So08302014

Aktualizacja07:03:17 AM

Nasz debiut w trójkącie

(3 - Ocena użytkowników)

Nasz debiut w trójkącie

Witajcie

Historie , którymi się z wami podzielę wydarzyły się naprawdę. Zacznę od naszego pierwszego -PRZEMYŚLANEGO- spotkania. Dodam ,że jesteśmy fajnym i atrakcyjnym małżeństwem z długoletnim stażem. Obecnie ja , szczupła , bezpruderyjna , biseksualna laska mam 35 wiosenek , mąż 39-cio letni , wysoki wysportowany , ze sporym sprzętem. Z Robertem jestem od 17 lat , w szczęśliwym związku , od początku wiedział że podobają się , mi kobiety zdarzyło się nam , zabawiać z moimi koleżankami , po imprezkach , lecz w przypadku płci przeciwnej , nie byłam zadowolona ze spotkań. Nie warto nawet wspominać.

Pragnęłam miłości z dwoma facetami , zobaczyć jak to jest , więc daliśmy ogłoszenie do gazety erotycznej.
I tak poznaliśmy Adama z , którym od 9 lat utrzymujemy kontakt.
Na zapoznawczym drinku , stwierdziłam ,że się mi podoba , był dość przystojny , wysoki z poczuciem humoru , a co najważniejsze z doświadczeniem w seksie grupowym..

Umówiliśmy się na piątkowy wieczór.

Od rana chodziłam , podniecona , a myśl że w końcu , przeleci mnie inny facet z moim mężem , doprowadzała mnie do obłędu. Tysiące myśli , co , jak , żeby tylko się nie wygłupić itp...Odświeżona , ogolona cipka , nóżki , delikatny makijaż , nic tylko wybrać kreacje ..Zastanawiałam się co mam założyć , nie należę do osób wstydliwych , wręcz odwrotnie , lecz na pierwszym spotkaniu , nie chciałam wyglądać jak dziwka. Ale Robert uświadomił mnie , że wygląd to istotna cecha spotkania. Musiałam przyznać mu racje. Biała sukienka , z dekoltem , do pępka przewiązana na szyi , koronkowa biała bielizna , pończoszki i na stópki szpileczki.. Mąż był zachwycony. Zapytałam będąc już gotowa , do spotkania
co mam robić , jak zacząć czy to mam być ja.. Pustka w głowie..
- Koczanie wszystko będzie , dobrze .
- Zostaw to , samo się potoczy nie ma co planować...

Rozległo się pukanie , nasz gość był punktualny , przywitał się z nami, wręczając mi kwiaty i słodycze , a mężowi
butelkę whisky. Byłam tak spięta , zdenerwowana jak bym czekała na egzekucję. Rozmawialiśmy o wszystkim , poznając się lepiej , atmosfera była miła. A bałam się , że nie będziemy mieli wspólnych tematów do rozmowy. To z wieczoru będzie klapa. Na szczęście było inaczej , ciśnienie ze mnie zeszło. Adam siedział z boku na rogówce , a ja obok męża lekko wtulona. Alkohol troszkę nas , (mnie na pewno) wyluzował.

