z zajętymi rękami wracałem do reszty klasy. na miejscu byli już prawie wszyscy. Brakowało jedynie Beaty. Była to szatynka o średnim wzroście, niebieskich oczkach i dobrze wyeksponowanych piersiach i pupci. Po prostu ideał. Od początku wpadła mi w oko, chyba nie ma się czemu dziwić? Wracając do rozwoju wydarzeń. Okazało się, że nie będzie wychowawcy, bo zachorowała mu córka i musiał zostać w domu. nam to nie przeszkadzało, nawet byliśmy zadowoleni. Po około pół godzinie, nareszcie dołączyła do nas Beata. Jak zawsze wyglądała świetnie. Zabawa rozkręcała się, wszyscy byli zadowoleni i humory dopisywały. Jednak jak to bywa na takich imprezach, alkohol lał się strumieniami. Co doprowadziło do tego, że towarzystwo rozochociło się. Parki zajęły się sobą, a samotnicy chodzili i zaczepiali wszystkich po kolei. Beata tak jak ja nie pila alkoholu. Ja z powodu, że byłem zmotoryzowany, a ona jest abstynentem. Wiele razy była namawiana na chociaż łyczek, lecz nigdy nie uległa. Po kilkukrotnych zaczepkach poważnie się zdenerwowała i miała ochotę już wracać. Jednak koleżanki namawiały ją na to, aby jeszcze trochę została, bo za parę chwil, bardziej zalani padną na ziemie i będzie spokój. jednak nie było to prawda trzymali się dziarsko i nie dawali za wygrana. Beata wstała i mimo dalszych nalegań koleżanek, spakowała swoje rzeczy i zaczęła wracać do domu. ja nie mogłem odpuścić sobie takiej okazji, żeby nie odprowadzić jej, chociaż kilka metrów. Wieczór był piękny. Powiewał ciepły wiaterek niosąc woń kwiatów. Na niebie wisiał ogromny księżyc w pełni, a miliony gwiazd romantycznie mrugały. Po chwili wyrównałem swój krok z Beatą.  Zaczęliśmy rozmowę o wszystkim i o niczym. W końcu udało mi się namówić ją na dłuższy spacer, bo szkoda byłoby zmarnować taką piękny wieczór z takiego powodu. W końcu doszliśmy nad staw. Księżyc odbijał się od niczym niezmąconej toni wodnej. Pokazałem Beci moje magiczne miejsce. Jej też wydało się ono pełne swoistego uroku. Usiedliśmy obok siebie na miękkim mchu, a plecy oparliśmy o pień sosny. Siedzieliśmy w ciszy, wpatrzeni w oddalony płomień ogniska. Nie wiem o czym ona myślała, ale ja nie mogłem odgonić się od myśli o Beacie. Członek, jak to ma w swoim zwyczaju, też odezwał się w swoim stylu. Po dłuższej chwili Beata usnęła z głową na moim ramieniu. jej ręka osunęła się na moje krocze. Nie powiem, było to dość przyjemne, piękna dziewczyna siedząca koło mnie z alabastrową rączką w takim miejscu. Jednak po chwili Becia obudziła się. Myślałem, że będzie po wszystkim, jednak ona nie zwróciła uwagi na swoją rękę, leżącą bezwładnie. Po chwili jednak zauważyła swoją gafę i speszyła się. Zaczęła przepraszać. Moim zdaniem nie było za co, bo ja tylko skorzystałem. Beata po sekundzie zamyślenia wzięła w swoje ręce moją dłoń. Powiedziała, że chyba przeprosiny nie wystarczą. Wiedziałem, że coś musi się zdarzyć. Zacząłem wodzić paluszkiem po szyi, obrysowałem jej idealne piersi. czułem, jak wstrząsa nią dreszczyk emocji. W jej oczach zobaczyłem błysk, bardzo dziwną i zmysłową iskierkę. Zbliżyłem swoje usta do niej. dałem małego, krótkiego cmoka. Nie widziałem sprzeciwu, więc można było sobie pozwolić na coś większego. Zatopiłem w niej swe usta. Przez moment trwaliśmy w tym splocie ciał. Nie mogłem uwierzyć, że ta chwil, tak przeze mnie wyczekiwana spełniła się w końcu. Nie było to sen, bo czułem jej zapach, miękkość jej włosów i aksamit ciała. Beata stanęła przodem do światła księżyca, który wyszedł właśnie za chmur. Rozpuszczone włosy działały na mnie jeszcze bardziej. Też wstałem i zdjąłem jej koszulkę, która opinała piersi, przyszła kolej na stanik. Chciałem rozpiąć delikatnie, ale Becia mówiła co tak wolno. Podziałało to na mnie jak przypalanie ogniem, rozerwałem zapięcie i uwolniłem dwa tak strzeżone skarby. były duże z małymi, ale nie miniaturowymi brodawkami. mimo swojego nieskromnego rozmiaru, nie były obwisłe. nie musiałem długo czekać na to żebym się nimi zajął. najpierw delikatnie, dwoma palcami, poślinionymi przez nią, okrężnymi ruchami masowałem brodawki. Gdy poczułem, że nabrzmiały zacząłem ssać je. Raz jedna, raz druga. Piersi były jak piłeczki, żartowałem, że można byłoby nimi grać w bilard, tylko że nie zmieszczą się w łuzę. Opadliśmy na kolana, a potem Beata położyła się na mchu. Ja leżałem na niej i dalej pieściłem wzgórza. W końcu Becia zaproponowała zmianę położenia. teraz ona była na górze, a ja oglądałem gwiazdy. Rozpięła koszule i pocałunkami zeszła do rozporka. Poradziła sobie z nim błyskawicznie i widziała co kryje się pod napiętymi bokserkami, lecz co dziwne, zamiast zatrzymać się tam, tą samą droga co wcześniej wróciła do moich ust. Podarowała soczysty pocałunek, a rękami masowała moją armatę. Nie wiedziałem, że może być jeszcze większy niż był przed chwila. jednak ona potrafiła wyczarować z niego kolejne centymetry. W końcu zdjęła mi spodnie razem z bielizną. Moim oczom ukazał się widok przyrodzenia jakiego wcześniej nie byłem sobie nawet w stanie wyobrazić. Beata nie zastanawiając się więcej przystąpiła do akcji. Najpierw powoli go oblizała. Potem paręnaście razy zaciśnięta na nim dłonią ruszyła w górę i w dół. Drugą ręką ściskała jądra. Kto by pomyślał, że to też może tak podniecić. Leżałem na mchu i widziałem na tle księżyca jej równomierne ruchy głową. Gdy byłem już na skraju wytrzymałości, nie wiem, może na przekór Beata przerwała. Powiedziała, że mam zaległości i trzeba to wyrównać. Teraz przyszedł czas na zajęcie się norka. Była taka jaką lubię najbardziej. Wygolona, czysta, bez żadnych włosków! Beata Bardzo dobrze zajmowała się moim generałem 🙂 Dlatego spytałem się, czy już kiedyś robiła to z kimś. Okazało się, że to jest jej pierwszy stosunek z inną osobą. Wcześniej oglądała dużo filmów. Pytałem się czy po filmie nie czuła napięcia, czy nie zabawiała się sama. Mówiła, że cipkę tylko masowała nic w nią nie wkładała, jedynie to stymulowała kakaowe oczko. Spodobało mi się to, ponieważ zawsze marzyłem o seksie analnym. Koniec tych rozmów, trzeba przystąpić do pracy. Powoli i delikatnie rozchyliłem płatki tej rozkosznej różyczki. Była mokra, ale nie jak wszyscy opowiadają, nie ociekała (dobrze wychowana 🙂 ). Języczkiem najpierw oblizałem wargi a następnie wchodziłem coraz głębiej i głębiej. Beata zaciskała nogi, ale przez to moją głowę przyciskała jeszcze bardziej. Następnie wsadziłem paluszek i delikatnie wierciłem norkę. Jęczała i trzęsła się cała. Po dłuższej chwili stało się to nudne. Partnerka zaproponowała nową zabawę. Powiedziała, że ma ochotę na grę w bilard. Dalej leżała na plecach przykurczyła nogi, a ja usiadłem delikatnie na jej brzuszku. swoją armatę położyłem między pieszczochami. i posuwałem do przodu i do tyłu ona trzymała go rękami co jakiś czas dotykałem nim jej ust. W końcu przyszedł koniec. Wstrząsnęła mną fala orgazmu i wystrzeliłem spermą na jej piersi. trochę opierała się, gdy zaproponowałem jej, żeby zgarnęła i połknęła to. po naleganiach zebrałem wszystko no rękę i podałem jej do zlizania. Trochę się krzywiła i w końcu powiedziała, że nie jest źle, nie smakuje ohydnie jak mówiły koleżanki. nie było już na co czekać zbliżyłem swój sprzęt do jej muszelki. Żołędziem jeździłem po wargach wsadzałem żołądź i wyciągałem. Zabawa ta trwała chwilkę i w końcu jednym zdecydowanym ruchem wtargnąłem do środka. Czułem ciasną i ciepła pochwę. Nikt tam nie był wcześniej, to było cudowne. Beata głośno zajęczała z bólu, ale ja dalej znajdowałem się w niej. Gdy przestała jęczeć wysunąłem go. Był cały czerwony od krwi z błony. Jak zacząłem, to trzeba skończyć. Teraz delikatnie wchodziłem i wychodziłem. Co chwile przyśpieszałem tempo. w końcu czułem zbliżającą się fale gorąca wyskoczyłem na zewnątrz i Beata ręcznie dokończyła dzieła, wprost do ust. Chwilę possała członka i w końcu połknęła wszystko. Leżeliśmy tak obok siebie bez sił. Księżyc świecił jasno, dlatego dokładnie widziałem wszystkie jej wdzięki. Wstałem, kazałem Beacie Stanąć na czworaka. Wypięła pupę do księżyca. ja założyłem gumkę i rozchyliłem jej pośladki. Zgarnąłem trochę pozostałego śluzu z cipki na wyjście ewakuacyjne. Widziałem w jej oczach strach i pożądanie.  