Pt07252014

Aktualizacja07:03:17 AM

Cuckold - zerżnij moją żonę!

Sex wiadomościCuckolding – to zachowanie seksualne, w którym mężczyzna czerpie satysfakcję z obserwowania, lub nawet samej świadomości, że jego żona uprawia seks z innym mężczyzną. Jest to dość ekstremalna forma czerpania przyjemności seksualnej, podobnie jak swing i dogging. 

 

Jeden z blogerów, opowiadający o swoich fantazjach i doświadczeniach na ten temat pisze, że mężczyzna w takim układzie (cuckold) czerpie satysfakcję z dzielenia się własną partnerką z innymi mężczyznami.  Nie chodzi jedynie o sytuację, w której on aranżuje spotkanie na którym obcy facet ma zerżnąć jego żonę i doprowadzić ją do rozkoszy (co jest bardzo istotne), ale również o pozwalanie na „kontrolowaną zdradę” o której on ma tylko świadomość, jak i dzielenie się nagimi zdjęciami partnerki i filmami erotycznymi z jej udziałem itd..

 

Nie ukrywam, że taka forma czerpania satysfakcji jest dla mnie bardzo ekstremalną i nie potrafię sobie nawet wyobrazić takiej sytuacji. Dlaczego? Choćby z szacunku i miłości wobec mojego partnera. Jednak osoby których temat dotyczy, oświadczają że szacunek nie ma tu nic do rzeczy, a podjęcie decyzji musi być poprzedzone dokładnym przemyśleniem i obopólną zgodą. Cóż nie jestem sama ze swoim podejściem do tego typu zachowań, jednak próbuje je pojąć. Osoby mnie podobne, również próbują zrozumieć dlaczego mężczyzna godzi się na taki układ, ba będąc na ogół jego pomysłodawcą? Niektórzy sądzą, iż chodzi o upokorzenie, gdyż wielu zwolenników tej formy otwarcie nazywa siebie rogaczami. Jak jest naprawdę?

 

Cóż, tę prawdę trudno odnaleźć, gdyż zastanawiam się co bierze górę w mężczyznach cuckold, oraz na ile są szczerzy sami ze sobą? A co Oni i ich partnerki sami mówią na ten temat:

 

Beyon pisze, iż w takim układzie jest sprowadzana do poziomu „posłusznej suki” - jest na rozkazy swojego pana, który jakby rozporządza jej ciałem i to właśnie on sprawuje kontrolę, jak daleko ma posunąć się gra, a kiedy ją zakończyć. Sprawowanie  wspomnianej kontroli, oraz dominacja sprawiają, że mężczyzna odczuwa ogromne podniecenie.

 

Proto wyznaje, że w takim układzie partner zostaje „zmuszony” do rywalizacji. Oddaje żonę w seksualne posiadanie innemu mężczyźnie, ale to on musi zwyciężyć. Żona musi posłusznie do niego wrócić i okazać mu czułość, szacunek i oddanie. On natomiast ma satysfakcję, że jest samcem dominującym. 

 

Bloger na swoim blogu wyznaje, że mocno nakręca go świadomość, że jego żona po ostrym rżnięciu wraca do niego i oddaje się jemu. Podnieca go myśl, że dopiero co dotykał ją inny mężczyzna, co więcej – że był w jej ustach, a być może nawet pozostawił w niej swoje nasienie. Wspomniany wyżej Proto nazywa to „potrzebą wyprzedzenia plemników intruza”

 

Tych i jeszcze innych skutecznie nakręca świadomość, iż cuckolding to temat tabu i łamanie wszelkich norm moralnych i przyjętych zasad. Wydaje się oczywistym, że w związku dwojga ludzi, którzy się kochają istnieje coś takiego jak potrzeba przynależności i wzajemnego oddania – jednak tu ta zasada jest łamana. Pomimo tego, że partnerka wraca do swojego rogacza i na ogół po wszystkim musi go zaspokoić seksualnie. 

