Opowiadania erotyczne

Po sąsiedzku

0
(0)

Witam ponownie , jeżeli czytałeś pierwszą naszą historię , z naszego życia intymnego ,,NASZ DEBIUT W TRÓJKĄCIE,, To zapraszam na kolejną.
Do tej historii mam sentyment , raz że była spontaniczna i na luzie , a dwa po dziś dzień , się spotykamy , z kim – o tym niebawem..
Z naszym przyjacielem Adamem , utrzymywaliśmy kontakt raz w miesiącu , do tego wypad od czasu do czasu , do sauny clubu, pozwalał nam się , zrelaksować..

Z biegiem czasu , nasi najbliżsi znajomi , dowiedzieli się o naszych , upodobaniach. Śmiałe akty moje i męża wisiały na ścianach naszego mieszkania. Na pytania kto je robił i gdzie , mówiliśmy tym , co mogliśmy że nasz znajomy , z którym się spotykamy i jak widać na fotografiach z clubu swingers , miło się bawimy. Innych wprowadzaliśmy w błąd.

Kiedyś moja przyjaciółeczka wszystko wiedząca , pochwaliła się , że nasz młody sąsiad , chodzi do cluby tam gdzie my , byłam zaskoczona ta informacja. Monia zauważyła go z ładną kobietą jak tam wchodzili…

Byłam pewna że taki cukiereczek ma dziewczynę.. Tylko nigdy jej nie widziałam pod domem..
Z Marcinem byliśmy na cześć , była kilka razy okazja wspólnie wypić piwo , pogadać podczas grillowań z sąsiadami.
I nic więcej żadnych kawek , lub coś w tym stylu.. Pewnego razu sytuacja się mieniła. Na jednej z imprez pod domem nawiązała się , miedzy nami dłuższa rozmowa , a raczej mój Robert i sport było przyczyna ich rozmów.. Mężowi nie mówiłam , co wiem o sąsiedzie , gdyż nie było takiej potrzeby , mieliśmy swoje towarzystwo.
Na tym grillu Tulipan tak nazwałyśmy Marcina , podrywał kogo się dało , oczywiście z żartem i dystansem.
Nie minęło kilka dni , a wpadł na kawę , co było już rytuałem , mieliśmy dużo wspólnego , dobrze się nam rozmawiało , był tak szczery że sam opowiedział nam , o swojej kobiecie. Od dwóch lat spotyka się z mężatką , oczywiście potajemnie , no i temu te wypady do sauny pomyślałam.. Pasował im taki układ , a jemu nie śpieszyło się do stałego związku , był zawodowym żołnierzem , i jak stwierdził miał czas na założenie rodziny..
Nie mógł , po kilku wizytach , nie zapytać o nasze fotki. Wpatrywał się w moje piersi , gdyż tylko one były widoczne na zdjęciach , pięknie o nich się wypowiadał. Historię ze znajomym fotografem kupił , jak wielu innych..

