Wt04282015

Aktualizacja01:17:14 PM

Odwiedziny sąsiada

Był wieczór. Wieczór jak każdy inny. Siedziałam sama w domu popijając sobie spokojnie winko i nie mając żadnego ciekawego planu na ten wieczór. Trochę to winko otworzyłam z powodu jakiegoś takiego poczucia nudy i niezadowolenia. Wieczór zapowiadał się więc słabo, śpiąco – nudząco. Aż do pewnego momentu, na szczęście.

Noc za barem


Niedziela, męża nie było, pilny wyjazd a ja nudziłam się jak diabli. Do południa długa kąpiel, zabawa myszką hi hi, która lekko mnie nakręciła.. Telefon do Moni, jak się okazało jechała do swingers clubu X, miała stać za barem, nie mieli personelu, zresztą jak zawsze :-) Żadna z dziewczyn nie mogła się odnaleźć w tym lokalu :-) Jej propozycja bym pojechała z nią spasowała mi i po kilku minutach zadzwonił szef, że podjadą po mnie po osiemnastej.

Na Podlesiu z golaskami.

Witam ponownie mam nadzieje, że i tym razem was nie zanudzę :-)
Tym razem świeża historia, ostatnie kilka słonecznych dni sprzyjało na wypady nad wodę. Oczywiście udało się nam wyskoczyć w weekend na basen, ale tłum ludzi nas przytłaczał, dlatego postanowiliśmy coś wymyśleć.

Rocznica Ślubu

Zapraszam na kolejną historię z naszego życia intymnego. Dla odmiany postanowiłam namówić męża by opowiedział swoimi słowami ostatnią naszą imprezę i to był mój błąd ha ha, bo wszystko musiałam pisać sama, jemu się nie chciało. W związku z tym jak się przejęzyczę w pisowni to sorry :-)

W odwiedzinach

     Zapraszam na kolejna lekturę z naszego życia erotycznego..
Mam nadzieję że po przeczytaniu naszej historii ,,GRUPOWE ODKUPIENIE'' z zainteresowaniem przeczytacie o naszej wizycie u Michała. Po pięciu dniach szalonego rżnięcia w Wiśle, zaprosił nas do siebie... Okazja hm... tak myślałam, lecz jak się okazało kilka miesięcy później Michała żona poleciała z dziećmi do Egiptu, a mój mąż nagle w tym samym czasie miał jechać na szkolenie do Poznania, a Michałek mieszkał 30 km pod Poznaniem :-)

Artykuły A - Z

Tagi