SEX-WIADOMOSCI.PL - jest serwisem w 100% darmowym!
Uwaga! Serwis przeznaczony dla osób wyłącznie pełnoletnich! Serwis zawiera materiały o charakterze erotycznym. Jeśli nie ukończyłeś 18 roku życia i tym samym w świetle polskiego prawa nie jesteś osobą pełnoletnią, nie wolno Ci wchodzić dalej. Wchodząc dalej świadczasz, iż jesteś osobą pełnoletnią, akceptujesz regulamin i polityke prywatności oraz chcesz oglądać materiały erotyczne z własnej, nie przymuszonej woli. Jeżeli jesteś osobą pełnoletnią kliknij w przycisk "POTWIERDZAM".

Uzależnieni od „miłosnych” emocji

Lubisz czuć się kochany? Przyznasz, że to przyjemne uczucie? Podobnie, większość z nas odczuwa potrzebę kochania kogoś, lub… pożądania. Dlatego wiążemy się w pary i szukamy miłości; lecz nie tylko. Z podobnych powodów potrafimy zdradzić, nawiązywać przelotne znajomości i tkwić w długich romansach, czy toksycznych związkach. Tak naprawdę, za każdą z tych relacji kryją się hormony.

 

Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, dlaczego pierwsze uniesienia miłosne są tak przyjemne, dlaczego seks z nowym partnerem potrafi być tak ekscytujący i podniecający? Oczywiście w dużej mierze za sprawą hormonów. Gdy spotykamy osobę, która nam się podoba, oraz która odwzajemnia nasze odczucia – nasz organizm zaczyna produkować różne substancje. Czasem reakcja organizmu jest błyskawiczna, nasz mózg zaczyna wytwarzać kilka rodzai neuroprzekaźników. Niektóre były stale produkowane, ale w dużo mniejszej ilości; inne nigdy wcześniej. To powoduje często gwałtowne reakcje i pragnienie poznania danej osoby bliżej.

Te hormony rzecz jasna nie przesądzają o tym, czy między dwojgiem ludzi nawiąże się głębsze uczucie. Z reguły kończy się na zauroczeniu, bywa bardzo głębokim.  Innym razem kończy się na  przelotnej znajomości, lub gorącym romansie. W zależności od tego jak rozwinie się taka znajomość, oraz na ile pozwolimy pochłonąć się tym reakcjom, wchodzimy w różnego rodzaju relacje. Tak więc nie można powiedzieć, że w stanie zauroczenia nie mamy nad sobą żadnej kontroli, choć prawdą jest, iż u niektórych osób organizm wytwarza znacznie większe dawki tych substancji niż u większości.

 

Zauroczenie?

Zauroczenie może przekształcić się głębokie uczucie, lecz nie jest to wcale takie łatwe. Gdy wpadamy w sidła zauroczenia w naszym mózgu zaczyna się produkcja fenyloetyloaminy (w skrócie PEA). Wprowadza nas ona w stan euforii, czujemy się jak na haju. Wystarczy dotyk, pocałunek, głos upragnionej osoby; byśmy otrzymali swoją działkę miłosnego narkotyku.

Gdy zaczynamy się mocniej angażować, bezustannie myśleć o danej osobie i jest nam naprawdę dobrze u jej boku; w naszym mózgu wzrasta poziom dopaminy. Jej działania można porównać do działania amfetaminy i rzeczywiście można uzależnić się od posiadania jej wysokiego poziomu. Co więcej dopaminie przypisuje się funkcje „przekaźnika przyjemności”. Gdy wzrasta jej poziom obiekt naszego zauroczenia wydaje się jeszcze doskonalszy, tęsknimy za nim i wciąż myślimy… Nic dziwnego, że tracąc to odczucie pragniemy znów je zyskać. W tym tkwi pułapka – wiele kobiet nieustannie poszukuje „miłości” – tak naprawdę pragnąc znów poczuć euforię i przypływ emocji. Jeśli chodzi o kobiety i emocjonalność jest jeszcze jeden hormon odgrywający ogromną rolę, ale o tym później.