W sobotni poranek , panowała taka duchota , że byłam pewna że będzie przez dzień padało.. Krzątałam się nago po mieszkaniu , brałam szybki prysznic , gdy mąż musiał podjechać do pracy zawieść jakieś klucze..
– Zaraz kochanie wracam.
– Jak chcesz możemy jechać się poopalać – dodał zerkając do łazienki..
– Super opalę sobie cycuszki – odparłam wychodząc z łazienki…
Robert wyszedł , a ja poszłam do sypialni , wytarłam się założyłam koronkowe majteczki.. I nagle usłyszałam otwierające się drzwi , byłam przekonana że mąż zapomniał czegoś i się wrócił.. Wchodzę do przedpokoju , a tu stoi Marcin..
– Hej Sylwia..
– Oj przepraszam.. Mijałem Roberta , idąc do was , kazał mi wejść i poczekać aż wróci..
Stałam w samych stringach , zaskoczona jego obecnością. Kilka sekund , byłam zawieszona , by w końcu zaprosić go do salonu.. Cofnęłam się do sypialni , poczułam mrowienie między nóżkami , sutki wyskoczyły w górę ..Zamiast się ubrać wzięłam telefon i napisałam do męża , że kazał Tulipanowi wejść do mieszkania i zastał mnie prawie nago.. W odpowiedzi dostałam ,, Kochanie przepraszam , zapomniałem , mam nadzieję ze się nic nie stało , a wiesz że nie masz się czego wstydzić , kocham cie zaraz
wracam,,
,,WIEM,, – pomyślałam głośno..
Założyłam białą , tiulowa tunikę i poszłam do salonu..Marcin wpatrywał się , we mnie jak w jakiś obraz.. A widok moich piersi rozbudził jego zmysły..
– Kawa , woda , piwo – zapytałam.
– Coś mocniejszego poproszę.
Zrobiłam mu drinka i usiadłam na przeciwko , rozmawialiśmy o duperelkach , moje sterczące sutki , wilgotna myszka , i narastające podniecenie , rosło jak jego penis , wypychający mu spodenki.. Na szczęście wrócił mąż , uśmiechnął się tylko , widząc mnie tak ubrana , co zawsze go podniecało gdy jeszcze ktoś inny był obecny..
– No nareszcie kochanie ..
– To wy sobie rozmawiajcie , a ja idę na taras się poopalać..
– Okey i dziękuję żabko – odparł klepiąc mnie w pupę..

Rozłożyłam się na materacu , oczywiście nago , bardzo byłam podniecona , celowo ległam , na plecach nóżkami , do otwartego okna w salonie , które wychodziło na taras. Włożyłam słuchawki z mp-3 do uszu , miła muzyka rozbudzała moje myśli , zastanawiałam się czy powiedzieć mężowi , że Marcin chodzi z tą swoją laska do sauny , nabrałam ochoty na seks z naszym sąsiadem.. Postanowiłam nie mówić , a rozegrać to po swojemu.. Zerkałam spod ciemnych okularów na okno , lekko rozłożyłam nogi , moja myszka błyszczała w słoneczku , nabrzmiała łechtaczka do granic , prosiła o troszkę pieszczot..
Nagle zobaczyłam męża który coś mówił..
– Kotek , wołam cie i wołam..
– Słucham muzyki , nie słyszałam..
– Sorry..
Usiadłam z podkurczonymi nogami , pod pupą i spytałam co się stało..
– Mieliśmy jechać nad wodę , ale zapomniałem i się i wypiłem dwa piwa .
– Trudno , nic się nie stało. Będzie jeszcze nie raz okazja , i się nie gniewam..
– A Marcin poszedł
– Nie jest w toalecie..
Raczej był…ha ha .
– Kurcze ja mam balkon metr na metr , a wy taki duży.
Tulipan wyszedł za męża , i bez żadnych skrupułów , spojrzał na mnie , nogi miałam zaciśnięte , więc wiele nie mógł ujrzeć . Gdy przeszedł za mnie , machnęłam do Roberta , udając oburzona , by podał mi ręcznik..
– My mamy prawie sto metrów , mieszkanie narożne i temu taki spory taras – mówił Robert..
– No tak ja mam małą kawalerkę ..
Obwiązałam się ręcznikiem , nad piersiami , ledwo zasłaniając krocze..
– Robimy dzisiaj grilla , sąsiedzi się zejdą , jak zawsze..
– Kochanie nie , jest duszno , a ty chcesz jeszcze grillować masakra.. – odparłam nie zadowolona , z jego pomysłu..
– To może , jak nie macie planów zapraszam do mnie , wieczorkiem na chłodnego drinka w mojej rezydencji ha ha
– Czemu nie – zgodziliśmy się oboje..
– To super , ja wam już , nie przeszkadzam , lecę na zakupy..
– Lepiej kup wiatrak , jak nie masz bo , będzie jak w saunie – troszkę się zagalopowałam z ta sauną.. Ale jego riposta była szybka i cięta.
– Możesz tak przyjść ha ha …
Miałam to przemilczeć , ale nie mogłam.
– Jakbym coś z tego miała to może… ha ha ..
Nie wiem czy mój , misiek to słyszał , bo w tym momencie zadzwonił jego telefon…

