SEX-WIADOMOSCI.PL - jest serwisem w 100% darmowym!
Uwaga! Serwis przeznaczony dla osób wyłącznie pełnoletnich! Serwis zawiera materiały o charakterze erotycznym. Jeśli nie ukończyłeś 18 roku życia i tym samym w świetle polskiego prawa nie jesteś osobą pełnoletnią, nie wolno Ci wchodzić dalej. Wchodząc dalej świadczasz, iż jesteś osobą pełnoletnią, akceptujesz regulamin i polityke prywatności oraz chcesz oglądać materiały erotyczne z własnej, nie przymuszonej woli. Jeżeli jesteś osobą pełnoletnią kliknij w przycisk "POTWIERDZAM".

Kocham Cię, ale nie pragnę!

Gdy poznajemy osobę wyjątkowo interesującą dla nas, staramy się do niej zbliżyć i poznać ją. Kiedy to już nam się udaje zabiegamy o nią i staramy się zrobić wszystko, by jej się spodobać. Często niedostępność jeszcze bardziej motywuje, a urok osobisty przyciąga.

 

Pierwsze wspólne kroki

 

Początki nie zawsze są łatwe, ale jeśli On/a Cię bardzo pociąga, nie poddajesz się. To dziwne, lecz brak odpowiedzi na kolejnego sms-a, czy nagłe odwołanie spotkania na ogół nie powodują rezygnacji z prób bliższego poznania,  ani rezygnacji z kontynuacji młodego związku. Raczej motywują do dalszego zabiegania o względy. Oczywiście pod warunkiem, iż wcześniej nasza sympatia okazała nam jakiś cień zainteresowania, czy dała nadzieje na coś więcej.

 

Gdy dwoje ludzi nie mieszka ze sobą, nie dzieli ze sobą codzienności, oraz gdy nie łączą ich wspólne zobowiązania; często odczuwają  potrzebę zabiegania i walki o siebie. Jednak po ślubie, bądź wspólnym zamieszkaniu wiele rzeczy nie raz zmienia się diametralnie. „Posiadanie”    upragnionej osoby zaczyna sprawiać, że przestajemy odczuwać potrzebę zabiegania o nią i dbania o siebie tak bardzo jak było to wcześniej. Poniekąd  zaczynamy zachowywać się tak, jakby była ona naszą własnością i nic tego nie mogło by zmienić.

 

Jesteśmy ze sobą z miłości

 

I co z tego? Oczekiwanie, że związek z miłości zagwarantuje dozgonne szczęście jest naiwnością.  To nieprawda, że miłość do partnera jest lekiem na całe zło i problemy. Co więcej niepielęgnowane uczucia również umierają, ale najpierw umiera pożądanie.

 

Jak nie dziś to jutro

 

„On już mnie nie pragnie”, „nie zabiega o mnie”, „dla niego jest ważniejsze jego hobby\” (czytaj: komputer, mecz, auto) . Czy takie myśli przychodzą ci do głowy, a może w podobny sposób skarżysz się przyjaciółkom? Taki problem występuje często w związkach, w których jedna ze stron o wiele mocniej zabiegała o drugą i bardziej okazywała uczucia. W zasadzie robiła to bez względu na to, czy partner odwzajemniał jej ciepłe gesty i słowa, czy też nie.  Osoba bardziej zaangażowana potrafi nie raz wyprzedzić oczekiwania ukochanego, a nawet zrobić więcej niż on oczekuje. Niby takie zachowanie to nic złego, jednak uczy bierności. Natomiast ciągła inicjatywa w zbliżeniach i nadmierne okazywanie uczuć mogą pozbawić partnera ochoty na seks.

 

Mimo tego, że mężczyzna lubi gdy czasem kobieta zainicjuje seks, jej nadmiar może sprawić, iż przestanie on adorować kochankę. W końcu może się to skończyć słowami: „kochanie, już mnie nie pociągasz”. 

 

Rozciągnięte dresy i wiatr we włosach 😉

 

Niestety uczucia, czy sentyment do ukochanej osoby nie wystarczą by była Ona dla nas tak pociągająca jak kiedyś.

 

Być może uważasz, że zmieniający się wygląd to sprawa naturalna, lecz jeśli partner cię kocha to nie będzie on dla niego żadną przeszkodą w namiętnym seksie. Taki tok myślenia jest błędny. Na ogół to właśnie wygląd jest pierwszą sprawą na jaką zwracamy uwagę, pociągają nas w kimś kształty, sposób poruszania, ubiór i inne sprawy… Mimo że zakochujemy się (również) w osobowości i upodobaniach to pożądamy ciała.

Gdy przestajemy o siebie dbać, stajemy się jakby po części kimś innym. Nie ma już tych pięknie uwypuklonych krągłości, podkreślonych oczu i zapachu pięknych perfum. Oczywiście kochamy nadal, ale nie potrafimy rozpalić w sobie dawnego ognia namiętności do partnera, partnerki…. W końcu gdy On Cię poznawał na pewno starałaś się wyglądać kobieco i chętnie go kusiłaś. On natomiast dbał bardziej o swoją sylwetkę i dobór ubrań…

 

Czasem prawda jest okrutna, lecz z drugiej strony poznanie jej może okazać się pomocne. Świadomość, że przestaliśmy być już atrakcyjni seksualnie dla partnera, z pewnością jest bolesna. Jednak  nadal jesteśmy tymi samymi ludźmi, to oznacza, że często wystarczy dołożyć trochę starań by zmienić stan rzeczy. Warto zabiegać o wygląd zewnętrznym, nie tylko dla ukochanej, upragnionej osoby, ale przed wszystkim dla siebie.  Pragnąc wzajemności w pewnych sprawach, musimy przede wszystkim dać do zrozumienia partnerowi, iż tego oczekujemy. W jaki sposób? Nie tylko mówiąc mu o tym, ale również dając możliwość wykazania się. Jeśli chcemy by partner nas na nowo dostrzegł, musimy pamiętać iż nasze potrzeby są równie ważne. Dlatego nasze życie nie  powinno skupiać się wyłącznie na domu, mężu i dzieciach. Chwilowe rozstanie, czy pozwolenie by sam zadbał o siebie w waszym domu, a nawet nakłonienie go by czasem to on przygotował jakiś posiłek (lub zajął się czymś innym co z reguły należało do Ciebie) może wyjść tylko na dobre.

 

Wspólne zamieszkanie, czy ślub nie są osiągnięciem celu, to jest dopiero początek drogi.  W zasadzie to jest dopiero start, na początku biegniemy przez nią pełni sił i przekonani o wygranej. Lecz tak naprawdę, z czasem odczuwamy zmęczenie, a nawet znudzenie.  Dlatego zawsze należy dbać o kondycje związku i… siebie 😉

Może ci się też spodobać...