Szantaż

Jak zwykle, mój syn rozrabiaka ma wezwanie do szkoły! Już nie mam do niego sił! Skaranie boskie! Jak nie wagarowanie, to znowu złe oceny i zagrożenie brakiem promocji do następnej klasy. Chyba przejawia się brak ojcowskiej ręki i stanowczego wychowania. Ja, jako samotna matka nie mam serca mu odmówić wielu rzeczy… W końcu, to moje…