Pod wieczór z dużym podnieceniem , i małymi nadziejami zapytałam co założyć skoro u niego na tym mieszkanku będzie jak w piekarniku…
– Nie wiem , kotku bluzeczkę , spódniczka i wystarczy ..
– Okej bez bielizny… – zapytałam lekko zaskoczona.
– No jak chcesz.. – odparł z uśmiechem..
– Pod kieckę ci chyba nie będę zaglądał..
– No ty może nie ha ha..
– On raczej tak , patrzy we mnie jak w obrazek.. – dodałam..
– A kto , nie patrzy ślicznotko , sama prowokujesz , więc nie narzekaj ha ha.
– Przecież lubisz , jak jestem niegrzeczna suczka…
– Oj lubię.

Założyłam zwiewna króciutką spódniczkę , i obcisłą białą bluzeczkę na ramiączkach do pępka..
Moje kształtne piersi wyglądały cudownie w opinającym ją materiale..
Dosłownie kilka minut , potem siedzieliśmy u Marcina w pokoju , przyjemny wystrój podobał się mi bardzo. Duże łózko sypialniane , ława , dwa duże jaja do siedzenia , tzn , pufy puchowe , sporo zieleni , sprzęt rtv skromnie , ale przyjemnie…
– No ja w tym nie usiądę.
– No co ty , zapraszam do ….
– Na łóżko – szybko się poprawił , śmiejąc się Tulipanek.

Raczyliśmy się drinkami , dobrze się bawiąc , chłopaki siedziały w samych spodenkach. W pomieszczeniu brakowało powietrza , musiał uchylać drzwi wejściowe , by zrobić delikatny przeciąg , co i tak nic nie dawało.. Siedziałam na przeciwko gospodarza , Robert rozgościł się jakby był u siebie w domu , leżał z mną na boku , dzięki czemu miałam oparcie na jego biodrze , wyczuwałam jak jego członek , twardnieje. Marcin pokazywał nam na laptopie fotki swojej dziewczyny , mężatki..
– Klikaj sobie dalej , a ja skruszę trochę lodu ..
Oglądaliśmy zdjęcia , moja bluzeczka , była mokra , kleiła się do mnie , czego nie lubiłam , ale sama jestem sobie winna zakładając ją.. Nagle naszym oczom , ukazała się Fotka , na której jego kobieta obciąga mu kutasa..
– No ładnie , się zabawiają..- szepnęłam do męża..
– Super..
– Ona – szybko dodał..
Jego pałka aż drgnęła..
– Wariat..
– Ale ma długiego – rzekłam przeglądając następne fotosy…
– Podnieciłaś się ..
– Tak jak ty.. – dodałam
Następne ostrzejsze , zdjęcia tylko bardziej mnie podniecały , cofnęłam , do normalnych , słysząc że lada chwila wróci do nas..
– Śliczna – powtórzyłam się z dwa razy , oddając mu laptopa..
– Z ciebie się leje jak z kranu cycuszku..- odparł Robert wkładając mi rękę pod bluzkę..
– Wiem.. Dziwne nie jest ha ha..
– Może dam ci coś innego – zaproponował gospodarz..
– Jak mogę prosić , to wilgotny zimny ręcznik.
– Ściągnij sobie tą bluzeczkę , już widział twoje cycki ..
– Żabko . To się tak nie skończy , wiesz o tym…- odparłam podniecona .
– Domyślam się..
Gdy Marcin wrócił z ręcznikiem , siedziałam już bez bluzki , założyłam nogi na krzyż , zasłaniając swoja małą , spódniczka ..
– Nie przeszkadza ci , , widziałeś moje cycki , a nie m…..
Przerwał mi wpół zdania..
– Bez dwóch zdań czuj się jak u siebie , w domu – odparł gapiąc się na mnie
– Cudownie ale ulga – stęknęłam , wycierając swoje ciało chłodnym ręcznikiem..
W powietrzu unosił się zapach podniecenia , wiedziałam że noc będzie pełna wrażeń.. Alkohol robił swoje , moja myszka , wilgotna i spragniona , była dla niego kolejna atrakcja , nie zwracałam uwagi gdy odsłaniałam ja nawet celowo… Gdzieś koło dwudziestej pierwszej , ku naszemu zaskoczeniu do pokoju wszedł , chłopak …
– Cześć – I przepraszam – automatycznie dodał nie znajomy obracając się zawstydzony..
Marcin wstał i poszedł z nim do kuchni , przepraszając nas za ten incydent .. Nie wiedziałam czy mam się ubrać , ale mąż zaraz zareagował , bym nie panikowała…
– Wybaczcie to brat , zaraz załatwię z nim i wracam ..
– Nawet podobny – dodałam śmiejąc się..
– Boże jakie twarde .
– i Do tego jego brat , a myślałam że się zabawimy , ruchać mi się chce ..- mówiłam ściskając swoje piersi..
– Twarde jak kamień ..
– I potrzebują kochanie pieszczot …
– Spokojnie wypieszczę ci je…
– A nie chciałbyś patrzeć jak to robi on…
– Dobrze on tez się tobą , zajmie …
– No nie wiem , a mi się chce hi hi…
– Och…..Wariacie . Podniecasz mnie bardziej , oni są w kuchni – odparłam..
Jego paluszki pieściły moją , nabrzmiałą łechtaczkę , jeden z paluszków wdzierał , się w dziurkę , byłam ciasna czułam jak się przebija…
– Kotku ja dojdę… – syknęłam..
Przygryzałam mocno usta , by głośno nie krzyczeć…
– Och tak , tak nie przerywaj , muszę dojść…
Moje ciało wygięło się jak łuk.. Zmrużyłam oczy , dygocząc mocny orgazm , szalał we mnie , Robert uniósł się , opadłam na plecy , jego dłonie rozszerzyły moje nogi , usta zaczęły zlizywać nektar , wypływający z mojej cipki.. Miałam w tym momencie , gdzieś fakt że za ścianą , ktoś jest , nakryłam głowę , poduszka , sapiąc w nią..
Usta szalały na moich wargach sromowych , nadgryzały je lekko , jak i moją łechtaczkę , palce skradały się w otchłań mojej cipki .. Która pragnęła dużego członka męża… Czułam zbliżający się orgazm , dochodziłam do nich z taką łatwością , że byłam najszczęśliwszą kobieta na ziemi… Mogąc się cieszyć z kilku , kilkunastu orgazmów..
– A-a-a-a-a-a-.. – tłumiłam okrzyki w poduszkę.
Istne szaleństwo , łapałam oddech , pot zalewał moje ciało , pod pupa czułam wilgoć , śluz musiał obficie wypływać z mojej norki.. Uświadomiłam sobie , że muszę wstać , bu nie nakrył nas….