Obawiała się doznań i jednocześnie bardzo tego chciała. Nie chcąc zwlekać ani chwili, wsadziłem członka, jednak była tak zestresowana, że wszedł tylko do połowy swojej długości. chwilkę zamarliśmy w takiej pozycji. w końcu poczułem, jak mięśnie rozluźniają się, gdy położyłem się na jej plecach i masowałem piersi. Udało się wejść do końca i wykonać kilkadziesiąt ruchów. nie trzeba było mi dużo, żeby dojść. Po skończeniu zadania znowu leżeliśmy zadowoleni z siebie. Było już późno, więc ubraliśmy się i wróciliśmy do ogniska.    Przyszliśmy w samą porę, ponieważ wszyscy już się zbierali, a Natalii obiecałem, że ją odwiozę. Spakowaliśmy wszystkie rzeczy do plecaków, wrzuciliśmy je do bagażnika i odjechaliśmy. jechałem z Beatą na siedzeniu pasażera i Natalią z tyłu. Co chwile blond koleżanka podśmiewała się. W końcu nie wytrzymaliśmy. &#8211; o co chodzi co Cię tak śmieszy? &#8211; zapytała Beata &#8211; A nic, nie ważne he he. &#8211; Natalia gadaj, albo wracasz na piechotę &#8211; rzuciłem z uśmiechem &#8211; A wiecie, długo was nie było &#8211; powiedziała śmiejąc się Natka &#8211; i co z tego, spacerowaliśmy &#8211; oburzyła się Becia &#8211; hmm wiecie, ja poszłam was szukać 🙂 &#8211; ale jakoś nas nie znalazłaś &#8211; odparłem &#8211; tak i nie, może to nie wy byliście, ale doja sobie głowę uciąć, że to mi się nie śniło. &#8211; Natka jesteś pijana, jakieś zwidy miałaś. &#8211; taaak? to zatrzymaj się na poboczu Zatrzymałem się lekko zdenerwowany, że widziała nasze zabawy. Natalia wyciągnęła z plecaka aparat cyfrowy i pokazała nam nakręcony filmik. Było dokładnie słychać jęki. &#8211; Tu nawet nie widać twarzy, co nam chcesz udowodnić? &#8211; oglądajcie dalej &#8211; zaśmiała się Natka Faktycznie, ta zboczona dziewczyna zrobiła zooma na nasze zadowolone twarzyczki. &#8211; Natka, ale to to skasujesz, prawda? &#8211; spytała przestraszona Becia &#8211; no nie wiem, nie wiem. jeszcze pomyślę.   Droga do domu odbyła się w złych humorach, jedynie Natalia dobrze się bawiła. Potem cały tydzień nie rozmawialiśmy o tym filmie. Może Natka zapomniała &#8211; myśleliśmy naiwnie. W piątek po lekcjach dostałem sms, żeby przyjechać do niej do domu. Już czułem jakiś podstęp. Nie mówiłem nic Beacie, może to tylko formalność (tak akurat).   No nic, trzeba pojechać. Gdy dotarłem do jej domu po drodze widziałem jadących gdzieś jej rodziców. Po dotarciu do domu, otworzyła mi drzwi i zaprowadziła do pokoju. Tam zaskoczyła mnie obecność Beaty. Natalia rzekła: &#8211; wiecie po co tu jesteście 🙂 &#8211; no wiem, co dalej 🙂 &#8211; Może kawy, herbaty? &#8211; zapytała &#8211; Ja kawę, A Beata pewnie herbatkę 🙂 &#8211; tak zgadza się, proszę herbatę &#8211; powiedziała Becia Natalia wyszła z pokoju na jakieś 5 minut. potem wróciła z tacka i naszym zamówieniem 🙂 &#8211; ooo zapomniałam przynieść cukier Zanim wyszła z pokoju powiedziała żebyśmy zobaczyli i zapoznali się z zawartością dolnej szuflady. Otworzyliśmy ją i naszym oczom ukazały się różne erotyczne zabawki. Natalia wróciła i my pytamy: &#8211; ale o co chodzi co chcesz zrobić &#8211; przestraszyła się Beata. &#8211; Oj Beciu, taka dorosła dziewczyna, jakoś musicie wynagrodzić mi usuniecie filmiku, no chyba że mam go powysyłać mailem 🙂 &#8211; Ale co chcesz żebyśmy zrobili? &#8211; Wiecie, najpierw niech Beata zdejmie bluzkę a Ty spodnie. &#8211; dziewczyno czyś ty zgłupiała &#8211; zakrzyczała Becia &#8211; ok. idę wysłać maila &#8211; no dobra, wygrałaś &#8211; odparliśmy Beata siedziała toples z ja z gołą dupą. Becia musiała zrobić mi loda, ale robiła to delikatnie. Natalia nie była zadowolona tym widokiem i przyciskała głowę B. coraz mocniej, aż czułem na członku jej gardełko. 5 minut roboty i znudziło się to Natalii, a mi podobało się coraz bardziej. teraz zdarła Beci spodnie z figami. Kazała się odwrócić i schylić się z rozstawionymi szeroko nogami. mojego penisa złapała w rękę i bez ogródek nakierowała na kakaowe oczko. Chcąc nie chcąc musiałem zadać kolejny ból Beacie. Wchodziłem w nią powoli i delikatnie, ale N. coraz bardziej poganiała. beacie ugięły się nogi i opadła na podłogę, zsuwając się z...</p>
<p>Artykuł <a href="https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/debiut/">Debiut</a> pochodzi z serwisu <a href="https://sex-wiadomosci.pl">Sex wiadomości</a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/debiut/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">53211</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Opowiadania erotyczne &#8211; rozluźnij się</title>
		<link>https://sex-wiadomosci.pl/sex-porady/opowiadania-erotyczne-rozluznij-sie/</link>
					<comments>https://sex-wiadomosci.pl/sex-porady/opowiadania-erotyczne-rozluznij-sie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[mohito]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jul 2019 08:47:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Sex porady]]></category>
		<category><![CDATA[eroty]]></category>
		<category><![CDATA[erotyczne opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania ero]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania erotyczne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania porno]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadaniaerotyczne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie erotyczne]]></category>
		<category><![CDATA[porno opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[seks opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[sex opowiadania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://sex-wiadomosci.pl/?p=53205</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wielu z nas potrzebuje różnorodnych bodźców, które pobudzają nas seksualnie. Nie każdy z nas lubi oglądać filmy, które zwierają w sobie wiele erotyki. Chętniej sięgamy po opowiadania porno, rozbudzające naszą wyobraźnię i rozpalające zmysły. Sięgamy po nie zarówno przed randką ze swoim partnerem, jak i w zaciszu domowym, gdy mamy ochotę sprawić samym sobie przyjemność i poznać nowe rozkosze seksualne. Opowiadania dla dorosłych Coraz więcej osób rezygnuje z nudnych i monotematycznych filmów pornograficznych na rzecz ciekawych i różnorodnych opowiadań. Ich ogromną zaletą jest pobudzanie wyobraźni. Oglądając film, nasz umysł nie musi szczególnie pracować. Osiągamy szybkie zaspokojenie seksualne, które po pewnym czasie staje się mało satysfakcjonujące. Dlatego też coraz częściej możemy znaleźć różnorodne tematycznie opowiadania erotyczne, które stymulują nasz umysł, zaciekawiając jednocześnie rozbudowaną fabułą i wieloma wątkami. Mogą to być krótkie, jednostronicowe teksty, jak i długie i warte uwagi treści, które