SEX-WIADOMOSCI.PL - jest serwisem w 100% darmowym!
Uwaga! Serwis przeznaczony dla osób wyłącznie pełnoletnich! Serwis zawiera materiały o charakterze erotycznym. Jeśli nie ukończyłeś 18 roku życia i tym samym w świetle polskiego prawa nie jesteś osobą pełnoletnią, nie wolno Ci wchodzić dalej. Wchodząc dalej świadczasz, iż jesteś osobą pełnoletnią, akceptujesz regulamin i polityke prywatności oraz chcesz oglądać materiały erotyczne z własnej, nie przymuszonej woli. Jeżeli jesteś osobą pełnoletnią kliknij w przycisk "POTWIERDZAM".

Seksoholizm – fakt czy mit

Coraz częściej poruszanym w mediach kolejnym tematem z dziedziny zaburzeń seksualnych, jest uzależnienie od miłości fizycznej. Dla zwykłego człowieka sprawa jest dość tajemnicza. Większość z nas, oprócz nielicznych wyjątków, odczuwa mniej czy bardziej pożądanie seksualne; oraz potrzebę fizycznej bliskości z drugą osobą.

 

Dlatego wszyscy dążymy z mniejszym lub większym zaangażowaniem do nawiązania z kimś bliższych kontaktów, które mogą przerodzić się w relację seksualną. Jest to całkowicie naturalne i niezbędne dla większości populacji celem zachowania równowagi psychicznej. Posiadamy pewne potrzeby seksualne, które wynikają wprost z naszej natury, dlatego musimy je dla poprawnego funkcjonowania zaspokajać w odpowiedni dla siebie sposób. Nie ma w tym absolutnie nic zdrożnego i jest to całkowicie zrozumiałe.

 

Seks jest normalny

 

Część z nas posiada dość skromne potrzeby seksualne – dla tej grupy wystarczający jest seks raz w tygodniu, czy nawet raz w miesiącu. Dla innych zaś dzień bez intymnego zbliżenia to dzień stracony. Ciężko jest wyznaczyć tutaj jakąś granicę, po przekroczeniu której zaczyna się oziębłość seksualna lub seksoholizm. Pojęcie normy jest bardzo płynne, jego ustalanie następuję poprzez uogólnienie zwyczajów danej populacji, które przecież z czasem się zmieniają, stąd też i sama norma nie jest stała. To co wcześniej uważane było za dewiację, nagle staje się rzeczą zupełnie akceptowalną, a nawet powszechnym zjawiskiem (przykładem może tutaj być rosnąca popularność seksu oralnego, który dla wielu osób z zakazanego owocu stał się chlebem powszednim). Nikt tak naprawdę nie jest w stanie wyznaczyć kategorycznie granicy pomiędzy normalnością, a nienormalnością. Dlatego też rozważanie kwestii seksoholizmu jest dość trudne. Kiedy człowiek ze szczęśliwego, realizującego się kochanka staje się oszalałym od żądzy seksualnym degeneratem? Czy w ogóle jest to możliwe? Gdzie jest punkt, którego nie należy przekroczyć?

 

Przekroczone granice

 

Każdy posiada swoje fantazje seksualne, do których nie zawsze chce się przyznać, nie mówiąc już o ich realizacji. Jednak niektórzy nie mają z tym żadnych oporów. Można powiedzieć, że to bardzo dobrze, ponieważ doświadczają tego, czego w rzeczywistości pragną, nie ma żadnego rozdźwięku między ich fantazjami a tym, co robią w sypialni. Tutaj pojawia się możliwość, by zbliżyć się do granic normy. Nie wszystkie praktyki seksualne spotykają się z akceptacją społeczeństwa, nie oznacza to jednak, że są one w jakiś sposób złe.

Dla większości osób np. zabawy BDSM będą zdecydowanym, daleko idącym przekroczeniem normy, a więc dewiacją, dla innych jedynie kolejnym urozmaiceniem pożycia seksualnego, mającym chronić przed rutyną często zabijającą związki. To co dla jednych jest jedynie ekscytującą zabawą, dla innych może być już odrażającym zwyrodnieniem. Osobisty odbiór pewnych zjawisk seksualnych jest bardzo indywidualny i niemożliwe jest jednoznaczne określenie granicy, między tym co „dobre” a co „złe”. Jeżeli ktoś za obopólną zgodą partnerów chce realizować swoje pragnienia w konwencji BDSM, to nie należy odmawiać mu do tego prawa; jednocześnie trzeba być bardzo ostrożnym, zanim kogoś nazwie się „dewiantem”. Można bowiem w ten sposób bezpiecznie urzeczywistniać swoje fantazje, bez żadnej szkody dla każdego z partnerów. Oczywiście należy pamiętać o zachowaniu umiaru – to on decyduje o tym, czy nasze działania nie wykraczają poza to, co jest „normalne”.