– O matko …
– Długo tak , tak stoicie – zapytałam patrząc na Marcina i jego brata , wpatrzonych w moje nagie ciało…
Lekko zażenowana ta sytuacją , lecz szczęśliwa że tak się to potoczyło..
– Hm.. Dość troszkę , ale nie krepujcie się Sylwio…
– Mówiłem czujcie się jak u siebie.. ha ha
– Kotku ściągnij mi spódniczkę – poprosiłam unosząc się..
Cofnęłam się pod ścianę , była nagrzana jak ja..
– Będziecie tak stali – zapytałam
Po chwili cała trójka , była nago ich pałki śliniły się na mój widok…
– Masz prezerwatywy – zapytałam Marcina..
– Tak , lecz nie używam ale paczuszka się znajdzie..
Brat Marcina stał jak słup soli , jedno słowo które zdołał z siebie wykrztusić było jego imię..
– Jakub jestem …
– Miło mi Sylwia jestem , nie bój się i dołącz do nas , gospodarz , rozsiadł się po jednej stronie , a mąż , po drugiej. Jakub klęczał miedzy moimi nogami , szeroko rozłożonymi , nachyliłam się i złapałam jego nie duży członek do ręki , sięgnęłam po gumkę , i założyłam mu ją..
– Włóż moi go..- poprosiłam.
Widząc jego nieporadność , przejęłam inicjatywę.. Pchnęłam go na plecy , nachyliłam się nad jego kutasem , pozbyłam się wcześniej założonej gumki , i zaczęłam mu ssać , znikał w moich ustach w całości , jego główka drażniła troszkę , mój przełyk…
– Och tak – syczałam , obciągając jego pałkę.. Ściągałam mocno napletek , drażniąc ząbkami rozgrzana główkę… Wypięłam się w stronę Marcina , który przywarł swoimi ustami do mojej cipki , zlizywał mój śluz , jego języczek wdzierał się we mnie , jak i jego palce , byłam ciasna i spragniona kutasa.. Założyłam ustami , nowa prezerwatywę , kucnęłam nad nim , po chwili zanurzał się we mnie , tylko jęknęłam , , powoli ruszałam się na nim , jego dłonie pieściły moje twarde piersi.. Marcin z mężem
wstali , by wsadzać , mi swoje kutasy na zmianę do moich ust. Złapałam za wielkiego kutasa , gospodarza , mając go w dwóch dłoniach , jego łebek wystawał zlizywałam kropelki śluzu które wyciekały , gdy mocno zaciskałam na nim ręce .. Po chwili zajęłam się dziewiętnastoma centymetrami mojego miśka , skakałam na Jakubie jak szalona , w miarę możliwości obciągałam dwie pałki które miałam przed sobą…
– Tak – krzyczałam mocno trzepiąc im kutasy…
– Je-e-e-s-s-st.
Mocny orgazm przeszył moje ciało…
– Cudownie , Marcin włóż mi go proszę …
Wypięłam się , umożliwiając wtargniecie się do mojego tyłka.. Całowałam Jakuba , i z tym chłopak nie dawał sobie rady..
– O matko , pomału , tak jest wspaniale , rżnijcie mnie – krzyknęłam w ekstazie..
– Tak , jest dymajcie mnie jak dziwkę.. – stękałam czując jak długi kutas Marcina wypełnia mój tyłek Robert zaspakajał się w moich ustach , dławiłam się nim , dwa członki ocierały się we mnie , pot zlewał się z nas stęki , jęki zadowolenia unosiły się po mieszkaniu i nie tylko otwarte okno i cisza na dworze była , okazją do nasłuchiwania jaka to Tulipan ma orgię w domu.. Szczytowałam z młodym jego stłumione wycie , oraz moje jęki rozkoszy rozdarły spokój sąsiadom. Marcin nie przestawał