zorganizują nam czas na najbliższe godziny. Erotyki dla kobiet Każdy z nas ma inne oczekiwania i preferencje seksualne. Jedni z nas potrzebują wiele czułości i spokoju, inni zaś poszukują perwersyjnych praktyk, które zaspokoją ich ciała i umysły. Dużo pań bardzo chętnie sięga po książki, które w swojej treści posiadają wiele rozbudowanych wątków erotycznych. To opowiadania, które jednocześnie zaciekawiają kreacją postaci, jak i sugestywnymi opisami scen seksualnych. Wbrew pozorom proste i podobne do siebie opowiadania nie przynoszą dłuższej satysfakcji. Jeżeli kilka razy w tygodniu czytamy podobne do siebie teksty, które szybko mają przynieść nam przyjemność, w końcu tracimy nimi zainteresowanie. Szukamy czegoś, co przez dłuższy czas będzie potrafiło rozpalać naszą wyobraźnię. Dlatego też obecnie powstaje coraz więcej erotyków, przeznaczonych dla kobiecej publiczności. Czytelniczki wybierają się do księgarń, gdzie poszukują rozbudowanych i wymagających treści. Erotyki dla kobiet Opowiadania porno są tym, co w bardzo sugestywny i skuteczny sposób pobudza nasze mózgi. Dzięki stymulacji swojego ciała możemy zarówno zaspokoić swoje ciała, jak i umysły. I choć panowie znacznie rzadziej sięgają po tego typu rozrywkę od pań, to faktem jest, że opisy seksualnych zachowań cieszą się także ich zainteresowaniem. Ludzkie mózgi potrzebują różnorodnych bodźców. Jeżeli regularnie będziemy oglądać podobne do siebie filmy dla dorosłych i czytać nudne, niewymagające opowiadania, wkrótce coraz ciężej przyjdzie nam osiągać satysfakcję.  Seks opowiadania wbrew pozorom nie mają prowadzić nas do szybkiego orgazmu po całym dniu w pracy. Wielu panów poszukuje inspiracji, która rozbudzi ich wyobraźnię. Chcą zmienić lub urozmaicić własne życie seksualne, przegonić nudę z sypialni. Aby do tego doszło, poszukują wzorców, które będą mogli przenieść do swojego związku. Nie wszyscy szukają perwersyjnych rozwiązań, dostępnych w wulgarnych, prostych tekstach. Są wśród nas wyrafinowani i wymagający czytelnicy, którzy nieustannie pragną rozwijać swoje życie i doświadczenia seksualne. Wieczorna lektura Porno opowiadania dostarczają wielu wrażeń swoim czytelniom. Wybierając się do księgarni coraz częściej możemy znaleźć pozycje o tematyce seksualnej. Nic w tym dziwnego, skoro ludzie potrzebują stymulacji. Każdy z nas pragnie odczuwać satysfakcję ze swojego życia seksualnego. Chcemy zaskakiwać swoich partnerów nowymi pozycjami i aranżacją wieczorów, a do tego potrzebujemy właściwych wzorców, które zainspirują nas do działania. Orgazm rodzi się w naszym mózgu i aby do niego doszło, musimy się odpowiednio przygotować.</p>
<p>Artykuł <a href="https://sex-wiadomosci.pl/sex-porady/opowiadania-erotyczne-rozluznij-sie/">Opowiadania erotyczne &#8211; rozluźnij się</a> pochodzi z serwisu <a href="https://sex-wiadomosci.pl">Sex wiadomości</a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://sex-wiadomosci.pl/sex-porady/opowiadania-erotyczne-rozluznij-sie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">53205</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Sprawa Pani Sao cz.3</title>
		<link>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/sprawa-pani-sao-cz-3/</link>
					<comments>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/sprawa-pani-sao-cz-3/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[mohito]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Jan 2019 20:44:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://sex-wiadomosci.pl/?p=52700</guid>

					<description><![CDATA[<p>Odpoczynek nie trwał jednak długo.Do pomieszczenia wpadły dwie kobiety i facet. Wszyscy milczeli – bez różnicy, bo pani Sao i tak nie miała jakiejkolwiek możliwości wyboru, ponieważ zamiast rozmawiać, po prostu chwycili ją pod ręce i wywlekli na korytarz. &#8211; Ależ tłusta – rechotali – ciekawe, czy po pewnym czasie u nas będzie bardziej tłusta, czy wręcz przeciwnie. Różnie bywało. &#8222;A pamiętacie tą?&#8221;. &#8222;A pamiętacie tamtą?&#8221; Dla pani Sao taka metoda podróżowania nie była najwygodniejsza, ale za to dość szybko dotarła tam, gdzie miała dotrzeć. Mianowicie – do wielkiej łazienki, pełnej pary, wody i dość przyjemnych zapachów. Byłoby to cudownym miejscem, gdyby kobieta nie wiedziała, co ją w sumie czeka. Dochodziła do wniosku, że wszystkie czynności, jakim ją poddawali tutaj i jakie wokół niej wykonywali, zostały opracowane specjalnie, by ją pognębić. Towarzystwo pięknych kobiet na korytarzu, w towarzystwie których czuła się jak cielna krowa. Obleśni faceci, nie zwracający uwagi na jej dyspozycję czy chęci. Wyzwiska i pogardliwe określenia. A teraz to, czyli wizja publicznego mycia się w tej łaźni. Kobiety wpakowały ją do czegoś przypominającego balię, w czym musiała stanąć, do tego w rozkroku. Gdy to zrobiła, specjalne uchwyty zacisnęły się wokół kostek u nóg. Usłyszała rozkaz podniesienia rąk do góry i zgodnie z domysłami, ręce również zostały skute. Odsłoniętą i zupełnie bezbronną, bo była tak zawstydzona, że nawet nie śmiała protestować, polano wodą – woda docierała z góry i z dwóch stron dodatkowo, była na zmianę zimna i mocno ciepła. Pani Sao wiła się pod tym prysznicem coraz bardziej, bo jej skóra stawała się z każdą chwilą mocniej wrażliwa, czerwieniła się i pokrywała gęsią skórką. Po kilku minutach dwie kobiety podeszły bliżej ze szczotkami, namydliły je i zaczęły pocierać jej ciało. Nie było to bynajmniej miłe wrażenie, skóra poddana wcześniej wpływowi naprzemiennych temperatur reagowała na nawet lekki dotyk w sposób przyprawiający o drżenie nawet w rejonach, które wydawały się zupełnie odległe. W dodatku pani Sao odczuwała w tym akcie jakąś sugestię, że jest brudna, nie dba o higienę i dlatego trzeba ją tak szorować. Kobiety – strażniczki, posługaczki, pracownice tego obiektu – nie oszczędzały nawet jej piersi, okolic pach, części płciowych oraz pachwin. Wszystko było zupełnie pozbawione jakichkolwiek podtekstów erotycznych, gdyż nawet obecny w pomieszczeniu mężczyzna, zajmujący się regulacją natrysku, nie wydawał się zainteresowany jej obnażonym, obfitym ciałem. „Pucowanie” trwało i trwało. Co jakiś czas kobiety rzucały krótki rozkaz podobny do szczeknięcia, obowiązkowo z jakimś wyzwiskiem, na przykład „wyżej głowę, dziwko”. Pani Sao pomiędzy zawstydzeniem wrażeniami dobiegającymi od strony fizycznej odczuwała kompletne zadziwienie swoim obecnym położeniem. Coraz mniej mogła to wszystko pojąć. Kontrast pomiędzy jej wcześniejszą pozycją a tym, co się teraz działo, był niemal nie do ogarnięcia. Nie chciała nawet próbować wyobrażać sobie jakichkolwiek dalszych wydarzeń. Mogło ją tu czekać dosłownie wszystko, gdyż słyszała już wiele o sposobach „tresury”, jakie uskuteczniano, by przywoływać „krnąbrne dziwki” do jako takiego porządku. Kobiety przestały ją szorować i odetchnęła z ulgą, ale jak się okazało, koszmar wcale się nie skończył. Przyniosły golarkę, nożyczki i żyletki, a także jakiś obficie pieniący się krem. Zaczęły od jej łona, które nie było zaniedbane, ale i nie całkowicie wygolone. Pozbyły się owłosienia, a następnie nałożyły dużą ilość piany na jej głowę. W tym momencie pani Sao zaczęła się szarpać jak szalona – owszem, mogli ją pieprzyć we wszystkie otwory i dawać lanie, ale żeby niszczyć jej piękną fryzurę? Szarpała się i szarpała, a otaczający ją pracownicy lokalu na chwilę zaprzestali wszelkich ruchów. Widocznie zastanawiali