Najpierw wspomnijmy jeszcze o noradrenalinie. Działa jak adrenalina i skutecznie dopinguje. Jej wytwarzanie się w organizmie nie oznacza jeszcze wielkiej miłości, ale z pewnością jest to już w dużym stopniu zaangażowanie uczuciowe. Rozpamiętujesz ukochaną osobę, kodujesz każdy szczegół, staje się Ona dla Ciebie kimś bliskim. Na ogół podobnie czują się osoby uwikłane w romansy. Fakt, że łączą ich ukradkowe spotkania, łaknienie bliskości i namiętny seks sprawia; że wszystkie wspomniane hormony utrzymują się na wysokim poziomie. Jeśli więc zastanawiasz się, czy niewierny partner zdradzi się kolejny raz, najpierw zwróć uwagę na jego zachowanie dotyczące przygodnej znajomości. Im bardziej był w niego zaangażowany, im większe targały nim emocje – tym większe prawdopodobieństwo, że odczuć z tego okresu będzie mu brakować.

 

Dojrzała miłość

Gdy zauroczenie zmienia się w zakochanie, gdy czas mija, a wy wciąż o siebie zabiegacie i zależy wam na sobie; to pomimo bliskości szalejące hormony normują się. Z czasem namiętność przygasa i zaczyna się nowy etap. Odczuwasz przywiązanie do bliskiej ci osoby ponieważ wzrasta poziom endorfin. Masz potrzebę bycia razem i dbania o partnera. Z tym, że niektórym może być brak mocnych porywów serca i rozkosznych uniesień.

 

Kobiece przywiązanie

Z reguły kobiety angażują się szybciej i w sposób bardziej emocjonalny. Powodem tego jest kobiecy hormon: oksytocyna. W organizmie kobiety odgrywa Ona kilka ważnych ról, lecz również pozwala na silne zaangażowanie się w związek, czasami zbyt silne. Jest ona wydzielana podczas zbliżeń intymnych i erotycznych uniesień. Dlatego bywa, że kobiecie trudno uniknąć emocjonalnego zaangażowania nawet w niezobowiązującej seks znajomości (tym bardziej jeśli zyskuje dzięki niej dużo czułości i pieszczot). Bywa, że kobieta odczuwa nawet uzależnienie od ukochanego mężczyzny, nie potrafiąc wyobrazić sobie życia bez niego.

 

Rozkoszny seks

Wracając do rozkosznych uniesień – seks najlepiej smakuje z reguły na początku związku. Być może nie znacie jeszcze tak dobrze mapy swojego ciała i potrzeb; lecz nigdy dotyk, oraz bliskość nie smakują tak dobrze jak na pierwszych etapach związku, czy poznania. Wtedy każde muśnięcie i pocałunek przyprawiają o dreszcze. Nic dziwnego, w czasie burzy hormonalnej wzrasta również produkcja hormonów seksualnych, jak: testosteron (najwięcej u mężczyzn, ale grający dużą rolę i u kobiet), oraz estrogen u kobiet. Dzięki nim mamy większy apetyt na seks, a nasze ciała są o wiele bardziej wrażliwe. Jednak nie oznacza to tego, że po pewnym etapie w związku nie ma możliwości pobudzenia tych hormonów. Tak naprawdę chodzi o namiętność i pożądanie. Jeśli nie pozwalamy by w związek wkradła się rutyna, rozmawiamy o swoich potrzebach i jesteśmy otwarci na seks (eksperymenty, nowe pozycje, traktowanie seksu spontanicznie, flirtowanie) rozbudzamy wspomniane mechanizmy.

 

Bardzo częstym powodem zdrad jest właśnie brak satysfakcjonującego seksu i dreszczyku emocji, jaki mu towarzyszył. O wiele łatwiej sięgnąć po nie, dając się porwać przygodnej znajomości. Jednak dbając o własny związek, pielęgnując go, oraz relacje w nim, zapewniamy sobie wewnętrzny spokój i satysfakcjonujące życie erotyczne. Wtedy żadne szalejące hormony nie będą nam groźne.

 

Może ci się też spodobać...