pieprzył mnie mocno i głęboko , skurcze w mojej pochwie nie zwalniały nacisku na członka Jakuba który wyszedł ze mnie… Dłonie kochanka rozsuwały moje pośladki szeroko , był pierwszy po moim mężu który dymał mnie w dupcię.
– Mocniej , och – zawyłam gdy Robert dał mi mocnego klapsa w tyłek ..
– Cudownie , misiek , włóż go błagam..
Z małą pomocą , i krótka przerwą , moje krocze rozrywały dwa duże kutasy… Pieprzyli mnie w tempie galopujących koni , plusk i mocne uderzenia naszych ciał splątanych razem doprowadzały mnie do szaleństwa..Patrzyłam na męża , który z zadowoleniem posuwał swoja sukę.
– Zaraz dojdę chcę z tobą , zalej mnie proszę….
Nie minęło kilka sekund , a jego sperma bombardowała moja pochwę , nie miałam siły w tej pozycji , ale chciałam by każdą krople spermy , wycisnęła moja cipka z jego pały… Po chwili opadłam , nogi i dłonie nie wytrzymały takiego dymania…
– Przysuń się – wystękałam do Marcina..
Zdjęłam mu gumkę , by łapczywie zacząć mu obciągać.. Robert dorwał się do moje cipki która nabrzmiała ociekała jego spermą i śluzem.. Gdy jego ząbki zaciskały się na mojej łechtaczce nie wytrzymałam…
– Nie nie wytrzymam , zerżnij mnie bo oszaleję…- krzyczałam po kochanku..
– Nie ma gumek.. Skończyły się , były trzy..
– Zacznij mnie pieprzyc – krzyczałam wspierając się na łokciach , mocne skurcze w pochwie , które przeciągały się z każdą chwila , prosiły tylko o zapalnik..
– O tak i mocno…
Jego kutas wszedł we mnie , czułam go prawie w żołądku , pod sobą miałam małe bagienko , pływałam..
– Cudownie nie przerywaj , zaraz eksploduje , takiego czegoś dawno nie czułam…
– Zaraz , o tak nie waż się przestać…
– Ja tez zaraz dojdę – bełkotał Marcin sapiąc jak parowóz…
– To lej , – je-s-s-s-s-t ……. zaplotłam na nim nogi , potężny orgazm uderzył we mnie , każde tryśnięcie , napięcie w jego pałce odczuwałam , dokładnie… Tryskał i tryskał.
– O matko….- westchnęłam łapiąc oddech…
Napięte ciało do granic opadło , dygocząc , czułam jak moje nogi odmawiają posłuszeństwa , nie mogłam nimi ruszyć..
– Wspaniale , cudownie nie mam siły się ruszyć…
– Może jednak…- zapytał Robert..
Jego członek sterczał napalony i gotowy od nowa..
– Żabko rób co chcesz , tylko nie każ mi wstawać ha ha…
Uniósł moje nogi wysoko , aż kolanami dotykałam swoje piersi.. Wstał nad moja cipą , i wsadzał tam swojego kutasa..
– O-o-o-o-och
– Tak cudownie , posuwaj mnie ..
Bałam się , ze nie wytrzymam w tej pozycji długo , ale Marcin pomógł mi , trzymając nogi szeroko.. Mogłam patrzeć jak wchodzi i wychodzi z mojej norki , mocno napierając już tak w naruszona cipkę..
– Boże oszaleje…
Na zmianę to w dupcię to w pizdę , moczył swojego kutasa… Doskonale słyszałam jak chlupie w moich dziurkach..
Odleciałam , nie wiem ile to trwało ale widok tryskającej spermy , do wnętrza mojej rozwartej norki był cudowny… Opadłam bez sił ..
– Takiego ruchania potrzebowałam..

