Cisza przed burzą

Jechaliśmy sobie pociągiem przez pół Polski, leniwie obserwując krajobrazy mknące za oknami i po części siebie nawzajem. Właściwie podróżowałam trochę bez celu, licząc na to, że podróż zmieni wszystko diametralnie i pozwoli mi odetchnąć, nabrać sił do dalszej walki – krótko mówiąc, ostatnio miałam pewne problemy życiowe, które zażegnałam i właśnie pędziłam w wagonie gdzieś…