Posłuszny Kundel

Roksana wracała do domu wczesnym wieczorem, niosąc ze sobą torbę pełną codziennych zakupów. Była niewysoką szatynką o szczupłej figurze. Miała niecałe trzydzieści lat. Mimo dość delikatnego ciała, w jej ruchach widoczne było zdecydowanie. Piechotą poszła do osiedlowego marketu, by kupić wszystko to, co było jej potrzebne do przyrządzenia dzisiejszej kolacji i jutrzejszych posiłków. W torbie…