– A gdzie twój brat – zapytałam zaskoczona jego nieobecnością.
– Poszedł do domu , mamuśka by go spieprzyła jakby się nie wyrobił na czas..
– Żartujesz jeszcze pól nocy nie ma..
– Sylwia , nasz matka jest inna , i już , a młody ma siedemnaście lat ..
– Co-o-o-o-o …
– Pięknie przeleciał mnie , nieletni , byłam przekonana że ma z dwadzieścia jak nic..
– Kobieto jakby mnie to spotkało to nie wracam do domu przez tydzień ha ha ..- rzekła Marcin rozbawiony ta sytuacja..

Leżeliśmy tak dość chwilę , przekomarzając się i komplementując , na wzajem. Gdy wstałam ogrom spermy wylał z mojej pochwy , gdy wróciłam położyłam się między nimi obolała i ledwo człapiąca na nogach..
– Śpimy u ciebie , bo ja do domu nie dojdę – rzekłam stanowczo
– Super mi pasuje ha ha..
– Mi też kochanie – dodał Robert zadowolony jak ja , oparłam głowę na jego ramieniu..
– Uprzedzam mojej cipy nie dotykajcie , jak już chcecie , to się musicie nacieszyć piersiami , Zrozumiano..
Chłopaki zrozumieli moją aluzję , bo prawdę mówiąc byłam obolała nie aż tak , ale byłam senna.. Wystarczyło mi to co dostałam , w pełni..

Rano obudziłam się sama , poszłam do kuchni a oni , w gatkach zajadają kanapki..
– Kochanie tu masz śniadanie , okapiesz się i pojedziemy nad wodę..
– Dobrze mężu odparłam oddalając się do łazienki , moja mała nie , była tak opuchnięta bym nie powtórzyła tego jeszcze raz ha ha..

Lecz o tym innym razem. Dodam że Marcin jest , naszym drugim przyjacielem domu , a dokładniej moja maszynka do seksu ha ha

Jak Ci się podobało?

Kliknij na gwiazdki żeby ocenić!

Ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jeszcze nikt nie ocenił

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *