• Powrót

    Wracała do domu zadowolona. Zaskoczona rozwojem wypadków, jaki kilka dni temu spotkał ją w tym egzotycznym, dla niektórych, miejscu. Gaworzyła z taksówkarzem, od czasu do czasu wybuchała głośnym śmiechem, słysząc „odgrzewane” dowcipy opowiadane przez kierowcę. Samochód zatrzymał się pod jej domem. Wysiadła i natychmiast pobiegła do drzwi. „Powrót do mroźnej Polski, dobrze, że na krótko.” – przebiegło jej przez myśl. Stojąc pod drzwiami próbowała wydobyć z torebki klucze. Ze środka dochodziło głośne popiskiwanie. – Jeszcze chwila, zaraz wejdę. – cicho uspokajała Kalę. Stęsknione psisko skamlało przeraźliwie. W końcu znalazła klucze. Przekręciła zamek w drzwiach i weszła do domu. Suka rzuciła się na nią, wielkim różowym językiem omiatając jej twarz. –…