Za karę, za nieposłuszeństwo!

Było jakoś nad ranem. Obudził się bo w mieszkaniu było trochę duszno. Dokuczał mu lekki ból głowy po wczorajszym balowaniu. Dokuczał też bolesny wzwód. Miał zamiar wyrwać jakąś panienkę, ale ta o której myślał nie przyszła. Pocieszył się w ramionach innej, ale nie wyszło, czymś go wkurzyła. Nie pamiętał czym.