 

Nasuwa mi się wiele pytań i wątpliwości...  Czy takie zachowania nie rujnują związku, zaufania? Jak odnoszą się one do stanu emocjonalnego mężczyzny i odczuć kobiety? Bloger wyznaje, że mimo tego, iż cuckolding go bardzo pociąga i daje ogromną satysfakcję; to nie raz sprawia, że jego emocje wymykają się spod kontroli. W głowie pojawiają się pytania, czy jestem w stanie zaspokoić jeszcze własną żonę, czy nie tracę nad tym wszystkim kontroli?

 

Zwolennicy tego typu zjawiska twierdzą, że to mężczyzna powinien być ich pomysłodawcą i inicjatorem.  W przeciwnej sytuacji, gdy kobieta namawia mężczyznę i rozbudza w nim chęci pozostania cuckoldem naraża jego poczucie wartości jako mężczyznę – samca dominującego. Mimo wzajemnej zgody i chęci spełniania takiej fantazji użytkownik Dotknięty pisze, że choć o tym marzył to teraz nie może się pozbierać psychicznie. Odczuł ogromny ból, widząc że jego ukochana kobieta oddaje się innemu mężczyźnie, a on na to pozwolił. Więź jaka między nimi była i bliskość uległa zniszczeniu nieodwracalnie – Ona przestała być wyłącznie jego. Pozostało im jedynie podjęcie prób uporania się z ciężarem emocjonalnym, lub rozstanie. Ktoś inny mógłby stwierdzić, że zapewne tacy ludzie mieli za słabą psychikę i złe przygotowanie. Jednak moim zdaniem nic nie jest w stanie nas przygotować do takich ekstremalnych sytuacji, decydując się na taki krok podejmujemy ogromne ryzyko. Prawdziwie własne reakcje możemy poznać dopiero w momencie zetknięcia się z daną sytuacją. 

 

Podobnie nie jesteśmy w stanie odgadnąć myśli własnej partnerki, oraz emocji jakie w niej są. Na ile jest z nami szczera, czy może nie chce sprawić przykrości parterowi, ulegając mu?    Mężczyzna także nie może mieć gwarancji, że jego seks z partnerką, będzie dla niej nadal satysfakcjonujący. Katia26 wyznaje, że bardzo żałuje iż zgodziła się na cuckolding: „Spróbowałam seksu w relacji cuck i teraz cholernie tego żałuję. Żałuję bo poczułam w realu co to prawdziwy seks, duży fiut, który cie wypełnia po brzegi i kilka orgazmów pod rząd. Mężowi  też się podobało, ale On nie wie, że ja tylko o jednym myślę od tamtej pory – mimo że go kocham, seks z nim przestał  mi sprawić przyjemność... „ Katia26 raczej nie przyzna się mężowi do własnych odczuć, ponieważ bardzo by go tym zraniła, nie potrafi również poprzestać tego typu zbliżeń. Natomiast jej mąż z pewnością przestał tym samym być samcem dominującym i stracił wszelką kontrolę....

 

Tak więc cuckolding, podobnie jak różne formy swingu to ogromne ryzyko, podejmowane przez wiele osób. Pomimo wielkiej satysfakcji na szalę stawiamy nie tylko własne związki, ale poczucie wartości, godności  i szacunku wobec siebie. Decyzję czy warto podejmować w takim razie wspomniane ryzyko pozostawiam wam samym....


Porozmawiajmy na ten temat na forum

 

Komentarze  

 
# Tom Skalski 2012-06-06 12:39
Zgadzam sie w 100%, trzeba sie bardzo dobrze zastanowic, zanim sie zdecyduje na taką forme seksu, bo moze sie okazac ze ten seks "z przed" nigdy juz nie bedzie taki sam, jak wczesniej.
Odpowiedz
 
 
# figaro 2012-06-14 20:00
Zgadzam się z przedmówcą , trzeba się dobrze zastanowić przed takim eksperymentem bo po może być już zapóźno :o
Odpowiedz
 
 
# Edyta 2012-06-15 06:36
Ciekawa jestem czy taki układ by ich podniecał nadal, gdyby żona stwierdziła, że woli nowego ogiera... a on już jest jej zbędny...
Odpowiedz
 

Artykuły A - Z

Tagi