się, co z tym fantem zrobić. &#8211; Proszę, tylko nie moje włosy – załkała pani Sao, zawstydzona i zdziwiona, bo to była jej pierwsza prośba o litość. – Proszę… &#8211; Okres „paraliżu” jej oprawców nie trwał jednak długo, jedna z kobiet zdecydowanie chwyciła jej prowizoryczny kok, a druga przytknęła do niego nożyczki. Ponieważ w panice pani Sao zaczęła się jeszcze bardziej rzucać, pracownice odsunęły się lekko i przez uchwyty trzymające kończyny uwięzionej popłynął impuls prądu. Pani Sao krzyczała przez dobre pięć minut. Kiedy napięcie zelżało, była zupełnie bezwolna i czuła się tak słabo, że mogli robić z nią wszystko. &#8211; Co się będę z suką pieścił – usłyszała głos znajdującego się w pomieszczeniu mężczyzny. Kok został ścięty, ale jakoś niekompletnie, kobiety pozostawiły długie pasmo, które poczuła na plecach, sięgające niemal pośladków. Potem w ruch poszła golarka i z tego, co udało się jej wywnioskować, zgoliły całą resztę włosów oprócz tego pasma. Była łysa! Nie chciała tego oglądać. Lecz jak na ironię została do tego zmuszona. Odwracała głowę, ale oczywiście przytrzymali ją i zmusili do obejrzenia siebie po tak okropnym oszpeceniu. Wydała się sobie – paradoksalnie – młodsza, jej pozbawiona włosów czaszka wyposażona w pojedyncze pasmo, grubości przeciętnego warkocza, wyglądała jak u niemowlęcia, tylko mocne rysy zwracały uwagę jeszcze bardziej niż dotychczas. Nie weszła jeszcze w okres wieku średniego i było to widać na przykład na podstawie skóry, jędrnej i gładkiej, ale warstwa tkanki tłuszczowej czyniła całość dość nalaną i niekoniecznie naprawdę urodziwą. Bez włosów, które zasłaniałyby jej pulchne policzki, z dość dziwną fryzurą nie można było nawet powiedzieć by była choć trochę ładna. Mężczyzna napluł jej na czoło i zachęcił do dalszego patrzenia na swoje odbicie, tym razem z malowniczym efektem ściekającym po nosie w kierunku ust. Ponieważ otrząsnęła się ze wstrętem, dostała siarczystego klapsa i zapowiedź, że niedługo będzie prosić o rozkosz spijania śliny danej jej przez pana, bo niczego lepszego nie dostanie. &#8211; Od dzisiaj taka kąpiel będzie cię czekać codziennie – powiedziała jedna z kobiet – i oprócz niej nie będziesz miała prawa wchodzenia do jakiejkolwiek wody. Naturalnie w pokojach macie krany, ale do zlewu się raczej nie zmieścisz. Druga kobieta zarechotała, a facet po raz kolejny splunął. Pacynka śliny trafiła panią Sao w lewy sutek. &#8211; Zabiegi higieniczne wyglądają właśnie w ten sposób – mówiła dalej ta, co wcześniej. – Wykonujemy je my, bo wam, dziwkom, w tych kwestiach nie warto ufać. Nie zamierzamy tracić reputacji i przedstawiać klientom niedomytych bab albo niezgodnych z ich zapotrzebowaniem. Nie będziesz używać żadnych pachnideł ani innych kosmetyków. Po spotkaniach z klientem masz prawo do pięciominutowego prysznica, oczywiście pod kontrolą, ale na taki prysznic zgodę wyraża klient. Wy nie macie nic do gadania. Jedyną czynnością, do której macie prawo zawsze, jest udanie się „za grubszą potrzebą” i podmycie się później, mniejsze potrzeby natomiast nie są tak istotne i klient nie musi wcale wam pozwalać na załatwianie ich w miejscu do tego wyznaczonym. Zabrania się udawania większej potrzeby w ramach mniejszej, bo jest to sprawdzane, a za udawanie są kary. &#8211; Resztę zasad w trakcie – powiedziała druga kobieta. – Dobra, dość tych pogadanek i koniec chlapania się. Musimy pokazać jej pokój. Pani Sao została odczepiona z uchwytów, wyprowadzona z balii i wytarta grubym, raczej szorstkim ręcznikiem i raczej mało delikatnie. &#8211; Jesteś tłusta – wyjaśniła pierwsza kobieta – i takie zabiegi są wskazane, byś nabrała bardziej efektownych kształtów. Choć pewnie klienci będą na zmianę nalegać, żebyś chudła i żebyś tyła, mają różne upodobania. W każdym razie służymy w każdy możliwy sposób. &#8211; Skłoniła się szyderczo i znów zarechotała. Droga do „pokoju” wyglądała jak wcześniej, choć tu trzeba było wchodzić po schodach, a pani Sao musiała wchodzić pierwsza, z rękami założonymi za głowę. Chodziło wciąż o to, by ją poniżać i zawstydzać, ale nie odważyła się na jakikolwiek protest – pamiętała okropny efekt porażenia prądem, a zresztą pośladki miała już mocno czerwone i brakowało jej ochoty na kolejne klapsy. Pomyślała, że będąc uległą, zdziała więcej, niż stawiając jakikolwiek opór&#8230; Nastała już dość późna pora, na próżno było jej oczekiwać kolacji. Pomimo wielu wrażeń i obaw co przyniesie następny dzień, sen przyszedł szybko. Z samego rana obudził ją trzask drzwi i szturchanie &#8211; Wstawaj Krowo, nie jesteś na wczasach. &#8211; była to jedna z „przemiłych” pań pracujących w owym przybytku rozpusty i więzieniu dla takich ździr jak pani Sao zarazem. Szurnęła na stół w pokoju tacę, na której znajdowało się trochę ryżu ugotowanego na sypko, oraz warzyw – potrawa wyglądała prawie jak dietetyczna strawa dla zbyt grubego dziecka. &#8211; No już żryj, nie ociągaj się, dziś przyjmujesz pierwszych klientów. &#8211; dodała kobieta. Pani Sao zadrżała, na myśl o tym co może ją czekać. Wiedziała, że goście których oczekuje nie przybędą po to by dać jej jakąkolwiek rozkosz. I miała rację – miała być nędzną zabawką dla klientów, którym sprawiało rozkosz poniżanie, dla tych którzy nie mają ochoty bawić się w delikatności i czułości. Na dodatek, nie byli to zbyt urodziwi mężczyźni, którzy często mieli na bakier z higieną. Jeszcze nie zdążyła skończyć śniadania, gdy do jej pokojowej celi wkroczyło dwóch mężczyzn niosącym wąski, dość długi stół. Po bokach miał metalowe obręcze, jakby na stopy i na ręce. Poza tym stół można było składać w dwóch miejscach, z tyłu i z przodu. Jej stolik z posiłkiem został przesunięty pod jedną ze ścian, a nowy mebel zajął centralne miejsce w pokoju. &#8211; Obmyj się z potu, bo cuchniesz i rozbierz się do naga – nakazał jeden z mężczyzn – klienci już nie mogą się Ciebie doczekać. &#8211; dokończył, chwytając jej pulchną gębę w dłoń, ściskając, nachylił się i pocałował, gryząc lekko jej wargę. &#8211; Tylko nie rozochoć się za bardzo&#8230; bo raczej nikt więcej nie będzie cię całował, od dziś kilka razy dziennie będziesz czuła co innego pomiędzy swoimi wargami. &#8211; zaśmiał się wraz z towarzyszem i wyszli. Przez chwilę miała wrażenie, że wybuchnie rozpaczą&#8230; ale wiedziała, że na nic jej się to zda. Zacisnęła zęby, czekając na to co się wydarzy&#8230;. W końcu nadszedł moment kiedy musiała zacząć płacić za swoją krnąbrność i nieposłuszeństwo. Tuż koło 10-tej drzwi jej pokoju znów się otworzyły, jej oczom ukazał się znienawidzony Butch, a wraz z nim dwóch postawnych mężczyzn. Nie było w nich niczego co mogło by budzić pożądanie, czy choćby jego cień&#8230; Jeden wyższy, z wąsami i sporym brzuchem oraz dziwnym spojrzeniem spod lekko opadających powiek. Drugi też lekko przy sobie, niższy, rudawy. „Obrzydlistwo” &#8211; pomyślała Pani Sao, zapominając chyba, że sama obecnie nie wygląda zachwycająco. Jednak tym dwóm osobnikom było to raczej obojętne, najważniejsze by miała wszystko na swoim miejscu, by było co pomiętosić, oraz by opłacona kurwa była uległa i spełniała wszelkie zachcianki. &#8211; To jest numer 87, tak jak Panowie sobie życzyli: w kwiecie wieku, wszystko na miejscu i pełne kształtów. Możecie użyć sobie dowolnie, byle by tylko nie wykończyć. Musi odrobić swoje. Macie pełne dwie godziny. &#8211; Butch spojrzał na zegarek i wyszedł, zamykając za sobą drzwi. Mężczyźni