SEX-WIADOMOSCI.PL - jest serwisem w 100% darmowym!
Uwaga! Serwis przeznaczony dla osób wyłącznie pełnoletnich! Serwis zawiera materiały o charakterze erotycznym. Jeśli nie ukończyłeś 18 roku życia i tym samym w świetle polskiego prawa nie jesteś osobą pełnoletnią, nie wolno Ci wchodzić dalej. Wchodząc dalej świadczasz, iż jesteś osobą pełnoletnią, akceptujesz regulamin i polityke prywatności oraz chcesz oglądać materiały erotyczne z własnej, nie przymuszonej woli. Jeżeli jesteś osobą pełnoletnią kliknij w przycisk "POTWIERDZAM".

Inna

To było jakieś pół roku temu. Poznałem ją na jednym z czatów regionalnych. Od kilku miesięcy dzień w dzień przesiadywałem na nich, do końca sam nie wiedząc czego szukam. Pieprzenie bez celu, przerywane od czasu do czasu wyrywaniem „czegoś” do pieprzenia. Właśnie w ten sposób podchodziłem wtedy do rzeczy. Bez większego zaangażowania, emocji i zobowiązań. Kobiety – wszystkie takie same: kłamstwa, kasa i seks.

 

W pamięci utkwiło mi jej pewne pytanie „naprawdę tak mocno, ktoś Cię zranił?”. Zdziwiłem się, że aż tak bardzo to czuć. Nie wiem jakim cudem udało się jej, naciągnąć mnie na krótkie zwierzenie.  Choć była kolejną z kilkudziesięciu moich rozmówczyni, była pierwszą która wzbudziła we mnie zainteresowanie wykraczające poza ciekawość jej umiejętności seksualnych. Mimo tego, obiecałem sobie, że tak czy siak sprowadzę ją do parteru. Uwiodę, zerżnę i zapomnę. Miłość nie istnieje, nie istnieją uczucia wyższe. Istnieje tylko chuć, żądza i zwierzęce instynkty – myślałem i zamierzałem kolejny raz się w tym przekonaniu utwierdzić.

Magda miała nieziemsko niewinną twarz. Oczy pełne radości, ale również tajemniczości i jakby… dobroci. Do końca nie mogłem jej odgadnąć, chwilami prowokująca, a chwilami zawstydzona. Inteligentna i kobieca. Lekko zawinięte kosmyki blond-rudawych włosów miękko układały się na jej ramionach. Czułem się uwodzony… Mimo całego jej uroku i delikatności, próbowałem być szorstki jak zwykle, choć nie wiem czemu miałem ogromną chęć dotykać ją czule, muskać jej ciało, poddawać się jej dłoniom.

Najpierw rzuciła się na mnie z dziką namiętnością, wpijając się w moje usta, potem na chwilę uległa pod moim ciałem tonąc w falach pościeli. Objęła mnie swoimi udami, tak że czułem jak napieram na jej kobiecość. Aż w końcu z całym impetem odepchnęła mnie, przewracając na plecy. Sytuacja się odmieniła, teraz to ona siedziała na mnie okrakiem rozpinając mi koszule, jej szczupłe palce zwinnie rozpinały guzik po guziku. Rozchyliła ją i zaczęła gładzić mój tors, potem nachyliła się i zaczęła go całować, ledwie muskając ustami. Przyjemne doznanie, powodujące duże zaskoczenie, żadna kobieta, nawet ta najbliższa kiedyś memu sercu nie całowała mnie w ten sposób. Schodziła niżej, rozpinając moje spodnie, walcząc z rozporkiem, szarpiąc się by je zsunąć jak najniżej. Aż w końcu dobyła to czego szukała, oblizała się burząc na chwilę obraz grzecznej dziewczynki i objęła moją męskość ściśle ustami. Utonął w niej głęboko, jej język ocierał się bez ustanku, mocząc i drażniąc. Potem zaczął pulsować, trącając wędzidełko i w końcu zataczać kręgi wokół wieńca. Jej dłoń zacisnęła się na moim kutasie, lekko poruszając się. Zwykle w takich momentach mówiłem: ssij moja suko! W tej chwili jednak położyłem jedynie dłoń na jej głowie, delikatnie wczesując palce w jej włosy. Nie zamierzałem jej ponaglać ani instruować, była doskonała w tym co robiła.

Po jakimś kwadransie mogłem wreszcie to ja utonąć w jej kobiecości, spijając jej cudowne soki, które obficie sączyły się z jej wnętrza. Czułem się inaczej niż zwykle, pragnąłem nie tylko ją posiąść, ale również ofiarować coś od siebie….  Cichutko jęczała, ściskając w dłoniach własne piersi. Zanurzyłem w niej palce, by odkryć, iż jest wyjątkowo mokra. Wyprzedzając moje pragnienia, szepnęła: „kochaj się ze mną”.

„Kochaj”? Mogłem jedynie ją zerżnąć. I tak zrobiłem, próbując ostatkami sił odgrywać zwykłego chama… Rozkoszując się widokiem jej falujących pośladków tonąłem w jej wnętrzu. „Jeszcze, jeszcze” –  proszące z jej ust, zachęcało do szybszego galopu. Wreszcie osunęła się twarzą w poduszkę, wydając nieco głośniejsze odgłosy. Musiałem mocniej uchwycić jej biodra by jeszcze raz i drugi poczuć jej głębie, która właśnie zaciskała się na moim rumaku. W końcu wybuchłem na jej krągłe pośladki, szybkim ruchem odwróciła się do mnie spijając resztki mojego nasienia.

W takim momencie powinienem zapalić papierosa i się pożegnać. Spojrzałem na nią, patrzała na mnie z nieskrywaną rządzą. Jej pocałunek niemal całkowicie zbił mnie z tropu: „Było cudownie”. Przestraszyłem się uczucia ciepła, które ni stąd, ni zowąd  ogarnęło moje podbrzusze. Szybko się ubrałem, rzucając na pożegnanie: „Zadzwonię, jak mnie przyciśnie”.

 

 

{loadposition myposition}

 

Może ci się też spodobać...