Zaczęłam swobodniej się zachowywać , nie było widać już , po mnie jakiegokolwiek zdenerwowania. Moja sukienka , przy każdym moim ruchu , odsłaniała moje , piersi , w staniku , żałowałam w tej ,
chwili że go założyłam. Adaś spoglądał na moje uda , wysoko podciągnięta sukienka , znacząco
odsłaniała moje nogi. Zdałam sobie sprawę , że tak właśnie ma być , mam ich podniecić.
Bo ja byłam.
Coraz bardziej zaangażowana w rozmowę , moje nóżki rozchodziły się na boki. Widziała jak jego błysk w oku , jego uśmiech na widok mojej małej , którą niebawem , będzie miał. Mąż widząc moje zachowanie , nie próżnował
Dobrze się , bawiąc , odruchowo nie panując w tym momencie nad swoim zachowaniem , bo często tak siadałam
i tym razem było podobnie. Ułożyłam nogi na łóżku , inaczej mówiąc siadłam po -turecku-.
- Wybaczcie skorzystam z toalety. - rzekł Adam.
- Boże jak jestem podniecona.
- To dobrze.
- Wyluzuj kochanie - dodał mąż szeptem.
- Jestem..
Zaczęłam go całować , dłoń Roberta odsłoniła moje mokre majteczki , nabrzmiała do granic cipka , pragnęła
pieszczot. Usłyszeliśmy że Adam wraca , palce męża nadal , muskały mnie po myszce. Zadowolony z widoku
nasz gość sekundę zastygł w bez ruchu , w tym momencie wstałam , odsunęłam ławę. Nogi trzęsły mi się jak galareta.
- Miśku rozłożysz łóżko - poprosiłam
Usiadłam koło Adama , patrzył na mnie , by w końcu mnie zacząć całować. Jego dłoń powędrowała do mojego krocza.
- Mokrutka jesteś.
- A jaka mam być hm...
- Rozbierzcie się - poprosiłam wstając.
Gdy oboje byli już nago , dostałam małego szoku. Mój kochanek wspominał że , długiego członka to on nie ma , ale jest trochę gruby... To fakt, pięknie wyglądał stojąc na baczność ,ale z tym trochę to Adam przesadził.
Rozbierałam się pomału , zostałam w samych szpilkach i pończoszkach. Ścisnęłam swoje twarde piersi , wielkości dorodnych pomarańczy. Podeszłam , mój kochanek zaczął je całować , pieścić drażnił moje sterczące sutki , mocno ścisnął moje pośladki i uniósł i położył na łóżku.
- O-o-o-o-o-och -
Jego usta zatopiły się między moimi nogami. Język wkradał się w moją ciasną cipkę , paluszkami rozszerzał otworek by móc wejść nim głębiej.
- O tak , nie przestawaj...
- Rób tak , ja , ja zaraz dojdę...
Słyszałam jak spijał moje soki , jego usta szalały...
-Je-e-e-e-s-s-st....- krzyknęłam , dociskając jego głowę do moje cipy..
Zagryzałam usta , dysząc jak lokomotywa.
- Cudownie.
- Połóż się..
Adam położył się obok , z trudem objęłam dłonią jego pałę , lizałam jego główkę , z problemami ale udało mi się , włożyć go do ust , myślałam że popękają mi kąciki ust.. Delikatnie pochłaniałam jego grubego kutasa... Dłonie męża i kochanka pieściły moje ciało. Sięgnęłam po kutasa Roberta , by po chwili obciągać im obu. Zadowolona z siebie , ssałam mocno niemal się nimi dławiąc , ściągając skórkę , lizałam ich czerwone łebki jak smakowe lody..
- Włóż mi - poprosiłam Adama
Szybko założył na swojego kutasa , kondona. Z fiutem w ustach klęczałam , wypięta , czekałam na mojego kochanka..
-A-a-a-a-a-a-a - krzyczałam
- O matko .
- Rozerwiesz mnie - dodałam gdy w moja nabrzmiałą i ciasna cipę wciskał się taki drągal..
- Tak , pomału , jest.....
- Och wspaniale....
- Rżnij mnie błagam...
- Mocno , nabijaj swojego kutasa...- błagalnym głosem prosiłam o mocny seks , czułam jak wypełnia moja pochwę , jego ruchy były coraz szybsze. Dłońmi rozszerzał pośladki , drażniąc paluszkiem moje oczko , pieprzył mnie mocno , aż dławiłam się kutasem męża , który się zorientował , że w takim stanie i przy takim dymaniu jego żony nie byłam wstanie zająć się jego członkiem.. Błagałam by tylko nie zwalniał , nabijałam się na niego , sama gdy tylko chciał zwolnić..
- Uderz mnie w dupcie - poprosiłam jęcząc...
- O tak...
- Je-e-e-e-s-st , jest o k.....a - moje ciało eksplodowało , w cipie miałam wulkaniczna erupcje , niesamowite skurcze zaciskały się na jego kutasie..
Opadłam na łózko..
Szybko obróciłam się na plecy , wsadziłam sobie z powrotem go do norki , wsparta na łokciach patrzyłam , jak jego maczuga , rozwala moja cipę...
- Dobrze ci - zapytał.
- Cudownie , bożę jak we mnie się on zmieścił - dodałam patrząc na swoje krocze..
Robert siadł za mną , oparłam się o niego , wsadziłam rękę za siebie łapiąc go mocno za wilgotnego kutasa..
Jego dłonie pieściły moje twarde cycki , naciągając sutki tak jak lubię ..
- O-o-o-och - wyłam czując nadchodzący orgazm...
- O tak..
- Zaraz znowu dojdę ..
- Ja też.
- Zlej się na mnie , chcę patrzeć jak tryskasz na moje ciało... poprosiłam błagalnym głosem..
Moim ciałem zawładnął kolejny raz niesamowity wstrząs , dygocząc , głośno stękałam , pot zalewał mi oczy , przeciągające się skurcze w pochwie , omal nie zmusiły mnie do oddania moczu , moja łechtaczka pulsowała jak szalona...Adam wyskoczył , ledwo zdjął gumkę , a jego sperma tryskała na moje piersi , , brzuszek , gęsta biała , sperma jakby zastygła na mym rozgrzanym ciele. Nie drgnęła , zachowywała się jak dobrze ubita śmietana...
Mocno sapaliśmy oboje , łapiąc oddech..
- Jesteś wspaniała...
- A twoja cipa , to wspaniały tort , z wisienka , którego nie można się najeść..
- Cudownie mnie wypieprzyłeś , na co liczyłam..
- No i na to , że teraz mąż mnie , zaliczy...