Problem pojawia się wtedy, kiedy nie można uzyskać zaspokojenia seksualnego w innej niż ta, która uważana jest przez większość społeczeństwa za przekraczającą normę. Jest to sygnał alarmowy, by zastanowić się nad swoimi potrzebami i tym, w jaki sposób je realizujemy. Eksperymenty i próby urozmaicenia są naturalnym sposobem na lepsze poznanie i rozwój naszej seksualności, jednak w przypadku, gdy bez nich nie jesteśmy już w stanie uzyskać zaspokojenia, może być to oznaką dewiacji. Być może warto w takim wypadku zgłosić się po pomoc do seksuologa, gdyż może to być początkiem poważnego problemu.

 

Seks może być nie bezpieczny?

 

Kiedy nie jesteśmy w stanie zaspokoić swoich pragnień seksualnych za pomocą dotychczasowych doświadczeń, zaczynamy szukać czegoś nowego. Może to prowadzić do przekraczania kolejnych granic. Składa się na to wiele objawów, które mogą sygnalizować pojawienie się problemu.

Po pierwsze, dotychczasowa częstotliwość odbywania stosunków seksualnych przestaje być dla nas wystarczająca. Chcemy uprawiać seks coraz częściej i częściej. O ile dwukrotne obycie stosunku w ciągu dnia nie jest dla nas w żaden sposób groźne, a często dobrze nastraja do działania i odpręża przed snem, o tyle częstsza ich potrzeba może być oznaką rzeczywistego problemu. W takim wypadku człowiek nie jest w stanie uzyskać odpowiedniego zaspokojenia, które dałoby mu wytchnienie od seksualnych potrzeb przynajmniej na jakiś czas. W momencie, kiedy nasze pożądanie nie chce opaść pomimo odbycia stosunku, kiedy przez cały dzień myślimy przede wszystkim o naglącej potrzebie kolejnego zbliżenia, to może to oznaczać, że seks przejął nad nami kontrolę. W takim wypadku może to prowadzić do wielu niebezpiecznych sytuacji. Uprawianie seksu zajmuje oczywiście czas, ale  nie tylko. Gdy staje się on naszym nałogiem, jego brak wywołuje głód – która nie pozwala skupić się na niczym innym, jak na poszukiwaniu dodatkowych wrażeń. Dlatego seksoholizm może skutkować zaniedbaniem obowiązków  zawodowych, czy innych ważnych dla naszego życia spraw.

Po drugie, uzależnienie seksualne uniemożliwia często utrzymanie stałego związku. W momencie, kiedy ktoś nie może uzyskać wystarczającej satysfakcji seksualnej, często szuka innych partnerów w tym celu. Oczywiście nie przynosi to zaspokojenia, dlatego działania są kontynuowane. Prowadzi to albo do permanentnej zdrady, albo do niemożliwości zbudowania związku. Zaciera się granica między tym co ważne, a co mniej istotne. Piramida wartości zostaje zachwiana.

Po trzecie, uprawianie seksu w różnych niesprzyjających temu sytuacjach jest groźne samo w sobie. W momencie, gdy robimy to w pracy lub miejscu publicznym, narażamy się na wiążące się z tym konsekwencje. Często odbywanie stosunków z przypadkowymi osobami naraża nas na ryzyko zakażenia się chorobami przenoszonymi drogą płciową, przed czym nie zawsze jesteśmy w stanie się zabezpieczyć. Poszukiwanie nowych wrażeń może być szkodliwe dla naszego zdrowia (penetracja przy pomocy nienadających się do tego przedmiotów) a nawet życia (podduszenie celem wzmożenia intensywności orgazmu).

Częstym zjawiskiem wśród mężczyzn uzależnionych od seksu jest wydawanie dużej ilości pieniędzy na pozyskanie partnerki seksualnej – czy to poprzez przeznaczanie dużej gotówki na częsty „podryw”, czy po prostu kupowanie usług. Może to prowadzić do poważnych problemów finansowych, podobnie jak narkomania czy hazard.

 

Jak utrzymać równowagę?

 

Dobrym sposobem jest z pewnością posiadanie stałego partnera, kochanka o podobnym do naszego seksualnym temperamencie. A jeśli jeden to stanowczo za mało, to warto postarać się by kontakty seksualne ograniczyć do jak najbardziej ścisłej grupy. Tak by nasze zdrowie nie było zagrożone. Pozwoli to cieszyć się odpowiednią ilością seksu, która zaspokoi oboje. Nie należy traktować jednak stosunku jako leku na niezadowolenie z życia, a raczej jako jego integralną cześć, która nie powinna występować zarówno w nadwyżce, jak i w niedoborze. Stosowanie seksu jako jedynego sposobu na poprawienie nastroju lub rozładowanie frustracji niekoniecznie jest najlepszym pomysłem, gdyż może być przyczynkiem do uzależnienia.

Seksoholizm jest zjawiskiem wciąż mało poznanym przez specjalistów. Bez wątpienia istnieje niebezpieczeństwo uzależnienia od seksu. Oczywiście nie wszyscy z nas są podatni na tego rodzaju zagrożenie, jednak nie oznacza to, że problem nie istnieje. Dla wielu osób może być poważnym niebezpieczeństwem, również dla ich najbliższych – szczególnie życiowych partnerów, którzy mogą cierpieć z powodu niedostosowania wzajemnych pragnień i oczekiwań, lub wynikających z uzależnienia zdrad, jak również wszystkich innych negatywnych konsekwencji się z tym wiążących.

Może ci się też spodobać...