Pod osłoną nocy

Leżę naga, lekko okryta jedynie prześcieradłem, które wciąż pachnie intensywnie naszymi ciałami. Resztki Twojego nasienia i moich soków, nadal pokrywają moje uda. Leżę tak przez cały wieczór, jest chyba późna noc. Sen nie chce mnie zmorzyć do końca, przysypiam i się budzę.