- O właśnie tak - syknęłam przez zęby , gdy jego pała wbiła się we mnie , od tyłu. Złapał mnie mocno za włosy i szarpnął do tyłu , mocne pchnięcia , i uderzenia dłonią w pośladki sprawiały podniecający ból...
- O tak , mocno pieprz swoja dziwkę..
- Bij mnie , za to że dałam się wyruchać Adamowi , ukarz mnie - błagałam krzycząc
- Chcesz być ukarana - zapytał mąż
- Tak , chcę ....
Mąż wyskoczył , i mocno uderzył mnie w dupcie , aż byłam zaskoczona i zadowolona , ból był okropny ale nic nie mówiłam było cudownie , nagle poczułam napór na mój tyłek.
- O nie...
- Milcz dziwko , chciałaś kary to masz - rzekł Robert
Adama kutas wdzierał się , tam gdzie jeszcze nikt inny nie był , prócz mojego męża.
- A-u-u-u-a
- Boli - wyłam
Czułam jak w moja dupa się , rozciąga pod jego naporem...
- O matko-o-o-o
- Jest , tak och....
- Teraz mnie ukarzcie , zerżnij moją dupę....
Istne szaleństwo , jego kutas penetrował moja druga dziurkę.
- Kochanie zaraz do.....

Nie dokończyłam.

- O k....a - szczytowaliśmy oboje.
Jego sperma zalała mnie tam gdzie tylko lał mąż...
Moje ciało szalało , wiłam się jak szalona nie mogąc złapać powietrza..
- Pomału , proszę..
- O tak - jego kutas wyszedł z mojej nory....
- Wariactwo..
- Jak mi jest dobrze o mamo....
- Jeszcze nigdy nie miałam takiego seksu- dodałam unosząc się..
Rozszerzyłam nogi , moja cipa nabrzmiała i rozpalona do czerwoności była gotowa na ciąg dalszy...
Usiadłam na mężu jego długi kutas drażnił prawie mój żołądek... Unosiłam się powoli , relaksując się.
- Daj go Adaś postawię ci go..- poprosiłam
Z kutasem w ustach i w cipie , delikatnie się kołysząc , pomyślałam sobie ,,Że tak właśnie wygląda udany seks w trójkącie,,
- Mój kochanku , zerżnij moje usta.. a ty kotku swoja cipkę .. Z mojej pochwy ciekło jak z kranu , od pchnięć , było słychać chlupot.. Dławiłam się pałka Adama , który trzymał mnie za głowę i wsadzał ja w moją buzie , kilka minut trwała egzekucja , zbliżający się mocny orgazm , nasze sapanie jęki , zapach naszych ciał , spermy to wszystko działało jak narkotyk , ich dłonie pieszczące moje piersi , nogi wszystko , wszystko...
- Ja p......e..
- A-a-a-a-a-a jest cudownie ...
Krzyczałam jak szalona szczytowałam z mężem jego wytrysk , był tak mocny czułam jak bombarduję moją pochwę , która zacisnęła się na nim jak szubienica , krople moczu wyciekły ze mnie.... Dyszałam nie mogąc się zając, pałka kochanka...
- Sylwia do...
- Zlej się mi do ust przerwałam mu widząc jego reakcję ...
Otworzyłam buzię szeroko jak tylko mogłam , jego salwa uderzała o moje podniebienie , łykałam szalejąc z rozkoszy , pierwszy raz ktoś prócz męża zlał mi się , do ust bym przełknęła.. Oblizałam się , zlizałam z jego kutasa resztki spermy.. Opadłam na łóżko , wzdychając , dygocząc nie mogłam nic sensownego powiedzieć , byłam w siódmym niebie,,,
-Wspaniale...
- Chce jeszcze... - dodałam z uśmiechem.
- Nie ma , problemu , odpoczniemy i możemy lecieć dalej - rzekł Adam..
- Adaś żartowałam... ha ha..
- Jak na pierwszy raz , to jestem zaspokojona , i wykończona...
- Kochanie a ty jesteś zadowolony , z tego co zrobiłam.
Jego namiętny pocałunek , był odpowiedzią ..
- Jak mogę , to dodam że jesteś , niesamowita i doskonała w łóżku... - rzekł mój kochanek..
- Dziękuje , momentami się nie kontrolowałam , robiłam , zgadzałam się , na takie rzeczy że , no .. Brak mi słów..
- Tylko jedynym minusem były gumki nie przepadamy za nimi..- rzekłam jednym tchem..
- Ja też , ale to nasz pierwszy raz więc...
- Ale zaręczam jestem zdrowy , sypiam tylko z moja dziewczyna , która nie uznaje seksu grupowego jak wam wspominałem no i teraz z tobą Sylwio..
- To niech tak zostanie , i sypiaj ze swoja kobietą i ze mną ha ha ha..
- I obejdziemy się bez gumek następnym razem ...
- Super.. Dzięki za zaufanie...

