Śr10012014

Aktualizacja07:03:17 AM

Romans lepszy od związku?

Sex wiadomościWiększość osób, które mają za sobą romans stwierdzi, że jest On bardzo pasjonującą sprawą. To nie to, co związek ze partnerką życiową. Mimo tego, okazuje się że tylko 1 na 10 takich znajomości przeradza się w dłuższą i trwalszą znajomość. Czyżby romans był lepszy tylko na krótką metę? Co sprawia, że wydaje się nam często tak pociągającą wizją?

 

Bez zobowiązań

Romans to dla większości znajomość bez zobowiązań. Ich brak to z jeden z plusów,  nikt nic nikomu nie obiecuje, a tym bardziej nie przyrzeka. Spotykając się od czasu do czasu, całkiem inaczej postrzegamy daną osobą. Jakoś łatwiej się porozumieć, ba wydaje się nawet, że kochanek (kochanka) rozumie nas o wiele lepiej niż własny partner. 

 

Pożądanie

Cóż, pożądanie to coś czego często zaczyna nam brakować w wieloletnim związku; ale przecież nie zawsze tak było. Z pewnością na początku Twojego związku czułeś się zupełnie inaczej: dreszcz emocji, podniecenie, namiętność, chemia. To wszystko miało całkiem inny wymiar.  Szukając doznań i odczuć sprzed lat wikłamy się w romanse. One powodują, że zaczyna buzować w nas krew, adrenalina rośnie, a wraz z nią pożądanie. 

 

Ktoś inny

„Rutyna” skutecznie uśmierca namiętność. Co zrobić? Najprościej jest poszukać jej w innych ramionach. Już sam fakt, że sypiamy z kimś innym niż własny partner powoduje, że czujemy silniejsze podniecenie. Jest jeszcze jedna, istotna rzecz: spotykając się z nową osobą, chcemy wypaść jak najlepiej. Zaczynamy zwracać na swój wygląd o wiele większą uwagę, a druga strona postępuje podobnie. Kochanka to kobieta zadbana, pachnąca, kusząco ubrana – kobieca. Nie kojarzy nam się ani z dziećmi, ani z problemami. Z nią przeżywamy ulotne chwile, skradzione codzienności. 

 

Złuda?

To wszystko co zostało napisane powyżej stawia romans w bardzo kuszącym świetle. Jednak tak jak wspomniałam są to tylko ulotne, kradzione chwile. Fundując sobie poniekąd podwójne życie stąpamy po bardzo kruchym lodzie. Tak naprawdę większość uwikłanych w przelotne znajomości, wcale nie zamierza stawiać na szali swojej rodziny, małżeństwa i wszystkiego co z tym się łączy. Bywa, że wmawiamy sobie: to tylko seks, nic nieznaczący epizod.  Czy tak naprawdę jest? Niestety nie. Seks z kimś kto nas nie pociąga seksualnie z pewnością nie był by niczym kuszącym. Co za tym idzie, jeśli wikłamy się w romans; to jest to osoba na widok której serce zaczyna szybciej bić. Nie mamy do końca kontroli nad własnymi uczuciami, czy emocjami. Przestajemy racjonalnie postrzegać własne zachowanie. 

Zarówno kobiety, jak i mężczyźni ustanawiają sobie podobne zasady. Jednak kobiety mają większy problem z reguły, z kontrolowaniem własnych emocji, są gotowe więcej zaryzykować. Natomiast bardzo rzadko się zdarza, by mężczyzna rezygnował z długoletniego związku dla nowej, gorącej znajomości, nawet wtedy jeśli zaangażuje się uczuciowo. 

 

Odrobina wysiłku

Brakuje ci porywów namiętności, poczucia że jesteś atrakcyjna, kobieca (męski) itd.? Romans to najprostsza droga do ich osiągnięcia na nowo. Niestety ta droga daje krótkotrwałe efekty, jest jak czar który może prysnąć w każdym momencie –  zabierając ze sobą, więcej niż dała. Wieloletni związek wcale nie musi przekreślać satysfakcjonującego i pełnego ekscytujących przeżyć życia seksualnego. Aby tak było musimy zdobyć się na odrobinę wysiłku, a w zasadzie powinniśmy stale pracować nad związkiem. Jednak taka „praca” może być samą przyjemnością, o ile obu stronom na sobie szczerze zależy...

"Kusząca wizja romansu" - porozmawiaj z nami na ten temat na FORUM

 

Artykuły A - Z

Tagi