nie mieli najmniejszej ochoty na gry wstępne, ani zbędne dyskusje – na nic do czego przywykła pani Sao. Podeszli do niej w tej samej chwili, wyższy mężczyzna nachylił się nad sylwetką kobiety siedzącej na swoim łożu i rozerwał prowizoryczną sukienkę kobiety, którą dostała jako codzienne odzienie. Nie miała bielizny, w tym miejscu była by ona zbędnym elementem garderoby. Im oczom ukazały się duże piersi, które zaraz znikły w dłoniach mężczyzny, pomiętolił je parę razy to w jednej, to w drugiej dłoni. Spojrzał na kobietę, której mimika świadczyła o obrzydzeniu i niezadowoleniu. Nie spodobało mu się to, więc chwycił kobietę za żenujący kosmyk włosów i ściągnął na podłogę. &#8211; Klękaj suko – nakazał. W tym samym momencie, jeden i drugi opuścili swoje spodnie na kostki, by ukazać swoje nie ogolone przyrodzenia, które sterczały już na baczność. Większy zdecydowanie wiódł prym, bo i tym razem ponownie chwycił Panią Sao za włosy i przyciągnął ją do swojego kutasa. Wiedziała co ma robić, nie mogła protestować – no chyba że chciałaby za karę zostać przerżnięta przez całe stado niedomytych wieśniaków – od tak, nie zaliczając „czynności” do odrabianej kary&#8230;. Otworzyła usta, pochłaniając członka do ust, facet wciąż trzymał ją za włosy, wpychając się coraz głębiej aż po gardło. Drugi nie miał zamiaru czekać na swoją kolej, podszedł blisko; tak że miała wrażenie że jego kutas zaraz niechcący wepcha się do jej oczu&#8230; Chwyciła go posłusznie dłonią, starając się obrobić oboje naraz. Po kilku chwilach, wiedziała, że mężczyźni oczekują dobrej zabawy dzieląc się zgodnie jej niezbyt urodziwymi wdziękami. W końcu przerwali całą zabawę, wzięli kobietę pod pach i popchali w kierunku dziwnego stołu. &#8211; Kładź się – usłyszała kolejny rozkaz. Niezdarnie wdrapała się na stół. Mężczyźni podeszli, po czym zaczęli...</p>
<p>Artykuł <a href="https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/sprawa-pani-sao-cz-3/">Sprawa Pani Sao cz.3</a> pochodzi z serwisu <a href="https://sex-wiadomosci.pl">Sex wiadomości</a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/sprawa-pani-sao-cz-3/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">52700</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nowa w branży cz.2</title>
		<link>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/nowa-w-branzy-cz-2/</link>
					<comments>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/nowa-w-branzy-cz-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[mohito]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Jan 2019 20:43:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://sex-wiadomosci.pl/?p=52690</guid>

					<description><![CDATA[<p>8:15 Umówiłam się dzisiaj z gościem, który najprawdopodobniej jest w wieku mojego ojca, ale to nic. Dziewczyna zarejestrowana w tym samym serwisie napisała mi, że ów gość zajebiście dobrze płaci. Wymaga tylko, żeby dziewczyna była rozgrzana, bo nienawidzi gry wstępnej. No wręcz nie znosi! U mnie ma stuprocentową gwarancję, że będę rozgrzana, bo już zaczynam się rozgrzewać. Założyłam nowe majteczki i już są mokre, zastanawiam się teraz, czy je zdjąć, czy też cały czas w nich chodzić i później podarować je mojemu „ogierowi”. Niektórzy lubią takie używane majtki i jeszcze za nie dopłacają. Umówiliśmy się na piętnastą, do tego czasu zamoczyłabym z piętnaście par majtek. Po jednej parze na godzinę, uśredniając. Zostanę w tych. Na początek sprawdzę, jak spisuje się w akcji mój nowy zakup – kuleczki gejszy. Wyglądają prześlicznie i na pewno miło będzie je w sobie nosić. 9:00 Trochę mi zeszło z robieniem sobie próbnego makijażu, bo gość lubi wyrazisty, ale taki, który łatwo się rozmazuje. Wyćwiczyłam takowy i właśnie zabieram się za kuleczki. Cieknie mi po nogach z podniecenia, choruję wręcz z podniecenia, gdy muszę na coś czekać. Im dłużej czekam, tym lepiej później wychodzi mi aktywność w łóżku lub gdzie indziej – zależnie od tego, co robimy. Moje kuleczki są nie tylko atrakcyjne wizualnie, ale i zachęcające przy próbie dotknięcia ich chociażby rękami. Mają gładką powierzchnię bez żadnych wypustek, ale są takie jakby alabastrowe, mocno błyszczące, zimne od wewnątrz – wkładanie ich do cipki lub do ust przypomina w pierwszych chwilach zabawę kostkami lodu, tyle tylko, że się nie roztapiają. Leżę wygodnie na dywanie, opieram głowę o małego jaśka, nogi mam lekko ugięte w kolanach, a stopy założone na niską sofę. W tej pozycji trudno byłoby się kochać (choć dla chcącego nic trudnego), ale do takich zabaw jest w sam raz! Nawilżam kuleczki w naturalny sposób. Jestem tak mokra, że lekkie wsunięcie ich pomiędzy płatki skutkuje pokryciem ich powierzchni wilgocią w wystarczających ilościach. Nie muszę później męczyć się z wkładaniem ani wyciąganiem. Kulki tworzą sznureczek długości nieco większej niż przeciętny penis, zazwyczaj nie udaje mi się zmieścić w siebie tej ostatniej. Wybrałam model nie różniący się nigdzie średnicą, ale widziałam też takie, które u podstawy miały o wiele więcej niż na początku. Wewnątrz coś lekko grzechocze. Teraz to nic, ale gdy kulki nosi się podczas chodzenia, wibrowanie tego czegoś w środku w szybkim tempie doprowadza do szaleństwa. 11:00 No coś takiego! Nie udało mi się dojść, chociaż byłam tak bardzo mokra. Może to i dobrze, zawsze po tak wymuszonym orgazmie robię się nieco senna. Lepiej się czymś zajmę. O, już wiem. Posprzątam tutaj trochę. Muszę poodkurzać, no i oczywiście zrobić coś z ciuchami. Leżą wszędzie i przez to pokój wygląda, jakby przeszło przezeń szalejące tornado. Najpierw jednak się ubiorę, bo ktoś może zadzwonić do drzwi i nie wypada przecież otwierać mu nago. Chociaż… jeśli to byłby jakiś przystojny, umięśniony listonosz? 12:00 Czysto i pięknie. Ja znów jestem mokra. Ubrałam się w gorset, pończochy, moje mokre majtki i hiper-super-mini spódniczkę, no i wyobrażałam sobie, że sprzątam gabinet okropnie srogiego pana i nie mogę niczego poruszyć, przestawić z miejsca na miejsce, tym bardziej zniszczyć. Sprzątanie w ogóle jest bardzo inspirujące. Zazwyczaj nie zauważam spędzanego przy nim czasu, bo jestem pochłonięta bardzo ciekawymi myślami. Listonosz nie przyszedł, choć widziałam jakiegoś przez okno. Ale nie był przystojny, taki tam. 13:30 Zakupy! Uwielbiam zakupy. Tak właściwie spiżarnia jeszcze pełna, ale przyda się jakiś alkohol. Gość, z którym się umówiłam, wspominał coś o upodobaniu w musujących „napojach wyskokowych”. Chyba chodzi mu o szampana. Kupuję szampana i jeszcze całą tonę ciastek. Ciastka kocham ja, a on niech się pieprzy. Upijemy się na słodko. W sumie jestem za chuda, mogę trochę przytyć. 14:00 Już wróciłam, kupiłam jeszcze gumki. O różnych smakach. Bo jakby zapomniał? I pachnące mydełko z olejkiem. I była promocja na zielony groszek. Jestem wariatką. 15:15 No gdzie ten facet??? 