Leżeliśmy nago z dobra godzinkę , jak nie dłużej rozmawiając o seksie... Czas naglił Adama , namiętnym pocałunkiem pożegnałam się z nim , a on soczystym całusem z moja cipka...

Leżeliśmy odświeżeni w łóżeczku...
Zadowoleni , ja szczęśliwa zaspokojona , nabrałam ochoty by w moja wtulona dupcię wszedł Robert...
Nie czekałam długo , wsunął się w mój tyłeczek... Obolały i naciągnięty ale , przyjemność , wygrywał u mnie z bólem ha ha.. Nasze zmysły pobudzaliśmy o naszych następnych fantazjach , które chcielibyśmy zrealizować..
- O boże cudownie , jak tak wchodzisz mi do tyłka.... szeptałam podniecona...
- Chcę dojść z tobą .. - usta mi się nie zamykały , zmrużyłam oczy . ściskając dłoń męża która pieściła moje cycki...
- Pomyśl żabko jak obciągałaś Adamowi i , skakałaś na mnie ..
- Tak mów , mów podnieca mnie to jeszcze bardziej - przerwałam mężowi..
- I gdyby , trzeci kutas wszedł w twoja dupę ...
- Je-e-e-e-s-s-st ... - czułam nasz wspólny orgazm , cudownie jego pałka podrygiwała we mnie , wtuleni mocno w siebie , sapaliśmy z podniecenia... Obróciłam głowę do męża , i rzekłam..
- Tego tez chcę , chciałabym się ruchać , przy tobie z dwoma facetami..
- Adama mamy tylko poszukać drugiego.. - dodałam..
- Okey , mogę nawet trzech , poszukać...
- Kochanie wszystko w swoim czasie...
- Kocham cie i dziękuję ze zgodziłeś się by mnie przeleciał inny mężczyzna , odwdzięczę się... ha ha
- Kochanie nie musisz , widok ciebie z innym mnie strasznie podnieca. Kocham gdy jesteś taka śmiała otwarta...
- Dla ciebie , mogę być zawsze niegrzeczna , nie obiecuję mówię poważnie ...

Nie wiem kiedy usnęłam , ale pamiętałam swoje ostatnie słowa...

Sylwia

 

Komentarze  

 
# Tom 2013-03-16 08:03
Ufffffff
Superrrrrrrr
Odpowiedz
 
 
# Greg 2013-06-03 01:05
świetne opowiadanie, wiele bym dał, zęby moja żona zgodziła się na trójkąt
Odpowiedz
 
 
# ewa 2013-11-13 18:24
Jak macie faceta to go izolujecie i traktujecie jak bankomat!.U nas w zwiazku jest pełne otwarcie bez tabu mąż jest zawsze podczas badań u ginekologa przy mnie nawet na fotelu wspierał porody mamy do tego przwo nawet w szpitalu podczas zabiegów i badań ust 2008 r art21 Prawo Pacjenta.Takie sytuacje ączą partnerów bo on się liczy w naszym związku a nie jakiś ginekolog czy kto inny!!
Odpowiedz
 

Artykuły A - Z

Tagi