16:00 Jest. Tłumaczy się, że nie przestawił jeszcze zegarka po zmianie czasu. Bajerant. Całkiem w porządku gość tak w ogóle. Na razie nie startuje z łapami. Siada na kanapie, ja przynoszę z kuchni moje przepyszne ciastka, szampana i dwa kieliszki. Zaczynamy jakąś bzdurną pogawędkę. To pogawędka z tych, co kończą się wieloznacznie, a facet jak mogę się przekonać umie prawić banały w ciekawy sposób. Co jakiś czas komplementuje mnie i opowiada dykteryjki z przeszłości. Z początku jest trochę drętwo, zdaje nam się, że spotkaliśmy się w celu prowadzenia rozmowy. Otóż nic z tych rzeczy – jest miło, ale nie za bardzo mam ochotę tracić czas na próżno. Mówię, że może przejdziemy do sypialni, a facetowi rozbłyskają oczy. Tu cię mam! 16:30 W sypialni figlujemy na łóżku. Facet ma świra &#8211; faktycznie, na punkcie soczków, majtek i jeszcze raz soczków i majtek. Najpierw zabiera się za mnie, nie pozwala prawie w ogóle dotykać siebie. Widać, że zna się na rzeczy, jest jak wygłodzony pies – który dorwał się do „pełnej michy” swojego żarcia. Co prawda najpierw powoli i z wyczuciem smakuje mojej muszelki, każdy jej centymetr. Liże, ssie i tak na przemian. Potem dopada się do niej na całego, jak by to było możliwe – chyba by ją zjadł&#8230; To miła odmiana, bo przeważnie wszelkie spotkania zaczynają się od tego, że to ja robię delikwentowi loda. Dokładnie i powoli drażni językiem zewnętrzne płatki mojej cipki. Od zewnątrz są mało wrażliwe, jednak jego gorący oddech i zaangażowanie sprawiają, że bardzo szybko zaczynam się podniecać tak samo mocno jak rano. Cały dzień nie udawało mi się dojść, więc może teraz będzie odpowiednia ku temu okazja? Mój kochanek właśnie skończył „badanie” górnej części mojej cipki, teraz właśnie wkłada język w sam środeczek i sprawdza, jak głęboko wejdzie. Kiedyś miałam przyjemność chodzić z chłopakiem o bardzo sprawnym języku, robił mi jeszcze lepiej jak ten tutaj, ale mam porównanie… Och! Wchodzi bardzo głęboko. Nie spodziewałam się. Facet ma czas i choć mój guziczek jest już tak rozkosznie nabrzmiały i tak bardzo pragnie dotyku, wciąż okrąża go na różne sposoby, drażni się ze mną. Wiję się w oczekiwaniu na dotyk, którego nie ma. Doczekałam się, choć pozostaje nadal twarzą między moimi udami, jego dłonie wędrują wyżej. Zatrzymują się na moim biuście. Wpierw chwyta je całymi dłońmi, znów jakby badając. Potem łapie w palce same sutki, lekko je wykręcając – pociera. Jest mi zajebiście dobrze, powoli odpływam. Nagle przestaje i jego dłonie wędrują ku mojej szparce. Nie wiem kiedy – właściwie nie spodziewała się tego w tym momencie – co najmniej dwa jego grube palce zatapiają się w mojej cipce do samego końca, aż czuje, że głębiej ich już nie zmieści. W tym samym momencie zaczyna znów łapczywie mnie ssać. Dochodzę. Po „wszystkim” nie pytam o nic – być może zdziwienie mam lekko wypisane na twarzy. Bo kwituje, że to jego rytuał, najpierw on musi kobiecie dać rozkosz&#8230;. Rzecz jasna na tym się nie skończyło, ale&#8230;&#8230;. 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/nowa-w-branzy-cz-2/">Nowa w branży cz.2</a> pochodzi z serwisu <a href="https://sex-wiadomosci.pl">Sex wiadomości</a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/nowa-w-branzy-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">52690</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Sprawa Pani Sao cz.2</title>
		<link>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/sprawa-pani-sao-cz-2/</link>
					<comments>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/sprawa-pani-sao-cz-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[mohito]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Jan 2019 20:36:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://sex-wiadomosci.pl/?p=52671</guid>

					<description><![CDATA[<p>Koszmar pani Sao rozpoczął się znacznie wcześniej, ale dopiero teraz zaczął mieć dla niej prawdziwe konsekwencje, które mogła odczuć na własnej skórze. Tak właściwie nie podejrzewała, że „porządkowi” kiedykolwiek spełnią swoje groźby; tak łatwo jest uwierzyć w swoją nietykalność, kiedy ma się pozycję, pieniądze i znajomych. Przestała być nietykalna, kiedy nagle wpakowała się na ulicy na tego mężczyznę. Brutal… Założyła, że będzie zdolna omotać go swoją kobiecością, ale były to tylko czcze założenia, skończyło się tym, że szła nago pośród upału, śmiechów i poniżenia, a pozycję, pieniądze i znajomych diabli wzięli! Droga wydawała się dłużyć bez końca, obleśny facet prowadził ją chyba przez wszystkie zakamarki miasta. Z każdą chwilą była bardziej spocona, bardziej zmęczona i bardziej żałosna. Gubiła swoją dumę razem z potem i doskonale zdawała sobie z tego sprawę. Może i była wredną suką, ale nigdy nie uważała się za idiotkę. Może nie będzie potrzeby? Budynek widziała już kilka razy w życiu; była tu kiedyś w ramach pozyskania przestrogi, co też ją czeka, jeśli się nie zmieni. Wtedy oprowadzał ją tzw. „mąż”, którego – nawiasem mówiąc – zdążyła od tego czasu puścić z torbami. I przyprawić rogi. I wkurzyć do bólu, stąd zapewne ta dzisiejsza sytuacja. W głowie jej się nie mieściło, że tak wygląda rzeczywistość. Zaraz, może tylko śni. Uszczypnęła się w pulchne udo i pokryta lepką warstewką skóra stanowiła doskonałe świadectwo realizmu tej właśnie rzeczywistości. Pani Sao była już teraz bardziej niż pewna, że wszystko odwraca się do góry nogami i że przyjdzie jej z nawiązką zapłacić za niewinne kłamstewka, różne drobne intrygi, uwielbienie dla seksu, bogactwa i dobrego jedzenia. Zadrżała, stojąc nago przed dużymi drzwiami, które już wkrótce miały się za nią zamknąć. Na długo, choć całe szczęście, nie na zawsze. *** Butch zostawił kobietę w poczekalni, nakazując jej nie zmieniać pozycji. Sam wypił w pośpiechu jakiś chłodzący napój z automatu i udał się do gabinetu szefa. Po drodze nie omieszkał jednak zajrzeć do kilku przybytków pełnego pięknych i mniej pięknych babek. Było ich tu sporo, zwłaszcza teraz, sezon na zdrady, przekręty i wszelkiego rodzaju wykroczenia trwał w najlepsze. W budynku mieścił się teoretycznie zwykły burdel, to jest od strony ulicy głównej oznaczonej jako 1A. Załogę burdelu stanowiły urocze dziewczęta tak różne, że kręciło się w głowie od samej możliwości wyboru. We wnętrzu cały rok było bardzo ciepło, nawet za bardzo, więc wszystkie paradowały nago. Ich obowiązkiem było spełniać zachcianki klientów z zastrzeżeniem, że żaden napaleniec nie zrobi im krzywdy; chodziły więc po korytarzach i kręciły biodrami, licząc na miłe słówka i pełen uniesień seks w wybranej pozycji lub w wielu wybranych pozycjach. Były tu i ciemnoskóre wyniosłe dziewoje rosłe jak palmy, i małe egzotyczne dziewczątka wyglądające jak dwunastolatki, i rude tubylczynie, i słodkie blondynki, do wyboru – do koloru. Butch lubił je, ale rzadko przebywał w tej części gmachu. Pełnił nieco inną rolę i przez dziewczęta uważany był za brudasa. Cóż, stanowiły klasę dziwek samą w sobie i momenty, kiedy mógł tę lub inną klepnąć albo uszczypnąć mężczyzna uważał za wyjątkowo udane. Druga część tworzyła specyficzny i jedyny w swoim rodzaju zakład karny. Nie każdy mógł tu wejść i nie każdy chciał, bo trzon obsługi stanowiły tu kobiety raczej dojrzałe i niekoniecznie ładne w powszechnym tego słowa znaczeniu. Szef jakiś czas temu zaczął tu ściągać wszelkie „lachony, którym się w głowach poprzewracało” i które miały na sumieniu różnego rodzaju wyskoki, ale prawo było wobec nich bezsilne. Wpływowe suki, jak twierdził szef, od wszelakich kar mogły wykpić się znajomościami. On miał jednak największe znajomości i tylko taki problem, że pozbawione jakichkolwiek zazębień z wymiarem prawa. Poradził sobie jednak, tworząc to właśnie miejsce, które spełniało pokładane w nim nadzieje. Dziwki i kurwy notorycznie zdradzające mężów, przepuszczające fortunę na pierdoły, nie dbające o dzieci i rodziców, kłamliwe, puszczalskie i inne opuszczały przybytek potulne jak baranki. Gabinet szefa znajdował się naprzeciwko wejścia do części 1B. &#8211; Mam ją – oświadczył Butch po zameldowaniu. &#8211; Super, świetna robota. &#8211; Jaki program? &#8211; Myślę, że standardowy – zarządził szef. – Zobaczymy się później, na razie wykonaj procedury wstępne i przekaż ją do działu przygotowującego. Jeśli masz ochotę hmmm… poruchać, nie rób sobie problemu, z pewnością jest przyzwyczajona. &#8211; O tak, aż za bardzo – mruknął Butch. &#8211; Jutro mamy sobotę, więc pewnie nie będziemy wdrażać jej do harmonogramu. Niech sobie jutro i w niedzielę poobserwuje i trochę posłuży, oczywiście standardowo – z tego co wiem jest dość nieokrzesana, więc powierzam tobie zadanie zapoznania jej z tutejszymi realiami. Od poniedziałku zacznie jako jedna z naszych. Akurat będzie szesnaście do kompletu. Butch opuścił pomieszczenie ucieszony, zacierając ręce z powodu ogarniającej go satysfakcji. *** Pani Sao czekała cierpliwie, bo w końcu nie miała innego wyjścia. Ponury nastrój wnętrza, do którego ją wprowadzono, wywołał u niej nawet potrzebę zrobienia pośpiesznego rachunku sumienia. Było tam sporo przewinień, jakie dało się pojedynczo klasyfikować jako dość drobne, zazwyczaj też każde miało całkiem sporo przyczyn. Ale… kobieta wiedziała, że obecna sytuacja jest nie do ominięcia, nie teraz, kiedy sprawy zaszły tak daleko. Mogła próbować uciekać, kopnąć tego faceta w jaja, wsadzić mu palce do oczu. Wiedziała jednak, że za kilka godzin od tego byłaby wydalona poza granice kraju i wszystko skończyłoby się, definitywnie. Tutaj wystarczyło jedynie pobyć w „bordello” jakiś czas (nie powiedzieli jeszcze, ile jej wyznaczą) i później wrócić do normalnego życia. W sumie było jej wszystko jedno. Lubiła ostry seks i mężczyzn, zwłaszcza dużych, którzy byli w stanie ją zaspokoić. Owszem, czuła się trochę wytrącona z równowagi, szczególnie sposobem dostarczenia jej tutaj – te ludzkie pogardliwe spojrzenia… Nie ona jednak pierwsza i nie ostatnia, bo kobiety z miasta często się puszczały i nie tylko pod kołderkami. Drgnęła, słysząc głośne kroki. W tej chwili nie była w stanie już myśleć tak chłodno, jak jeszcze przed paroma chwilami, była spanikowana, przerażona i totalnie zawstydzona. &#8211; Chodź – powiedział ten obleśny facet, wyłaniając się zza rogu. Musiała znów ruszyć przed nim, wydawał jej krótkie, szczekliwe polecenia i klepał w pośladki. Mocno. Była pewna, że ma już tam z tyłu dokładnie odbite jego krótko-palczaste dłonie. Przeszli parę metrów totalnie pustym korytarzem, a potem minęli większy hall, pełen zupełnie nagich dziewczyn. Pani Sao westchnęła, bo były to piękne, bardzo atrakcyjne dziewczyny, w dodatku porozkładane tu i ówdzie w efektownych i wyzywających pozach. Kobieta poczuła się tłusta i brzydka, co przekonało ją, że było to kolejne przemyślane posunięcie jej porywacza. Hall skończył się i następnie weszli do dość wąskiej i obskurnie wyglądającej klitki, ale było to pierwsze wrażenie. Kobieta zerknęła w górę i zobaczyła różnego rodzaju przewody, a nawet coś w rodzaju kamery, ale została skarcona i patrzyła już tylko przed siebie. Kolejne pomieszczenie, tym razem większe, pełne dziwnych mebli-nie mebli, wyścielone czymś miękkim, jakby gumowatym dywanem. Z tyłu rozległy się kroki i pani Sao wiedziała, że w ich kierunku idzie przynajmniej dwóch facetów. Kiedy podeszli, faktycznie okazało się, że jest ich dwóch. Jeden wyższy, z dość tępą twarzą, średniej budowy i bardzo młody – może dopiero niedawno osiągnął dojrzałość. Drugi nosił pretensjonalną fryzurę „na Elvisa” i miał szerokie ramiona w całości pokryte tatuażami. Wcześniej będąc jak sparaliżowana, teraz poczuła wyjątkową ochotę do ucieczki. Nie dostała jednak do tego możliwości; zmusili ją do uklęknięcia na podłodze, a potem wszyscy trzej zsunęli spodnie. Żaden nie dysponował szczególnie imponującym przyrodzeniem, ale pani Sao zauważyła, że członek Butcha jest bardzo gruby, a tego młodego człowieka dumnie wznosi się na końcu. Chociaż się wzbraniała, już po chwili czuła to wzniesienie w gardle, a na brodzie obijające się oraz mocno owłosione jaja. Choć była doświadczona w sprawianiu przyjemności mężczyznom, narzucone przez młokosa tempo było nie do wytrzymania na dłuższą metę i kobieta szybko zaczęła się krztusić. Bardzo poniżający był fakt, że chłopak mógłby być w wieku jej syna, gdyby oczywiście takowego miała. Dwaj pozostali mocno masowali swoje fiuty i rzucali niewybredne komentarze, po których pani Sao czuła się coraz bardziej poniżona i dziwnie napięta gdzieś głęboko w jej wnętrzu. &#8211; To takie przywitanie – powiedział Butch, kiedy młody i napalony osobnik właśnie tryskał w gardło kobiety. Próbowała się wyrwać, ale nie miała najmniejszych szans. – Później się przyzwyczaisz, dziwko, po to tu właśnie jesteś, żeby się dowiedzieć, jaka jest twoja pieprzona rola, tfu. Teraz ja. Bez możliwości odpoczynku pani Sao otrzymała do ust kolejnego członka. Butch mocno chwycił ją za włosy, aż rozpłakała się z bólu, braku powietrza i obecności grubego gościa w jamie ustnej. Był bardzo podniecony i wszystko nie trwało długo, za chwilę kobieta musiała połknąć kolejny ładunek – gorzkiej – spermy. Rzadko kiedy połykała, uważała, że jest na to zbyt dumna, teraz nie miała jak protestować. Ostatni facet chyba był lekko na bakier z higieną, gdyż jego średniej wielkości organ nie pachniał najpiękniej i pani Sao po pierwszym z nim kontakcie po prostu zwymiotowała. &#8211; Ty brudna suko! – ryknął facet i uderzył ją w twarz. Potem po prostu nadział jej usta na swojego członka, nie zważając na resztki wymiocin i całkiem sporą ilość śliny. Najwyraźniej sprawiało mu to przyjemność, bo jęczał głucho, poruszając na prawo i lewo głową pani Sao. – Chrzest bojowy- rechotał facet, wtórując Butchowi. Gdy w końcu trysnął i puścił kobietę, upadła bezwładnie na podłogę, wyglądając naprawdę żałośnie. Mężczyźni udali się do wyjścia, mamrocząc coś jeszcze o procedurach wstępnych. Pani Sao zadrżała, myśląc o kolejnych dniach spędzonych tutaj. Drzwi trzasnęły, co oznaczało możliwość przynajmniej chwilowego wytchnienia. Ciekawe, jak długiego? Kobieta podniosła się i na drżących nogach podeszła do jednego z dziwnie wyglądających mebli z nadzieją na choć chwilowy odpoczynek. C.D.N.</p>
<p>Artykuł <a href="https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/sprawa-pani-sao-cz-2/">Sprawa Pani Sao cz.2</a> pochodzi z serwisu <a href="https://sex-wiadomosci.pl">Sex wiadomości</a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/sprawa-pani-sao-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">52671</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nieznajoma cz.2</title>
		<link>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/nieznajoma-cz-2/</link>
					<comments>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/nieznajoma-cz-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[mohito]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Jan 2019 20:32:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://sex-wiadomosci.pl/?p=52656</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wspólna kąpiel była miłym początkiem…. Magda rozejrzała się – teraz już mogła. Mieszkanie znajdowało się może na pierwszym piętrze, jak pamiętała z mętnego spaceru z nieznajomą. W powietrzu wisiał ciężki, duszny upał. Klimatyzacja chyba nie działała. Skóra Magdy pokryta była denerwującą wilgocią, wywołując po raz kolejny chęć skorzystania z łazienki. Dziewczyna obawiała się tego wszystkiego co się działo trochę. Drzwi do sąsiedniego pokoju były otwarte. Siedziała tam ona. Po wyjściu z wanny uprawiały upojny seks, Magda czuła się obecnie wykorzystana, zbrukana i zarazem szczęśliwa. Nieznajoma zaprezentowała jej bezbronnemu ciału wiele upojnych technik, demonstrując zręczne palce i ogromną wyobraźnię. Ta noc była chyba wabikiem, by dziewczyna została, bo robiły to wielokrotnie. Wielokrotne orgazmy, mierzenie pojemności i sprawdzanie zwinności języków. Nieznajoma w tym przypadku była stroną, która dawała: Magda po raz pierwszy poczuła kobiecy język w najintymniejszych zakamarkach jej ciała. Ba, w ogóle po raz pierwszy poczuła tam język. Zgodziła się będąc wciąż półprzytomna, że zostanie. Teraz trochę tego żałowała, te odczucia się mieszały. W końcu trudno żałować tak silnych i niesamowicie przyjemnych doznań… bez znaczenia jak wielkim wcześniej były tabu. &#8211; I jak ci idzie, Madziu? – zawołała z drugiego pomieszczenia nieznajoma. W dalszym ciągu się nie przedstawiła, Magda nic o niej nie wiedziała. Całe szczęście, że mogła już patrzeć. Różnicę wieku było widać mimo tego, że kobieta prezentowała się całkiem młodo, była zadbana. I też paradowała po domu nago. &#8211; Madziu, bo przyjdę i sprawdzę… &#8211; Zaczynam – odkrzyknęła Magda. Jeszcze tego brakowało… Otóż otrzymała od nieznajomej w prezencie trzy gumowe fallusy i nie za bardzo wiedziała, jak ma z nich skorzystać. To znaczy wiedziała, ale ich rozmiary budziły w niej lekkie wątpliwości. Kobieta natomiast zapowiedziała, że dzisiaj musi bez żadnych problemów zmieścić w sobie najmniejszy i choćby raz wypróbować dwa następne. W pokoju znajdowało się duże lustro. Magda widziała w nim swoje jasne ciało na tle różnych sprzętów, w większości zadbanych. Co też ta babka w niej zobaczyła? Z namaszczeniem dotknęła swoich ciężkich piersi i podeszła bliżej do szklanej tafli. Zataczała palcami kręgi wokół różowych sutków i patrzyła, jak sztywnieją i stają się ciemniejsze. Może to o to chodzi? Pieszczoty spowodowały, że zaczęła się robić mokra. Podniosła lewą pierś do ust i possała sutek tak, jak tamtej nocy robiła to nieznajoma. Zacisnęła lekko zęby i obserwowała na swojej twarzy grymas bólu. Zrobiła to samo z drugą piersią, w międzyczasie osuwając się na podłogę. Usiadła, czując jak lepkie linoleum przykleja się do jej lepkich pośladków. Chwilę patrzyła w lustro, dochodząc do wniosku, że nieznajomej absolutnie nie mogła podobać się ruda kępka włosków na jej cipce. Ona była całkowicie wygolona i może dlatego wyglądała na sporo młodszą. Magda jęknęła, przyspieszając ruchy palców wewnątrz wilgotnej szparki. Z wolna na linoleum znalazły się również jej plecy, a biodra rozpoczęły powolny taniec radości. Lewą ręką dziewczyna wymacała leżące obok dildo, prawdopodobnie najmniejsze. Cały czas pieszcząc łechtaczkę i wnętrze cipki, Magda otworzyła lekko usta i wsunęła w nie koniec zabawki. Oblizała go tak, jakby jadła pysznego loda, wydając z siebie mlaszczący odgłos. Odchyliła głowę do tyłu i próbowała włożyć dildo jak najgłębiej. Zakrztusiła się, więc na chwilę wyjęła, ale potem znów podjęła próby. Powierzchnia fallusa lśniła od jej śliny, koniuszek, który z początku tak delikatnie oblizywała, czuła teraz głęboko w gardle. Magda chciała zmusić swoją wyobraźnię do stworzenia obrazu jakiegoś przystojnego delikwenta i siebie samej, klęczącej między jego nogami, z ustami wypchanymi wzwiedzionym członkiem. Zamiast tego zobaczyła nieznajomą ze strap-onem przypiętym na biodrach i zdziwiła się, bo takiego obrazu znać nie mogła – tamtej nocy poprzestały wyłącznie na prawie powierzchownych pieszczotach. Dildo wydawało się już należycie przygotowane, więc Magda z namaszczeniem uniosła nogi, oparła je po bokach lustra i otworzyła oczy. Zawstydziła się, bo szklana tafla odbiła z najdrobniejszymi szczegółami jej rozwartą kobiecość, a także zmierzającą ku jej centrum rękę ze sztucznym fallusem. Dziewczyna zmarszczyła czoło, bo dostrzegła coś jeszcze: sylwetkę nieznajomej, z tyłu, blisko drzwi. Przyszła tu i patrzyła na nią! Magda odruchowo złączyła nogi. &#8211; Kontynuuj, Madziu, jesteś niegrzeczną dziewczynką i dalej nie zrobiłaś żadnych postępów. Pośpiesz się. Magda nie patrzyła już w lustro – wyzywająco omiotła nieznajomą wzrokiem. Wepchnęła dildo w cipkę i poczuła, jak wciąż chłodna guma zaczyna wypełniać jej wnętrze. Ciało dopasowywało się do rozmiarów zabawki, bo przecież było zdolne przyjąć o wiele więcej, ale i tak było to początkowo dość bolesne. Nie dawała jednak za wygraną; wyjęła sztucznego członka i na powrót umieściła go w ustach, z satysfakcją patrząc na rozlewający się na twarzy obserwującej ją kobiety rumieniec nadchodzącej rozkoszy. Magda połknęła dildo niemal do końca, a nieznajoma po framudze drzwi zjechała w dół, na podłogę. Teraz dziewczyna widziała wyraźnie jej wygolone łono, w którym znalazł się palec. Sama ponownie wepchnęła przedmiot do pochwy, czując, że niedługo dojdzie. Zaczęła wyciągać fallusa i jeszcze szybciej go wkładać, niemal nadziewając się na gładką powierzchnię. Przymknęła oczy, wykonując coraz szybsze ruchy. &#8211; Teraz drugi – szepnęła nieznajoma, która nagle znalazła się tuż obok. Magda poczuła w swojej ręce chłodniejszy i większy kształt. Spojrzała pytająco na kobietę, ale ta, jakby odczytując jej nieme pytanie, pokręciła głową przecząco. – Sama masz to zrobić, bo nie będzie się liczyło. No, dalej. Co ty sobie kobieto wyobrażasz?! – krzyknęła Magda w myślach, ale posłusznie zaczęła napierać biodrami na dildo. Wchodziło znacznie oporniej niż poprzednie i dziewczyna zaciskała zęby, cicho jęcząc. Nieznajoma jednak zdecydowała się jej pomóc, bo zbliżyła twarz do jej twarzy i gorącym językiem wyznaczała szlaki na lewym policzku, w okolicach ucha i trochę na szyi. Czując, że już dłużej nie wytrzyma, Magda zdecydowanie docisnęła fallusa i poczuła ogromny dreszcz rozkoszy. Świat zawirował, oddech i usta kobiety stały się tylko częścią tła. Chwilę trwało, zanim dziewczyna znalazła się z powrotem w świecie żywych. Całe jej ciało ociekało potem, włosy lepiły się do zaczerwienionych policzków. &#8211; Super – nieznajoma zawiesiła uwodzicielsko głos. – A teraz ostatni. Wiesz, miałam go w sobie, kiedy byłam w twoim wieku, codziennie. Nie mogłam już używać innych, nie dostarczały mi tyle rozkoszy, co chciałam. Spróbuj, sama zobaczysz. Magda nie wiedziała, że po pierwszym orgazmie jej cipka będzie tak silnie reagować – łechtaczka była mocno nabrzmiała i przy dotknięciu sprawiała ból. Kobieta jednak wyciągnęła dłoń i zaczęła ją tam delikatnie pieścić, zataczając okręgi wokół wrażliwego koniuszka. Drugą dłonią nieznajoma popychała dłoń Magdy, naciskając ją i trzymane duże dildo na zmęczony już otworek. Kiedy dziewczyna otworzyła usta w niemym krzyku, kobieta przykryła jej usta swoimi i ich języki zatańczyły w gorącym wnętrzu. &#8211; Moje gratulacje – usłyszała Magda, ale wstrząsana kolejnym orgazmem nie miała siły nawet na to, by otworzyć oczy lub zrobić cokolwiek innego.</p>
<p>Artykuł <a href="https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/nieznajoma-cz-2/">Nieznajoma cz.2</a> pochodzi z serwisu <a href="https://sex-wiadomosci.pl">Sex wiadomości</a>.</p>
]]></description>
		
					<wfw:commentRss>https://sex-wiadomosci.pl/opowiadania-erotyczne/nieznajoma-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">52656</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
